Bakłażan w ostrym sosie po syczuańsku

 

Kiedy uda mi się kupić chińskie warzywa, zaraz pędzę do domu i anektuję kuchnię. Sięgam po ulubione przepisy na te wspaniałe rośliny. Dzisiaj szybki i łatwy przepis na chiński bakłażan z pikantnym sosem czosnkowym, od  którego jestem  uzależniona. Te piękne w kształcie kawałki bakłażana są tak delikatne, że prawie rozpływają się w ustach. Ostry sos dodaje im charakteru. Aromaty pozostałych przypraw dopełniają reszty.  Yummmy!

Receptura na to wyjątkowe danie pochodzi z prowincji Syczuan i tamtejsza nazwa dania brzmi ‘ pachnący rybą bakłażan’. Choć danie nic wspólnego z rybą nie ma, odnosi się  do kombinacji smaków: słone -słodkie – kwaśne – pikantne – czosnek – imbir – dymka. Sos nie smakuje rybnie, a przepis w ogóle nie zawiera ryb. To sos, który wspaniale pasuje do wielu dań rybnych z Syczuanu – stąd śmieszna jego nazwa.

 

 

10 małych chińskich bakłażanów, pokrojonych wzdłuż ( lub 3 zwykłe bakłażany)
2 łyżki oleju roślinnego do smażenia
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 czerwona papryczka chili drobno posiekana
2 cm świeżego imbiru obranego i startego
1 posiekana dymka
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki mirinu
2 łyżki czarnego chińskiego octu ryżowego
1 łyżka cukru muscovado

 

 

Wok lub szeroki rondel ustaw na dużym ogniu, dodaj 1 łyżkę oleju  i rozprowadź w woku. Gdy wok jest gorący, dodaj bakłażany w jednej warstwie. Smaż 2 minuty i odwróć każdy kawałek, aby równomiernie się podsmażył z drugiej strony. Smaż kolejne 2-3 minuty, od czasu do czasu przewracając. Bakłażan powinien zmienić kolor, skórka powinna być pomarszczona, a miąższ miękki.

Odłóż bakłażany na bok w woku i dodaj 1 łyżkę oleju, czosnek, papryczkę chili, imbir i dymkę.  Mieszaj aż poczujesz  wszystkie aromaty. Połącz delikatnie  z bakłażanem i smaż mieszając przez minutę. Dodaj sos sojowy, czarny ocet i cukier i wymieszaj, aby wszystkie składniki się połączyły. Natychmiast podawaj.

38 thoughts on “Bakłażan w ostrym sosie po syczuańsku

  1. Nazwa “bakłażan pachnący rybą” wywołuje ciekawe skojarzenia smakowe. Szkoda, że w rzeczywistości tak nie pachnie 🙂

  2. Wędrówki po kuchni

    Bakłażan jest warzywem mało docenianym, a szkoda

  3. Niestety nie jestem miłośniczką pikantnych rzeczy, dlatego niestety tym razem nie dla mnie przepis. Samego bakłazana uwielbiam! 😉

  4. Nie za bardzo mogę jeść ostre dania, ale reszcie rodziny na pewno posmakuje.

  5. Oj całkowita nowość jak dla mnie. Bardzo jestem ciekawa smaku

  6. Świetny przepis na bardzo ciekawe danie! Na pewno warto kiedyś spróbować je zrobić 🙂 Szczególnie sprawdzi się wśród osób lubiących pikantne potrawy

  7. Tak mi zawróciłaś w głowie tymi bakłażanami, że będę ich szukać…Wyglądają obłędnie:-) Nie pamiętam czy gdziekolwiek je widziałam.

