Fougasse mistrza Hamelmana.Zaproszenie do marcowej Piekarni!

IMG_0973
 

Mili,
czas pędzi i oto mamy już przedwiośnie!
Nasza piekarnia też się rozpędza,nabiera coraz nowych kaształtów i smaków.
I jakże mnie cieszy,że kolejny raz mam przyjemność przekazać Wam to piekarnicze zaproszenie.
Tym razem propozycja Magdy Konwaliowej.
Piękna i mistrzowska,bo zmierzymy się z Foguasse J.Hamelmana z książki Chleb!
Zapowiada się ekscytująco i ciekawie.
Foguasse zapewne wszyscy znamy i lubimy.
Pieczenie tego prowansalskiego liścia uważam też za bardzo miłą pracę.
Ale Fougasse J.Hamelmana to brzmi szczególnie interesująco.

Kiedy pieczemy?
W weekend 7,8 i 9 marca,dla spóźnialskich lub zabieganych jeszcze w poniedziałek 10 marca.

Kiedy publikujemy?
W sobotę 15 marca o 20.00.

Jak zwykle po publikacjach,proszę o podawanie linków do wpisów z Fougasse. Zbiorę je wszystkie i opublikuję listę piekących.Wtedy będziecie mogli zmieścić ją na swoich blogach.

„Fougasse to regionalna specjalność Prowansji o gęstym, chrupiącym cieście, niezwykłym kształcie i smaku. Smakuje wyjątkowo ze względu na dużą ilość chrupiącej skórki[…]”
J. Hamelman

Fougasse z oliwkami
Przepis J. Hamelmana z książki Chleb

Składniki na 2 chlebki

pâte fermentée
122 g (1 szklanka) mąki chlebowej
79 g (3/8 szklanki) wody
3 g soli
szczypta drożdży

Połączyć drożdże z wodą, dodać mąkę i mieszać do osiągnięcia gładkiego ciasta.
Pâte fermentée powinno mieć konsystencję gotowego ciasta na chleb.
Przykryć dzieżę folią spożywczą i odstawić na 12-16 godzin w temperaturze około 21 C.
Dojrzały zaczyn będzie wyrośnięty i zacznie się w środku lekko zapadać.

ciasto właściwe
320 g (4 ¼ szklanki) mąki chlebowej
48 g (3/8 szklanki) mąki pszennej razowej
255 g (1 1/8 szklanki) wody
6 g soli
3 g drożdży instant
26 g (2 łyżki) oliwy z oliwek ev
40 g (1/4 szklanki) oliwek nicejskich
całość pâte fermentée

