Risotto z bobem i miętowym sosem. Zwariowało, oszalało moje serce!

 

Lato wylało się całą obfitością słońca, kolorów, owoców i warzyw. Kusi nas z każdego zakamarka.
Woła na łąki, obiecuje ciepłe wieczory i pogodne ranki.
Kapelusz z wiankiem kwiatów wisi na tarasie, letnie sukienki czekają w garderobie, pogodne buty gotowe są do drogi.
Lato mamy zaplanowane i wypełnione wyjazdami w ciekawe i ulubione miejsca.
Jest już bób!
Raczymy się nim w ciepłe, tarasowe wieczory. Dopełniamy całość lekkimi sałatkami i winem.
To ze szczęścia szumi nam w głowie…A z radia płyną słowa:
Zwariowało, oszalało moje serce!

 

 

Risotto z bobem i miętowym sosem

risotto
1 szklanka ryżu arborio
600 ml bulionu z warzyw
100 ml białego wina
2 łyżki oliwy EV
1 ząbek czosnku
1 szalotka
50 g zimnego masła
100 g tartego parmezanu + do posypania
sól i pieprz do smaku

200 g młodego bobu

sos miętowy
pęczek świeżej mięty
2 łyżeczki nierafinowanego cukru
sok z ekologicznej cytryny
50 ml wody
sól i biały pieprz

W wodzie rozpuszczamy cukier, dodajemy sok cytrynowy i wlewamy do kielicha blendera. Dodajemy liście mięty, sól i pieprz. Miksujemy i odstawiamy.

Bób gotujemy na parze 10 minut i obieramy z łupiny. Odstawiamy.

Na głęboką patelnię wlewamy oliwę i stawiamy ją na średnim ogniu. Dodajemy posiekany czosnek i szalotkę – podsmażamy i dodajemy ryż. Smażymy do czasu, aż ryż będzie szklisty i wlewamy wino. Mieszamy i gotujemy do chwili, kiedy wino odparuje. Zaczynamy dolewać partiami ciepły bulion i mieszamy. Ryż powinien być al dente. Dodajemy wtedy zimne masło i parmezan – wyłączamy grzanie i mieszamy. Dodajemy sól i pieprz do smaku, sos miętowy i na końcu bób. Mieszamy i posypujemy resztą parmezanu.

Francuskie tosty z truskawkami. Wiosenne śniadanie

 

 

Warto czekać na wszystko co sezonowe. Pomidory w grudniu to nie jest normalne, jak mawiał mój Brat…
I truskawki dojrzewające w tirach jadących z Hiszpanii też.
Dlatego czekam niecierpliwie i z wielką tęsknotą na każdą wiosnę, a kiedy kończy się lato, czekam już na następne.
Jesień przynosi obfitość owoców i warzyw, a zima jest przeczekaniem.
Wiosna daje początek wszystkiemu od nowa.
Czekanie i gotowanie zgodnie z sezonem to prawdziwa przygoda i wyzwanie.
Nie jest łatwo, kiedy w grudniu bombardują holenderskie pomidory lub hiszpańskie truskawki.
A na blogach pojawiają się owocowe ciasta lub pieczone kalafiory.
Ale przecież cały rok nie może trwać urodzaj. To nie jest normalne!
Mamy koniec wiosny i doczekaliśmy się polskich truskawek.
Są piękne, słodkie i pyszne. Może zjemy je na śniadanie?
Chwilo trwaj!

 

 

 

Francuskie tosty z owocami
6 kawałków lekko czerstwego drożdżowego ciasta ( chałki, chleba tostowego)
2 jajka
100 ml mleka
1/2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
1 łyżeczka soku z limonki
masło klarowane do smażenia
dojrzałe truskawki
cukier puder do posypania tostów

Mleko z jajkami roztrzepujemy w misce, dodajemy sok z limonki i korzenną przyprawę. Mieszamy widelcem.
Na patelni rozgrzewamy masło. Kromki obtaczamy w mleku z dodatkami i smażymy z obu stron na złoty kolor.
Truskawki kroimy w plastry i posypujemy całość cukrem pudrem.