Pasztet z bażanta z cebulową konfiturą na winie. Byle do wiosny!

DSC_0010-001
 

Bazie na wierzbie, główki tulipanów i hiacyntów, pąki na leszczynie.
Wszystko czeka, na każdy słoneczny promień, na ciepły gest.
Wyglądam oznak zieleniejącej się trawy i dużej dawki światła.
Przyroda przyczajona, onieśmielona chłodem i szarością, w gotowości.
Wychodzę już na taras z kubkiem kawy. Ciepło okutana.
Dzisiaj z kolei przymrozek, ale za to słońce.
Sorry, taki mamy klimat…
Koty marcują się na dobre. Z ogrodu dochodzą ich miłosne nawoływania.
Moje yorki zdezorientowane. No bo jak tak głośno można domagać się wiosennych uniesień!
Poszczekują i patrzą na mnie z niedowierzaniem.
Mało romantyczne te kocie zaloty, prawda?
Na parapecie rozkwitły hiacynty, tulipany rozłożyły się w wazonie, a w kamionce kiełkuje rzeżucha.
Byle do wiosny!

 

 

DSC_0016-001
 

 

Pasztety w moim domu to tradycja. Pokoleniowy rytuał, od ktorego nie dam się odłączyć.
Przyjemność celebrowania potraw, smaczna oprawa dnia codziennego i świątecznych chwil.
Ten pasztet polecam Wam na wielkanocne spotkania przy stole!

Pasztet z bażanta z cebulową konfiturą na winie
pasztet:
1 tuszka sprawionego bażanta
300 g podgardla z dzika
100 g wątroby z dzika
2 żółte cebule
5 ziaren jałowca
2 liście laurowe
3 jajka
sól morska i mielony czarny pieprz

konfitura:
3 – 4 czerwone cebule
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżka masła
100 ml czerwonego wina
sól i pieprz

Tuszkę bażanta dokładnie myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i dzielimy na ćwiartki. Układamy w brytfannie. Na mięsie układamy paski podgardla, dodajemy liście laurowe, ziarna jałowca i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 st. C.
Po 30 minutach zmniejszamy grzanie do 160 st. C, przykrywamy mięso i pieczemy do miękkości. Jeżeli wytopiło się mało płynu, dolewamy szklankę bulionu z warzyw.
Upieczone mięso wyjmujemy do miski, a do brytfanny wkładamy pokrojoną w pasy wątrobę i cebule. Pieczemy 20 minut. Studzimy. Mięso bażanta oddzielamy od kości ( na kościach ugotujemy pyszną zupę!), przepuszczamy wszystko dwa razy przez maszynkę o drobnych oczkach, razem z jałowcem. Dolewamy sos z pieczenia. Wbijamy jajka, dodajemy sól i pieprz i dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Przekładamy mięso do foremek wyłożonych papierem do pieczenia.

Czerwone cebule obieramy i kroimy w piórka. Garnek z grubym dnem stawiamy na płycie i wsypujemy cukier. Kiedy zacznie się rzopuszczać, dodajemy piórka cebuli i masło. Dusimy 10 minut na średnim ogniu. Dolewamy wino i gotujemy konfiturę, aż płyn odparuje do połowy. Doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy i wykładamy na pasztet.
Foremki z pasztetem i konfiturą wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st. C. Pieczemy 30-40 minut.
Wyjmujemy, studzimy i kroimy na plastry.

24 thoughts on “Pasztet z bażanta z cebulową konfiturą na winie. Byle do wiosny!

  1. Apetyczny,cudowny.

  2. Wczoraj spacerując z córką zauważyłyśmy w jakimś zapuszczonym ogrodzie dywan z przebiśniegów, piękny widok! Właśnie zaczynam myśleć o świątecznym pasztecie. Twój prezentuje się po królewsku i ten dodatek konfitury…

    • Post Author Amber

      Agnieszko,
      przebiśniegi to normalny widok o tej porze. Jakże piękny zwiastun wiosny!
      A pasztet polecam, na święta jest akurat.

  3. Aniu u Ciebie zawsze wyśmienite pasztety. Muszę skorzystać z Twojego przepisu i zrobić coś pysznego na święta! 🙂

    • Post Author Amber

      Łucjo,
      pasztety to u mnie tradycja, musi być pysznie.
      Dziękuję!

  4. Bardzo kusząca propozycja, dodatek konfitury z pewnością wzbogaca walory smakowe pasztetu 🙂 Pyszności 🙂 pozdrowienia

    • Post Author Amber

      Małgosiu,
      i zachęcam do skuszenia się!
      Tak, ta konfitura dodatkowo nadaje pasztetowi wyjątkowy charakter.
      Pozdrawiam Cię!

  5. Też planuję już pasztet na świąteczny stół 🙂
    Tymczasem pomarzę o Twoim! Znakomity!
    Pozdrawiam

  6. Pasztety u Ciebie zawsze jak marzenie:-) Z dziczyzny uwielbiam. I ta konfitura cebulowa…whm 🙂

    • Post Author Amber

      Marzena,
      bo ja jestem miłośniczką pasztetów!
      Bardzo dziękuję za uznanie.

  7. Anulka uwielbiam pasztety i ostatnio piekę je coraz częściej:) …. Choć Twoojemu do pięt nie dorastają, bo takie dobroci u Ciebie w tym pasztecie:)

    • Post Author Amber

      Jola,
      to wspaniale! Pychota są pasztety, prawda?
      I dziękuję za uznanie, ale Twoje na pewno są równie pyszne.

  8. Po prostu mnie zachwycił 🙂

  9. O! Co prawda unikam mięsa, ale raz na ruski rok taki pasztecik…. mniaaam! I ta cebulowa konfitura z winem – tego przepisu potrzebowałam. Dzięki Aniu, że mnie uprzedziłaś i że już nie muszę szukać, bo już u Ciebie znalazłam 🙂
    Salutuję z Toskanii
    Ciaooo 🙂

    • Post Author Amber

      Wiolla,
      no Twojego komentarza pod mięsnym pazstetem to się nie spodziewałam…
      Tym bardziej mi miło!
      Jest naprawdę pyszny, polecam.
      Salutuję ze słonecznej Warszawy!

  10. Lubię czytać o tych Twoich porankach z kubkiem kawy 🙂 Oby wiosna przyszła jak najprędzej, dziś pogoda wreszcie nas rozpieszczała 🙂

    • Post Author Amber

      Zuziu,
      dziękuję!
      Tak, było pięknie wczoraj. Mam nadzieję i dzisiaj na dobry dzień.
      Pozdrowienia.

  11. Wyobraziłam sobie miny Twoich yorków.:) Coraz więcej słońca dookoła, a wiosna tuż tuż. Taki pasztet z przyjemnością zobaczyłabym na wielkanocnym stole!

  12. Wow zaskakujący dla mnie przepis na pasztet. Wspaniale wygląda 🙂

    • Post Author Amber

      Magda C.,
      no nie myślałam, że kogoś zaskoczę, miło mi.
      Dziękuję.

Comments are closed.