Włożyć do dzieży wszystkie składniki oprócz pâte fermentée, oliwek i oliwy.
Mieszać całość na pierwszej prędkości 3 minuty, aby składniki się połączyły.
Podczas mieszania dodawać partiami zaczyn.
W razie potrzeby skorygować hydrację, dolewając nieco wody.
Po wymieszaniu składników ciasto powinno mieć średnią konsystencję.
Włączyć drugą prędkość i dodawać oliwę.
Mieszać 5-6 minut, aby rozwinąć siatkę glutenową.
Dodać oliwki i mieszać na pierwszej prędkości,
tylko tyle, aby składniki były równomiernie rozmieszczone.
Aby oliwki nie połamały się i nie zabarwiły ciasta
można zastosować następującą technikę podczas końcowego mieszania ciasta.
Kiedy ciasto będzie w pełni wymieszane, przed dodaniem oliwek,
zdjąć je z haka i zrobić w środku otwór.
Wsypać około jednej trzeciej oliwek do otworu i włączyć mikser.
Po 20-30 sekundach wyłączyć mikser, ponownie zdjąć ciasto z haka i zrobić otwór w środku,
wsypać połowę pozostałych oliwek i ponownie włączyć mikser.
Tak samo postąpić z reszta oliwek. Mieszać aż będą równomiernie rozłożone w cieście.
Ciasto przykryć i odstawić do fermentacji na 2 godziny.
Po godzinie od rozpoczęcia fermentacji, ciasto wyjąć z dzieży na obsypany mąką blat,
delikatnie rozciągnąć i złożyć na trzy, obrócić o 90 stopni znów złożyć na trzy.
Po 2 godzinach ciasto podzielić na pół, lekko zaokrąglić,
położyć złączeniem do dołu na posypanej mąka powierzchni i przykryć folią spożywczą.
Odstawić na 20 minut po czym rozwałkować tak , aby przybrało owalny kształt.
Przykryć i odstawić na godzinę w temperaturze około 24 C.
Kiedy ciasto wyrośnie, delikatnie je rozciągnąć, mniej więcej o połowę.
Uformować wydłużony trójkąt o wysokości równej półtorej długości podstawy,
a następnie naciąć tak jak na rysunku A.
Jeszcze bardziej rozciągnąć ciasto, aby nacięcia się otworzyły (Rys. B) .
Przełożyć chlebki na ładownik/ łopatę posypana semoliną lub kaszką kukurydzianą.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 230C,
naparować go umieszczając na dole naczynie z gorącą wodą lub wrzucając kilka kostek lodu,
piec 20 minut na kamieniu do pieczenia, aż fougasse będą rumiane i chrupiące, ale nadal miękkie w środku.

Uwagi
Oliwki można zastąpić anchois, pamiętając że anchois są bardziej słone niż oliwki.
Wierzch ciasta przed pieczeniem można posmarować oliwą
i posypać gruboziarnistą solą i ziołami lub czarnym pieprzem i parmezanem.

skanowanie0042

Zapraszamy.
I niech nam się upiecze!

*zdjęcie  pochodzi z książki J.Hamelmana Chleb

156 thoughts on “Fougasse mistrza Hamelmana.Zaproszenie do marcowej Piekarni!

  1. Aniu, piekny chlebek, trudno sie oprzec takiemu listkowi. Oczywiscie, ze z przyjemnoscia dolacze 🙂

    • Post Author Amber

      Reniu,
      ja myślę,że bardzo trudno!
      Bardzo się cieszę,że pieczesz.

  2. Jak się cieszę, że bez zakwasu (znów diabli wzięli mój…), motyw prowansalski skłania mnie ogromnie i najchętniej już dziś zabrałabym się do formowania tego pięknego listeczka. Cudowny pomysł na wiosenny początek, niech z naszymi liśćmi i te na drzewach urosną. Takie moje życzenie. Jak dla mnie zima może sobie już pójść w siną dal!

    • Post Author Amber

      Aga,
      ten marcowy liść zapewne Magda wybrała nie bez kozery.
      Ma odwołać zimę na zawsze!
      Niech Ci się upiecze!

  3. Nie mogę nie wziąć udziału, wyjeżdżam,ale upiekę wcześniej,zaplanuję publikację
    i niech się nam upiecze!
    Dziękuję Aniu za zaproszenie, pozdrawiam wiosennie, dziś
    w Małopolsce plus 12 st i pięknie słoneczko pieściło.

    • Post Author Amber

      Bożenko,
      jesteś niezwykła!
      Wiele osób wyjeżdża, ma plany takie lub inne…
      A Ty zawsze z nami,choć daleko to blisko.
      Dziękuję.
      Uściski!

      • Aniu, z każdym nowym chlebowym spotkaniem i wypiekiem na co dzień,
        potęguje się moja miłość do domowego chleba,
        tak wiele można się od Was nauczyć i to w dodatku od osób o wiele, wiele młodszych ode mnie.
        To prawdziwa radość jak się spotyka kilkanaście orędowniczek zdrowego chleba,
        to już nie jest zabawa lecz podtrzymywanie dobrej polskiej tradycji piekarniczej, niezależnie od rodzaju chleba jaki proponujecie.
        Pozdrawiam i marzę, aby włączało się jak najwięcej osób do tej wspaniałej akcji.

