Pierogi ze szczupakiem. W poszukiwaniu wiosny…

 

Czekam na wiosnę…Na pękające pąki forsycji. Na futerkowe bazie posypane żółtym pyłkiem.
Na wychodzące z ziemi główki tulipanów i szafirków.
Na fiołki i stokrotki…
Wybraliśmy się nawet na weekendowy spacer w poszukiwaniu wiosny. Błądziliśmy po alejkach pobliskiego uzdrowiska, zachodziliśmy do tężni. Wszystko jeszcze śpi…A wiatr niósł ostatnie już chyba ostre powiewy. Na trawie plamy śniegu…
Może potrzeba więcej słońca i więcej ciepłego powietrza. Może jeszcze chwila, moment…

 

 

Pierogi idealne na przedświąteczny czas. Na przygotowanie się do wielkanocnego jadła obfitego w kiełbasy, żury i jaja w niezliczonej ilości odsłon… Lekkie i wyjątkowo pyszne!

Pierogi ze szczupakiem

ciasto
200 g mąki
50 g ciepłej wody
50 g śmietany
1/2 łyżki miękkiego masła
1/2 łyżeczki soli

farsz
500 g filetowanego szczupaka bez skóry
pół marchewki
1 łyżka zielonej pietruszki
1 jajko
1 szalotka
1 łyżka klarowanego masła
sól i pieprz do smaku

Filet ze szczupaka przepuszczamy przez maszynkę, na tarce ścieramy marchewkę, siekamy natkę pietruszki i wkładamy do miski. Na maśle podsmażamy posiekaną szalotkę, dodajemy do pozostałych składników razem z jajem i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Odstawiamy farsz.
Składniki ciasta łączymy i zagniatamy w elastyczną kulę. Wałkujemy stopniowo, nakładamy porcje farszu i kleimy pierogi. Gotujemy w osolonym wrzątku 8 minut lub do momentu wypłynięcia na wierzch.
Podajemy polane klarowanym masłem, posypane szczypiorkiem i świeżo zmielonym pieprzem.

 

Polecam też przepis na wielkanocne pierogi z sandaczem – klik!

Dorsz Skrei i warzywa z patelni. I słów kilka o dorszu wędrowcu

 

Skreia to po norwesku wędrowiec. Jest to dorsz wyjątkowo dobry i wartościowy. Jego niezwykłym smakiem delektowali się już Wikingowie, a od XII wieku jest cennym towarem eksportowym Norwegii. Na naszych stołach ta rzadka ryba może gościć tylko od stycznia do kwietnia. Skrei dorasta za kołem podbiegunowym i odławiany jest dopiero, kiedy kończy pięć lat. Wtedy udaje się w długą drogę na tarło ku norweskim Lofotom. Właśnie wtedy dorsz Skrei jest najlepszy – zdrowy, energiczny i płodny. Ta długa droga, jaką pokonuje Skrei, sprawia, że jest tak niepowtarzalny w smaku. Ponad 600-kilometrowa podróż zapewnia mu dużo ruchu i dobrą formę. To dlatego mięso Skreia jest zwarte, sprężyste i bogate w składniki odżywcze. Po drodze przez morze dorsz ten przyjmuje dużo zróżnicowanego i zdrowego pożywienia, co nadaje mu wyśmienity, naturalny smak. W efekcie powstaje niepowtarzalny rarytas, występujący tylko w Norwegii. Dorsz Skrei jest wysoko ceniony przez najlepszych kucharzy na świecie. Coroczne połowy Skreia przetrwały w Norwegii przez wieki i zyskały ogromne znaczenie kulturowe. Dziś każdy Norweg zna historię dorsza z Morza Arktycznego, a wiele rodzin stworzyło własne tradycje kulinarne związane z jego jedzeniem.
W moim domu ten czas, kiedy pojawia się Skrei jest czasem radości z jedzenia czegoś wyjątkowego. Przygotowuję go jak najprościej, aby zachować naturalny smak ryby.

 

 

Dorsz Skrei z warzywami
300 g dorsza Skrei
warzywa: kalafior romanesco, brokuł, pomidorki cherry, czerwona cebula i mini marchewki
2 łyżki oleju  ryżowego
1/2 łyżki soku z cytryny bio
sól i pieprz do smaku

Rybę oddziel od skóry, opłucz i osusz papierowym ręcznikiem. Skrop połowa soku z cytryny. Warzywa oczyść i umyj – osusz. Na patelnię wlej olej i kiedy bedzie goracy włóż dorzsa skrei. Dodaj warzywa, posyp całość solą i pieprzem. Smaż rybę kilka minut z obu stron. Warzywa powinny byc al dente. Skrop resztą cytrynowego soku i od razu podawaj.