Wilgotne ciasto czekoladowe bez mąki. Z majowymi truskawkami

 
Bardzo czekoladowe i wilgotne ciasto, które szybko przygotujesz na weekendowy deser lub podwieczorek. Dla małych i dużych, z dodatkiem sezonowych truskawek. W tak pięknych okolicznościach majowej przyrody warto rozpieścić się do granic!

150 g masła
125 g cukru pudru
2 tabliczki gorzkiej czekolady 78% kakao
1 tabliczka deserowej czekolady
5 dużych jaj
szczypta soli

2 łyżki masła do posmarowania tortownicy
cukier puder
truskawki

 

Piekarnik nagrzej do 175 stopni C. Formę o średnicy 19 cm posmaruj masłem.
Do rondelka włóż połamaną czekoladę, dodaj masło i rozpuść razem na małym ogniu. Wymieszaj aż uzyskasz gładką masę.
Do miski wbij 2 jajka i dodaj 3 żółtka z pozostałych jaj. Zachowaj białka. Do jaj i żółtek dodaj sól i wymieszaj, następnie wlewaj mieszając roztopioną masę czekoladową z masłem. Mieszaj do uzyskania gładkiej masy.
Ubijaj 3 białka na pianę, stopniowo dodawaj cukier. Piana powinna być sztywna i błyszcząca. Pianę dodaj stopniowo do masy czekoladowej i wymieszaj delikatnie łyżką do połączenia się składników.
Masę włóż do formy, wyrównaj powierzchnię i wstaw do piekarnika. Piecz przez około 30 minut. Powierzchnia zostanie miękka. Wyjmij ciasto z piekarnika i odstaw na kratkę do ostudzenia. Środek ciasta zapadnie się. Posyp cukrem pudrem, udekoruj truskawkami.

 

Białe szparagi z palonym masłem, jajkami i truflowym majonezem. Urodzinowo

 

Maj to miesiąc mojego bloga! Dokładnie 5 maja 15 lat temu zaczęłam tę niezwykłą przygodę pisania i fotografowania jedzenia. Trochę bez planu i ad hoc. I tak dobiłam do piętnastki. Różnie to bywało, zwłaszcza ze zdjęciami, bo opisy tego co ugotowałam przychodziły łatwo. Piszę co mi w duszy gra. Przez te lata mogę sporo powiedzieć o tym, jak zmieniała się polska blogosfera i jak wyglądają losy blogów. Z łezką w oku przypominam sobie początki, znajomości, spotkania, sympatie i antypatie. Jak to w życiu…
Na koniec urodzinowego wywodu zapraszam na urodzinowe szparagi.

 

 

500 g białych szparagów – jeżeli to przystawka. Na danie główne biorę 1 kg
1/3 cytryny
2 liście laurowe
1 łyżka soli
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżki masła
wody tyle aby przykryła szparagi

dodatkowo
1 łyżka + 50 g masła
1 łyżka soku z cytryny
sól w płatkach i czarny pieprz
rukola opcjonalnie

2 – 4 szczęśliwe jajka

majonez truflowy
1/3 szklanki domowego majonezu lub Kewpie
1 łyżka kremu truflowego
Wymieszaj oba składniki, przykryj i odstaw.

Do szerokiego garnka wlej wodę, dodaj sól, cytrynę, cukier, liść laurowy i masło. Odetnij ok. 3 cm końcówek szparagów i obieraczką do warzyw obierz pozostałe zaczynając od końca w kierunku główek.
Doprowadź wodę do wrzenia i włóż białe szparagi . Gotuj do miękkości po nakłuciu każdego nożem -ok. 8-15 minut w zależności od grubości.
Po ugotowaniu szparagi lekko ostudź w wodzie w której się gotowały. Przełóż je na talerz wyłożony papierem kuchennym i osusz.
Jajka gotuj przez 6- 8 minut i ostudź je w zimnej wodzie. Obierz.
Rozgrzej patelnię, dodaj 1 łyżkę masła i smaż w nim szparagi, aż będą lekko złociste. Na koniec dopraw sokiem ze świeżej cytryny i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

Podsmaż 50 g masła na małej patelni, ciągle mieszając, aż na dnie pojawią się małe brązowe kawałki i będzie pachnieć orzechowo. Odstaw je na bok.

Na talerz wyłóż szparagi, obok jajka przekrojone na pół i majonez truflowy. Polej szparagi palonym masłem, posyp solą i pieprzem.