        • Post Author Amber

          Bożenko,
          dziękuję Ci za piękne słowa.
          Potrafisz dowartościować i docenić.
          Masz wiele pysznych pomysłów i warto też odwiedzać Twoją stronę, aby uczyć się od Ciebie.
          Chlebowe doświadczenia zdobywamy razem,wspólnie się dopingując.
          Serdeczności!

  4. Kurka! Trudne, ale nie ma rzeczy niemozliwych. Zrobilam zakwas dziewczyno i pieke dwa razy w tygodniu! Tak więc… do upieczenia!

  5. Z prawdziwą przyjemnością. Bedzie nie tylko smacznie ale też na pewno ładnie 🙂

    • Post Author Amber

      Wisło,
      na pewno!
      Z przyjemnością wielką będziemy z Tobą piekli.

  6. Jestem na tak, zwłaszcza, że nigdy nie piekłam i nie jadlam Liścia:) buziaki

  7. Fajny pomysł, oczywiście ze piekę 🙂 Do upieczenia 🙂

  8. Amber, czy mogłabym dołączyć do Piekarni? Bardzo chciałabym piec z Wami. To moje wiosenne marzenie:-) pozdrawiam wszystkich, Ela

  9. O jak liść to koniecznie z Wami piekę:-)

  10. Znam, ale tak się złożyło, że jakoś nigdy nie jadłam. Oczywiście będę piekła:)

  11. Jeden z moich ulubionych francuskich wypiekow 🙂 Niestety nie jestem pewna, czy uda mi sie zmiescic w odpowiednim czasie, gdyz 7-go mam miec zdejmowane szwy z prawej dloni i dopiero wtedy okaze sie, na ile bedzie sprawna w weekend… Ale w najgorszym wypadku upieke fougasse z opoznieniem 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Post Author Amber

      Beo,
      trzymam kciuki i zakładam,że Ci się uda!
      Ostatecznie zostaje późniejszy termin.
      Serdeczności!

  12. Czy tylko mnie ten wypiek wydaje się skomplikowany bardzo? 😉
    W przyszły weekend wyjeżdżam i nie wiem czy mi się uda piec 🙁 ale postaram się! 🙂

    • Post Author Amber

      Alucha, wcale nie jest.
      Tylko tak się wydaje.
      Upiec możesz i po weekendzie.

  13. Jeeeejku, jak ten czas szybko leci. Wydawało mi się, że dopiero co naoglądałam się u Ciebie i u innych czekoladowego chleba a tu już kolejny wypiek chlebowy, który na dodatek zapowiada się wspaniale 🙂

    • Post Author Amber

      Joanno,
      wspaniale i cieszymy się nań bardzo.
      Może z nami upieczesz?

      • Ja już tyle razy chciałam piec z Wami i tyle razy nic z tego nie wychodziło z powodu braku czasu, że powoli tracę nadzieję. Może tym razem się uda…? Zobaczymy 🙂

        • Post Author Amber

          Joanno,
          z czasem tak jest,że każdemu go brak.
          Myśląc ,że nie mam czasu niczego bym nie ugotowała,ani nie upiekła.
          Nie mówiąc nawet o blogu.
          Dla chcącego…
          Pozdrowienia!

  14. Świetny wybór Aniu, ja od dawna się zbieram żeby upiec fougasse i jakoś do tej pory nic z tego nie wyszło 🙂

    • Post Author Amber

      Aniu,
      to cieszymy się z Magdą,że trafiony wybór.
      Do upieczenia!

