Zaproszenie do sierpniowej Piekarni

 

Drodzy miłośnicy domowego pieczywa,
przed nami ostatnie wakacyjne spotkanie w Piekarni. Lato u schyłku i wkrótce powitamy jesienne klimaty…
Mam dla Was sierpniowe wyzwanie z serii piekarnicze wakacyjne podróże. Dotarliśmy do …..Neapolu! ( no co ja zrobię, że kocham włoskie klimaty. To przez genetykę) I mamy ochotę na coś absolutnie lokalnego. Jemy więc Panuozzo czyli najsłynniejszą kanapkę z Kampanii z nadzieniem z mozzarelli, salcissii, młodych liści brokułów, gotowanej szynki albo scamorzy.  Ale najpierw musimy upiec chleb…

Panuozzo
215 gramów mąki Manitoba
100 gramów mąki T00
3 g suchych drożdży
10 g cukru
180 g wody o temperaturze pokojowej
10 g soli
semolina do podsypania

Mąkę, drożdże i cukier wsyp do miski i wymieszaj. Dodaj połowę wody i wyrabiaj, następnie dodaj sól, a następnie resztę wody. Zagnieć ciasto i zostaw na około 10 minut. Następnie umieść je w naoliwionej misce, przykryj i zostaw do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około 2 godziny. Wstaw do lodówki na noc.

W dniu pieczenia wyjmij cisto z lodówki, połóż na blacie, przykryj i zostaw na około 30 minut do osiągnięcia temperatury pokojowej.
Ciasto podziel na pół, a następnie złóż każdą część. Aby to zrobić, spłaszcz ciasto i złóż ze wszystkich stron od krawędzi do środka, przekręć ciasto, spłaszcz i złóż również z tej strony do środka. Uformuj na podłużne placki i ściśnij palcami koniec ciasta. Zrób to samo z drugim kawałkiem ciasta. Przykryj i odstaw na 2 godziny, złączeniem do dołu.

Kawałki ciasta posyp semoliną, a następnie delikatnie dociśnij rękoma, aby uformować podłużne kawałki o długości około 30 cm i szerokości 10 cm. Rozgrzej piekarnik do 250 stopni i piecz około 12 minut na rozgrzanej blasze lub kamieniu do pizzy.

Ostudź na kratce, przetnij na pół i włóż do środka co chcesz.

 

 

Magdalenki waniliowe z kwiatami lawendy

 

Kocham te delikatne rozkoszne ciasteczka. Są wspaniałym pocieszycielem o poranku i na podwieczorek, ale także w ciągu całego dnia. Idealne do zabrania w podróż czy jako prezent dla Przyjaciółki.
Akurat te upiekłam zaraz po powrocie z letniego wyjazdu, bo moja lawenda obrodziła obicie kwieciem. Dodaje tym magdalenkom lekko arystokratycznego aromatu, a kiedy podałam je z herbatą i lawendowymi płatkami, stały się jeszcze bardziej romantycznym deserem…Przekonajcie się sami.

 

 

18- 20 ciastek

2 jajka
100 g drobnego cukru
150 g mąki pszennej tortowej
125 g roztopionego masła
1 /2 łyżki cukru z wanilią
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kwiatów lawendy jadalnej
cukier puder do oprószenia

Rozpuszczamy masło i odstawiamy do ostudzenia. W misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Do drugiej dużej miski wbijamy jaja, dodajemy cukier, cukier z wanilią i ucieramy przy pomocy miksera. Wciąż miksując, powoli dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Kiedy całość się połączy, dolewamy przestudzone masło. Całość mieszamy za pomocą łyżki, dodajemy kwiaty lawendy i delikatnie mieszamy. Odkładamy w chłodne miejsce ( najlepiej do lodówki) na minimum 20 minut. Foremki nacieramy masłem, następnie wypełniamy przygotowanym ciastem. Pieczemy ok. 10 minut w temperaturze 200 °C. Wyciągamy z piekarnika, lekko studzimy i posypujemy cukrem pudrem. Delektujemy się.