  8. Właśnie nie za bardzo przepadam za bakłażanem ale może po prostu jeszcze nie jadłam go dobrze smacznie przyrządzonego 😀

  9. nie jestem fanką bakłażana, ale dałabym mu szansę, ponieważ wygląda niespodziewanie smakowicie 🙂

  10. Świetny przepis ale tym razem nie na mój żołądek 🙁
    Mojej rodzinie jak najbardziej takie danie by pasowało i smakowało. Te bakłażany wyglądają bardzo ciekawie. U siebie takich niestety nie widziałam 🙂

    • Post Author Amber

      Aniu, dziękuję. Wiem, że te bakłażany w Norwegii raczej nie do zdobycia, ale można wykorzystać zwykłe.

  11. Takich bakłażanów nawet nie widziałam, nie mówiąc już o jedzeniu, ale wyglądają obłędnie, trochę przeszkadzają mi te składniki, których nie znam, choćby mirin, ale gdybym sie postarała to znajdę, tak więc jeżeli kupię takie cudne bakłażany to zrobię to. Wiem, że mogą być zwykłe, ale je się też oczami… A to danie wygląda pięknie.

    • Post Author Amber

      Iwona, dziękuję. Te nieznane Ci składniki kupisz spokojnie online. A bakłażany mogą być zwykłe.
      Bardzo polecam.

  12. Nigdy nie jadłam takich bakłażanów, to dla mnie kompletna nowość i prawdziwa ciekawostka smakowa, gdy czytam Twój przepis :)) Zaciekawia i kusi :))
    Pozdrawiam ciepło, Agness 🙂

  13. Zawsze podchodziłam do bakłażanów jak do jeża.
    Bo nie bardzo wiedziałam, jak je zrobić.
    Twój przepis jest idealny, a takie bakłażany można u mnie kupić.
    Składniki też takie, jakie kocham. Lubię pikantne dania.
    Bakłażany z takim sosem to musi być poezja.
    Dzięki Aniu za przepis 🙂

    • Post Author Amber

      Irenko, bardzo się cieszę, że przekonałam Cię do bakłażanów. Ten przepis jest naprawdę dobry. A ostrość można sobie dozować.

  14. Ostatnio rozsmakowałam się w bakłażanie, ale takiego jeszcze nie widziałam. Przepis bardzo ciekawy, a do tego pikantny, więc mój mąż byłby zachwycony

  15. Wspaniale przygotowałaś te śliczne maluszki! Pozdrawiam

  16. Uwielbiam kuchnie azjatycką a Twój przepis na bakłażany właśnie zapisałam w moim zeszycie z ulubionymi przepisami. Jeszcze nie spróbowałam a już wiem,że będzie pyszne. Idalenie si składa bo bakłażany mam w szklarni i właśnie kilka dojrzało. Już się cieszę na jutrzejszy obiadek.

  17. Bakłażany bardzo lubię, ale chińskiego na swojej “sklepowej drodze’ nie spotkałam. Zrobię jednak z tego zwykłego, bo bardzo mnie ciekawi to danie. Czy da się czymś zastąpić mirun?

  18. Ciekawy przepis. Chińskich bakłażanów jeszcze nie przyrządzalam, bo ciężko u nas je dostać. Ale przepis zapamiętam i chętnie wykorzystam,

  19. Ależ urocze te bakłażany 🙂 szkoda że u mnie takich nie ma, ale jeśli mogą być zwykłe to dobrze. Wydaje mi się jednak, że już tak uroczo wyglądać nie będą 🙂 za pozostałymi składnikami muszę rozejrzeć się w Internecie, bo u mnie takich “cudów” nie kupisz 🙂 chętnie wypróbuję 🙂 ciekawa jestem tych smaków 🙂

    • Post Author Amber

      Justyna, tak, te chińskie bakłażany są niezwykle piękne. A samo danie bardzo Ci polecam. Zrób je koniecznie.

Skomentuj Wędrówki po kuchni Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie adresu e-mail podanego przy rejestracji na stronie http://kuchennymidrzwiami.pl przez Annę Kamińską, zamieszkałą ul. Niezapominajki 1/1 05-500 Nowa Iwiczna w celach marketingowych, w tym również w celu marketingu bezpośredniego. Wiem, że w każdej chwili będę mógł wycofać zgodę.