  15. Tym razem piekę:-) Wygląda niesamowicie, taka ażurowa:-) Z wielką przyjemnością dołączam do piekarni marcowej:-)

  16. Super! Zawsze chciałam upiec, ale brak był motywacji, teraz jest 🙂 Pozdrawiam

  17. I ja tym razem będę z Wami:-) Jaki cudny ażur:-)

  18. zgłaszam swój udział;-)

  19. Amber, dziękuję za zaproszenie! Z przyjemnością z niego skorzystam, listki są świetne 😀

  20. Skoro już wybrałam przepis, to nie wypada mi się wycofać;))
    Mam nadzieję, że przepis tylko sprawia wrażenie skomplikowanego.
    Choć ja go tak nie odebrałam, kiedy czytałam po raz pierwszy.
    Cieszę się, że nie wszyscy jeszcze mieli okazję fougasse.
    Pozdrawiam wszystkich piekących i…
    …niech nam się upiecze!:)

    • Post Author Amber

      Magda,
      o wycofaniu się proponujacego przepis nie ma mowy!
      Receptura nie jest skomplikowana. Tylko tak brzmi.
      Na pewno nam się upiecze!

      • Czytając komentarze, widzę, że wiele osób jest nieco przerażonych tą propozycją;)
        Mam nadzieję, że wszelkie obawy miną podczas wyrabiania ciasta:)

        • Post Author Amber

          Magda,
          myślę,że trochę ostrożnych.
          Zwłaszcza,jeżeli ktoś nie piekł lub nie jadł fougasse.
          Ale nieznane będzie oswojone.
          Do pysznego upieczenia!

  21. Dziękuję pięknie za zaproszenie! Cóż za wyzwanie! Nie znam fougasse i przyznaję, że przepis mnie przeraża:) Te wszystkie zabiegi z ciastem, nadawanie kształtu… Nie wiem, nie wiem… 🙂 Na razie zgłaszam się tak na 50%:)))

    • Post Author Amber

      Arniko,
      należy przechodzić przez kolejne stopnie piekarniczego wtajemniczenia i podejmować wyzwania.
      Jaka jest potem satysfakcja!
      Zapraszam Cię na 100%!

  22. Aniu, z wielkim żalem nie brałam udziału w lutowej piekarni.
    Teraz z radością zgłaszam swój udział we wspólnym chleba pieczeniu 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i zabieram się za czytanie Twoich lutowych opowieści.

    • Post Author Amber

      Anno,
      jakże miło będzie piec z Tobą kolejny raz!
      Wspaniale,że będziesz z nami.
      Dziękuję za miłe słowa i serdecznie zapraszam do czytania!

  23. Czy można do Was dołączyć? Chętnie bym spróbowała swoich sił!

  24. I mnie nie może zabraknąć w Twojej Aniu piekarni 🙂
    Fougasse jeszcze nigdy nie jadłam…, będzie więc podwójna premiera 😉

  25. Dziękuję za zaproszenie. Piękne liście , z pewnym strachem ale będę piekła 🙂 Pozdrawiam

  26. Ależ wyzwanie! dziękuję za zaproszenie 🙂 pozdrawiam

    • Post Author Amber

      Zufiku,
      trzeba mierzyć wysoko,również przy pieczeniu chleba!
      NIech nam się upiecze.

  27. Z całą pewnością sam sobie nie poradzę:-)

  28. Chętnie spróbuję, choć nigdy nie piekłam i aż się boję co to z tego wyjdzie 🙂 ale co tam, jak nie spróbuję to się nie dowiem 🙂

  29. Kuszące, ale przyznaję, że się boją. No i nie mam miksera. Wszystko u mnie wychodzi spod ręki i boję się, że oliwki pogniotę jak sama nie wiem co. Ale cały tydzień mam na przemyślenia. Zobaczymy co z tego będzie.

    • Post Author Amber

      Tofko,
      przeważnie wyrabiam oliwki z ciastem ręcznie.
      Nie trzeba używać maszyny.
      Ewentualnie wymieszać ciasto maszyną, a oliwki wgnieść ręcznie.
      Jest tyle możliwości!

