Zupa z soczewicą, jarmużem i słodkim ziemniakiem. Dla Niej i dla Niego

 

Ta zupa to potrawa uniwersalna. Idealna na zimowe chłody. Może być pożywnym obiadem i satysfakcjonującą zimową kolacją. Można podać ją w dwóch wersjach – wegetariańskiej i z mięsną wkładką. Jest także dobrym pomysłem na śniadanie. Tak! – zupa na śniadanie. Załatwi nam dzień, jeżeli musimy go spędzić poza domem. A poza tym Azjaci znani z dobrego zdrowia jedzą zupy właśnie na śniadanie!
Ta zupa także pięknie się odgrzewa, możemy ją więc zabrać na lunch na wynos i cieszyć się zdrowym posiłkiem.
Można zjeść ją w domu we dwoje, tak jak my. Dla Niej w wersji wegetariańskiej, dla Niego z salsiccią.
Zupy łączą!

 

Zimowa zupa ze słodkim ziemniakiem, jarmużem i soczewicą
dla Niej i dla Niego

2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
1 średnia cebula, pokrojona
2 duże ząbki czosnku, posiekane
1 słodki ziemniak, obrany i pokrojony w kostkę
2 szklanki domowego bulionu z warzyw
1 szklanka wody
2 gałązki jarmużu – liście oddzielone od łodygi i pokrojone
3/4 szklanki drobnej soczewicy
1 łyżeczka dobrej przyprawy curry ( z orientalnego sklepu)
sól morska i świeżo mielony pieprz
plasterek limonki lub cytryny
gałązki świeżego majeranku
1 domowa salsiccia (lub chorizo)

Garnek z ciężkim dnem stawiamy na średnio rozgrzaną płytę, wlewamy oliwę i dodajemy cebulę i czosnek. Mieszamy od czasu do czasu, smażymy, aż będą półprzezroczyste i dodajemy curry. Wkładamy kostki ziemniaka ​​i smażymy kilka minut, mieszając drewnianą łyżką. Dolewamy bulion, wodę i gotujemy na wolnym ogniu, aż ziemniaki zaczną mięknąć. Dodajemy jarmuż i soczewicę i gotujemy, aż soczewica będzie miękka, ale nie będzie się rozpadać – ok. 10-15 minut. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dodajemy plasterek cytryny i gałązki świeżego majeranku.
Dla Niego – salsiccię obieramy z osłonki, kroimy na pasterki i podsmażamy na suchej patelni. Podajemy obok w miseczce.

Fajitas ze stekiem, piklami awokado, papryką i cebulą. Tex-mex

***

 

Fajita ( fahita) to potrawa meksykańska , w skład której wchodzi grillowane mięso podawane na pszenicznej lub kukurydzianej tortilli. Początkowo fajita przyrządzana była wyłącznie z mięsa wołowego, jednak w chwili obecnej popularne są również wersje z mięsem kurczaka, wieprzowiną lub krewetkami. W restauracjach mięso pieczone, podawane jest często z cebulą i papryką. Popularnymi dodatkami są: kwaśna śmietana, guacamole, salsa,pico de gallo, ser i pomidory.

W hiszpańskim fajita jest zdrobnieniem słowa faja, oznaczającego pas lub obręcz. Rzeźnicy w obszarach przygranicznych Teksasu i Meksyku używali tego określenia w odniesieniu do wołowej przepony. Badacze stwierdzili, iż tortilla z wołowiną i przyprawami była znana już w latach trzydziestych XX wieku, jednak samo określenie fajita pojawiło się w druku dopiero w roku 1971. Niektórzy puryści twierdzą, iż określenie fajita odnosi się jedynie do potrawy przyrządzonej w oparciu o mięso wołowe, i że inne jej odmiany stanowią osobne dania. Niezależnie od tego słowo to rozszerzyło swoje znaczenie wyłącznie z nazwy określonej części wołowiny, na potrawę przyrządzaną w opisany powyżej sposób, i obejmuje również wchodzącą często w skład potrawy grilowaną cebulę i paprykę.

 

 

W wielu restauracjach meksykańskich i tex-mex gorąca, skwiercząca fajita podawana jest na osobnej metalowej patelni, podczas gdy tortille i dodatki serwowane są na dodatkowych talerzach. Takie podanie bardzo mi odpowiada. Sama lubię komponować sobie fajitas.

Uwielbiam fajitas z awokado. Tym razem zrobiłam je w postaci pikli. Są fantastyczne! Do zalewy użyłam naturalny ocet jabłkowy z Sad Zaścianki. Moim zdaniem to najlepszy ocet z jabłek jaki do tej pory znałam.
Przygotowanie dania zaczynamy więc od zrobienia pikli z awokado.

Pikle z awokado
2 mało dojrzałe awokado Hass bio
100 ml octu jabłkowego Sad Zaścianki
100 ml wody
2 łyżeczki soli morskiej
2 łyżeczki cukru trzcinowego bio
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka płatków chili
4 gałązki kolendry

Wodę i ocet jabłkowy wlewamy do garnka, dodajemy sól i cukier i zagotowujemy. Odstawiamy do ostygnięcia. Czosnek obieramy z łupiny i wkładamy do słoika. Kiedy zalewa ostygnie, obieramy awokado – przekrawamy owoc na pół, wyjmujemy pestkę i kroimy na kawałki wzdłuż. Wkładamy do słoika, zalewamy marynatą, dodajemy płatki chili i kolendrę. Zamykamy słoik i odstawiamy do lodówki na klika godzin lub na całą noc.
Pikle awokado są pyszne jako dodatek do sałatek, kanapek i do fajitas.

 

 

Stek
stek z rostbefu o wadze 250 g (sezonowany 21 dni)

marynata
2 łyżki oliwy
sok z limonki – świeżo wyciśnięty
1 łyżka świeżej kolendry
1 ząbek czosnku – drobno posiekany
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka płatków czerwonego chili

Wszystkie składniki mieszamy w pojemniku- odstawiamy, aby się połączyły. Wkładamy stek wołowy, obtaczamy marynatą i zostawiamy na 30 minut. Po 15 minutach przewracamy stek na drugą stronę.

Papryka i cebula
1 czerwona papryka
1 biała cebula
Paprykę płuczemy, wyjmujemy pestki i kroimy na paski. Cebulę obieramy i kroimy krążki.

Dodatki
kwaśna śmietana, zielone chili pokrojone na krążki, sałata, świeża kolendra, limonka pokrojona na ćwiartki, tortille – u mnie pszenne z ziarnami.

 

 

Piekarnik rozgrzewamy do 100 st. C i wkładamy dwie tortille. Na rozgrzaną żeliwną patelnię wlewamy 1 łyżkę oliwy i podsmażamy paprykę i cebulę. Odkładamy na talerz. Patelnię przecieramy papierem kuchennym, rozgrzewamy i kładziemy stek wołowy. Smażymy, a właściwie przypiekamy po 5 minut z każdej strony, dodajemy paprykę i cebulę – polewamy marynatą. Trzymamy razem na małym ogniu jeszcze 5 minut. Stek zdejmujemy z patelni i kroimy go na paski – układamy na ciepłej patelni obok papryki i cebuli, dodajemy pikle awokado. Podajemy na stół. Obok stawiamy miskę z kwaśną śmietaną, liście sałaty, świeżą kolendrę,krążki zielonej chili, ćwiartki limonki i wędzoną paprykę w proszku. Podajemy też ciepłe tortille i komponujemy fajitas. Wszystkiego pysznego!