    • Tofko, ja myślę, że te oliwki to nawet lepiej ręcznie połączyć z ciastem.
      Wydaje mi się, że wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo ich połamania.
      Daj się namówić!:)

  30. Będę próbować, choć boję się i nigdy nie piekłam takiego czegoś 🙂 Ale co tam nie przekonam się dopóki nie spróbuję 🙂

    • Post Author Amber

      Łucjo,
      fougasse naprawdę nie jest skomplikowane.
      Na pewno Ci się uda.
      Do upieczenia!

  31. Nigdy nie słyszałam o takim wypieku, z przyjemnością pooglądam Wasze chlebki:)

    • Post Author Amber

      Olu,
      to francuski chlebek.
      Bardzo tam popularny.
      Zapraszamy do oglądania.

  32. Ach ! Zaciekawił, zaintrygował mnie ten liść 🙂
    Jak zawsze z wielka przyjemnością dołączam do akcji !

  33. Oczywiście, że dołączę :)!

  34. Może i ze mnie mała ślepotka, ale gdzie znajdę rysunek A i B? 😉

    • Post Author Amber

      Żabko,
      rysunek jest w książce.
      Nie wiem jednak co z prawami autorskimi i nie zamieściłam go w poście.

  35. Melduje, ze upieklam wczesniej, bo w weekend bede zarznieta. Chlebki wyszly cudne; juz zjedzone, obfotografowane i na stale w moim repertuarze. Do zobaczenia na blogach 🙂

  36. Post Author Amber
  37. Post Author Amber

    Drodzy, zamieściłam rysunek autorstwa Magdy.
    Może niektórym ułatwi?
    Do upieczenia!

  38. Witaj Amber, oczywiście zapisuje swój udział z wielką przyjemnością 🙂 Pozdrawiam

  39. Post Author Amber

    Kto jeszcze nie widzi rysunku?
    Jest,ja go widzę w poście.
    Jeżeli nie widać,to ja już nie wiem co zrobić.
    Zamieszczałam na wszelkie sposoby.
    Magda, może przysyłasz mi w jakimś tajemniczym pliku,którego mój lapotop nie może odczytać?

    • Widać, że zamieściłaś grafikę, ale nie można jej otworzyć,
      a kopiując adres URL, przekierowuje na gmaila.
      A może spróbuj zapisać rysunek najpierw na dysku,
      a dopiero później wrzucić do posta.
      Chyba, że tylko ja mam problem, to się nie przejmuj,
      bo przecież ja wiem jak on wygląda;)

      • Post Author Amber

        Magda,
        zapisywałam ten rysunek już na różne sposoby i się na blogu nie otwiera,chociaż ja go w poście widzę.
        Niestety nie mam innego pomysłu co zrobić.
        Zainteresowanym przesyłam na mejla i wtedy go widzą.

        • No to już nie wiem:(
          Wstawiłam go u siebie w poście i u mnie widać.
          Może znajdzie się jakiś informatyk wśród nas i coś wymyśli:)

          • Post Author Amber

            Magda,
            ja na swoim blogu też go widzę,a innym pokazuje błąd.
            Ostatnio wstawiłam Twój rysunek właśnie prosto z dysku i też nic z tego.
            Być może,że ja tylko mogę go otworzyć, a inni już nie.
            Może to sprawa przeglądarki,ale próbowałam z dwóch różnych…
            Szkoda,ale wiele osób ma książkę,podałam link do postu,gdzie pokazany jest proces formowania.
            No i samemu też można w internecie znaleźć.

  40. Aniu, z radością informuję,że fougasse upieczone, nad wyraz udane i bardzo fotogeniczne.
    Publikacja zaplanowana.
    Dziękuję Tobie i Konwaliowej za zaproszenie i już przepraszam z wyprzedzeniem,że listę
    piekących i komentarze zamieszczę po powrocie do Polski.
    Serdecznie pozdrawiam i niech się Wam upiecze.
    (piszę drugi raz , bo mi „wcina” komentarz)

    • Post Author Amber

      Bożenko,
      już się nie mogę doczekać tych liści!
      Cieszę się,że Ci się pysznie upiekło.
      Życzę Ci dużo śniegu…
      Brrrrrrrrrrrrrrr…

  41. Udało się, widzę obrazek:)
    Cieszą mnie pierwsze udane liście!
    Mam nadzieję, że innym pójdzie równie dobrze:)

    • Post Author Amber

      Magda,
      ten obrazek śnił mi się już po nocach.
      Dopiero ostatnia wersja,którą przysłałaś dała się po kilku próbach wkleić.
      Ufffffffffffff…

  42. Foguasse upieczone 🙂 Nawet niezły kształt mi wyszedł, jak na pierwszy raz. Teraz tylko zdjęcia i czekamy na publikowanie.

    • Post Author Amber

      Marcin,
      super,że upiekłeś!
      Gratuluję.
      Moje dopiero wyrastają.
      Publikujemy 15-go!

  43. O cholerka! A ja dopiero nastawiłam część pierwszą – nocną !

  44. Wpisałam komentarz i widzę, że go nie ma…;-( Napisałam, że wyszły mi giganty, ale bardzo smaczne:-) Cieszę się, że mogłam z Wami piec. Na pewno chlebki do powtórzenia, bo smak maję extra:-) Miłej niedzieli życzę wszystkim:-)

  45. Niestety tym razem nie uda mi się do Was dołączyć, czasowo nie dam jednak rady :-(, nie nastawiłam poolish, skleroza jedna !!!

  46. Tak pysznego chlebka to ja juz dawno nie jadłam, jest mój na zawsze. Z niecierpliwościa czekam na Wasze chlebki 🙂

  47. Upieczone i prawie zjedzone – nie mogliśmy się powstrzymać, ciepła moczona w czosnkowej oliwie, pycha 🙂 Zabieram się za szykowanie wpisu. Pozdrawiam

  48. To już moja 3 próba napisania komentarza. Nie wiem co się dzieje;-( Chlebki wyszły mi giganty, ale jakie smaczne:-) Cieszę się, że mogłam piec z Wami:-)

    • Post Author Amber

      Marzena,
      komentarze są moderowane i możesz nie widzieć czy są.
      Fajnie,że się wypieki udały!

  49. Też mam kłopot z komentarzem 🙁 Upiekłam, wyszły pyszne, nie zdążyły ostygnąć bo zostały pochłonięte. Pozdrawiam! .

  50. Aniu, a ja napisalam caly poemat o ilosciach maki w przepisie i do tej pory komentarz sie nie pojawil. Moze jest w spamie? Chcislabym wiedziec co dziewczyny mysla o moim wywodzie i czy same zauwazyly niezgodnosc, to wszystko. A chlebus rewelacja 🙂

    • Post Author Amber

      Reniu,
      komentarz pojawia się wtedy,kiedy ja go zatwierdzę. Ty go nie widzisz do tego momentu.
      Nie jestem cały czas przy komputerze…

  51. Pisze jeszcze raz w sprawie ilosci maki podanych przez Hamelmana. Otoz wydaje mi sie, ze jest to literowka. W przepisie na pate fermente podaje on 122 g czyli 1 szklanka maki chlebowej, dalej w przepisie na ciasto wlasciwe mamy 320 g maki chlebowej, ktore wedlug mistrza powinny byc rowne 4,25 szklanki. Nijak to nie chce wyjsc: zwazylam jedna szklanke maki chlebowej i wyszlo mi ok 120 g, wiec 320 g to 2 2/3 szklanki. Oczywiscie maki bywaj rozne o roznych ciezarach wlasciwych, ale srednio, dobrze przesiana (co jest wazne) maka chlebowa wazy mniej wiecej 120 g. Gdyby ktos piekl mierzac szklankami, to mozna sie „przejechac” na tak podanych objetosciach, ktore zupelnie nie rownaja sie nawet w przyblizeniu prawdziwej wadze skladnika. Nie chce wyjsc na czepialska, ale uwazam, ze warto to w jakis sposob podkreslic, mowie tu juz o bardzo prostej matematyce. Literowki zdarzaja sie w kazdej ksiazce, ale dla kogos, kto chce piec chleb, te dodatkowe gramy maki moga miec dosc negatywnie wplynac na chlebek…innymi slowy bedzie z niego glina 🙂 Co myslicie piekarki?
    Serdecznie pozdrawiam

    • Post Author Amber

      Reniu,
      dobrze,że podniosłaś ten temat.
      Mam dokładnie takie samo zdanie.
      Przeanalizowałam ten przepis i te ,niedoróbki’ mnie zaskoczyły.
      Nie chcę się czepiać,ale przecież przepisy miały być konsultowane i testowane na potrzeby Polski przez E.Mórawską.
      Czasami zdarza się,że te błedy nie maja aż takiego zanczenia.
      Ale czasami bardzo wpływają na efekt końcowy.

      • Rzeczywiście!
        Nie zwróciłam na to uwagi, bo zwykle ważę składniki.
        Reniu, dobrze, że czuwasz, ale mam też nadzieję,
        że wszyscy korzystali jednak z gramów,
        bo różnica 2 szklanek to jednak sporo.
        Myślę, że przy publikacji trzeba będzie to zmienić,
        żeby nie wprowadzać innych w błąd,
        który swoja drogą ja powinnam zauważyć:(

        • Post Author Amber

          Magda, a ja zwracam zawsze uwagę na proporcje.
          Trudno się do tego odnieść,bo nie wiadomo po czyjej stronie tkwi błąd.
          Choć nie powinno to się zdarzyć w tej książce.

  52. A ja tym razem dołączę po raz pierwszy:)) Zakwas wczoraj zrobiłam, dziś będę piekła;)) mam nadzieję, że chlebek wyrośnie;) Pozdrawiam Magda

  53. Moje chlebki też upieczone!
    Bardzo nam smakowały:)

  54. Mam ksiazke w oryginalnej wersji i w niej jest ta literowka, a nie wierze, zeby Liska sprawdzala setki przepisow z ksiazki tak znanego specjalisty.
    W mojej wersji na blogu zamieszczam gramy i szklanki, piszac, ze szklanka ma 250 ml i maka jest przesiewana, bo to tez wplywa na jej wage w szklance. Jesli nie przesiewamu, to moze ona wazyc okolo 150 g, co i tak nie nie pasuje do 4,25 szklanek czyli 320 g z przepisu. Podam przepis z „moimi” ilosciami i juz, wtedy z pewnoscia nie bedzie wpadek.
    Sciskam was serdecznie i bardzo wiosennie

    • Post Author Amber

      Reniu,
      przepisy powinny być sprawdzone.
      Na tym polega konsultacja!
      Nie daj boże,gdyby konsultant medyczny nie sprawdził…
      Przepis możesz podać ze swoimi zmianami,ale i tak wszyscy chyba już upiekli.
      Mam nadzieję,że nikt nie używał szklanek…

  55. Upieczone i zjedzone. Pyszne. Czy przed publikacją jeszcze coś trzeba zrobić? Ela

    • Post Author Amber

      Elu,
      po opublikowaniu 15-go o 20.00 trzeba tutaj podać link do swojego wpisu.
      Pozdrowienia!

  56. Czyli już wszystko wiem, bardzo dziękuję!

  57. Upiekłam i ja 🙂 ależ były pyszne! Zjedzone od razu !

    • Post Author Amber

      Cieszę się Łucjo.
      U mnie jeden liść został zjedzony od razu.
      Do zdjęcia ocalał szczęśliwie drugi…

  58. Tym razem niestety nie dam rady do Was dołączyć (nowe wyzwania, nowe „malutkie” obowiązki), ale będę bacznie obserwować chlebowe liście. I czekać na następne wspólne wypieki:) Pozdrawiam serdecznie!

    • Post Author Amber

      Kreciu,
      bardzo żałuję,ale rozumiem,że malutkie Szczęście wymaga wielu poświęceń i troski.
      Zapraszam do następnego pieczenia.
      Serdeczności dla Was!

  59. Dobrze,że wpadłam dzisiaj i przeczytałam komentarze nt przeliczania gramów na szklanki. Ja w takim razie usunę szklanki z przepisu, trudno ale nie dam rady sprawdzić. Natomiast z żalem stwierdzam, że to nie jest jedyny wyłowiony w tej książce błąd. Nie potrafię teraz powiedzieć w którym przepisie, ale tez miałam spore kłopoty, bo zupełnie nie zgadzała się waga produktów 🙁 Pozdrawiam i do jutra 🙂

    • Post Author Amber

      Beata,
      ja podam oryginalny przepis i dodam swoje uwagi.
      Potwierdzam,że to nie jedyny błąd…
      I obawiam się,że jest ich o wiele więcej.
      Do jutra!

  60. Fougasse upieczony 🙂 akacjowyblog dziś o 20 dołącza do wszystkich piekarek i piekarzy. Myślałam , że już dawno tu się wpisałam…ale chyba pomyliłam coś z FB. Amber i Magdo konwaliowa, pozdrawiam Was serdecznie .Przepis świetny, proszę o wpisanie na listę i do wieczora :)))))))))))))))))

    • Post Author Amber

      Małgoś.
      czekam na Twoje fougasse i wszystkie inne z wielką niecierpliwością!
      JUż wkrótce!

  61. Oto mój chleb, pyszny i będę go piekła często.
    Dzięki wielkie. Do upieczenia Piekarki i Piekarze.
    http://doowa.blogspot.com/2014/03/fougasse-mistrza-hamelmana-i-marcowa.html

  62. Opublikowane 🙂 z malutkim poślizgiem, bo mi automat nie zadziałał i trzeba było opublikować ręcznie.
    http://wposzukiwaniuslowlife.blogspot.com/2014/03/marcowa-piekarnia-i-fougasse-z-oliwkami.html
    Dziękuję za wspólne pieczenie i pozdrawiam:)))
    Ela

  63. Z przyjemnością piekłam fougasse razem z Wami
    Przesyłam link do wpisu : http://ankawell.blogspot.com/2014/03/fougasse-mistrza-hamelmana.html

  64. Aniu, mój wpis jest tutaj http://zapachchleba.blogspot.com/2014/03/fougasse-z-oliwkami.html

    Błędu ze szklanką mi nie wyłapałam, bo ważę składniki, szklanki pomijam wzrokiem.
    Błędy wkradaja sie wszędzie. Trzeba zawsze mysleć.
    Znalazłam w tej książce błędy edytorskie, typu brak zera.
    Do książki Emmanuela Hadjiandreou „How to make bread”, z której piekłysmy chleb czekoladowy też istnieje errata..Jest w niej wiele błędów. Trzeba zawsze być czujnym.

    • Post Author Amber

      Wisło,
      dziękuję.
      Akurat pomyłki edytorskie są mi bliskie.
      Jednak takie błędy jak ilość gramów do szkalnek to już pomyłka samego autora, a nie literówka.
      Inaczej patrzę na takie błędy.
      Masz rację, nawet mistrzom pomyłki się zdarzaja.

  65. Post Author Amber

    Drodzy,
    dziękuję za Wasz liczny udział w marcowym pieczeniu.
    Było to ciekawe, nie pozbawione emocji spotkanie w piekarni.
    Opublikowałam listę piekących.
    Jeżeli kogoś zabrakło,proszę o wiadomość.
    I już zapraszam Was na kwietniowe pieczenie!

Comments are closed.