Sałatka z buraków z granatami i sezamem. HAZANA. Jedzenie które cieszy

 

 

Jedzenie jest dla Żydów sensem życia. W swojej książce Paola Gavin zabiera czytelników na wyprawę do dwudziestu krajów świata, od Polski po Maroko, i opisuje ponad 140 żydowskich dań wegetariańskich. Znajdziemy tu zarówno nowatorskie i proste przepisy, jak i receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie, w których po mistrzowsku wykorzystane zostały tradycyjne składniki.

*  Wydawnictwo Buchmann

Hazana to po hebrajsku – jedzenie które cieszy. I taka jest cała książka. Wypełniona wegetariańskimi przepisami na dania, z których chciałabym przygotować w swojej kuchni każde bez wyjątku!
Na początku książki znajdują się ciekawe rozdziały – Święta i uroczystości żydowskie i Historia i kultura Żydów – z podziałem na poszczególne kraje. To wyjątkowa lektura, dzięki której poznajemy bliżej niezwykły świat Żydów. Poza tym każdy z rozdziałów poprzedzony jest ciekawym żydowskim przysłowiem.
I tak rozdział Przystawki i sałatki, z którego przygotowałam sałatkę z Syrii, opatrzyła Autorka przysłowiem Żydów hiszpańskich – ”Pusty żołądek – serce bez radości„.

 

 

Sałatka z buraków z melasą z granatów i ziarnem sezamowym

4 średnie buraki, ok. 675 g
1 mała czerwona cebula, drobno posiekana
garść drobno posiekanej natki
3 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
sok z 1/2 cytryny
1-2 łyżeczki melasy z granatów
Sól i świeżo mielony czarny pieprz
2 łyżki prażonych nasion sezamu

Umyj buraki i odkrój piętkę. Włóż do garnka z zimną wodą i doprowadź do wrzenia. Przykryj i gotuj na małym ogniu około 1 godziny, aż do miękkości. Odlej i odstaw do ostygnięcia. Obierz i pokrój na plasterki. Przełóż do miski. Dodaj cebulę i natkę.
Przygotuj dressing. Połącz w małym słoiku oliwę, sok z cytryny, roztarty czosnek i melasę z granatów. Dopraw sola i pierzem. Mocno potrząśnij. Zalej dressingiem buraki. lekko podrzuć, posyp ziarnem sezamowym i podawaj na zimno.
Sałatka może stać w lodówce do 3 dni.

* Paola Gavin – Hazana. Kuchnia wegetariańska Żydów z całego świata
Wydawnictwo Buchmann

Śledzie z bryndzą. Na wigilijny stół…

 

Okres przedświąteczny to czas, kiedy z wielkim przejęciem planujemy zakupy, prezenty i jadłospis! Zastanawiamy się często co podać na świąteczny i wigilijny stół…Znowu te same potrawy, które najbardziej lubi nasza babcia lub wujek, czy do tradycyjnych dołożyć nutę tajemnicy i nowości. Zawsze wybieram tę drugą opcję, ponieważ kocham nasze rodzinne tradycje kulinarne, ale ciekawi mnie też inny smak. Lubię obserwować reakcje rodziny i przyjaciół, kiedy na wigilijnym stole pojawia się nikomu nieznane danie.
W tym roku podam pierwszy raz te śledzie.Jak pisze Maria Iwaszkiewiczowa, stały się one już polską rybą dawno temu i jadamy je pod wieloma postaciami. Z przeciekawej książki Kuchnia Iwaszkiewiczów wybrałam śledzie z bryndzą. Wydawały mi się niecodzienne i właśnie takie bardzo bliskie i polskie…

 

 

Śledzie z bryndzą
przepis z książki Kuchnia Iwaszkiewiczów*

250 g filetów śledziowych solonych
1 średnia cebula
75 g bryndzy
100 ml kwaśnej śmietany – 12 lub 18%
1/2 l mleka
3 łyżki oleju
natka pietruszki ( koper)
pieprz

Filety śledziowe zalewamy mlekiem i moczymy przez kilka godzin. Złagodzi to smak i usunie nadmiar soli, a śledzie staną się delikatniejsze. Następnie wyciągamy je z mleka i osuszamy.. Na rozgrzaną na patelni niewielka ilość oleju kładziemy filety i smażymy z obu stron, aż będą rumiane. Wystudzone układamy na talerzu, posypujemy pokrojoną w piórka cebulą, pokruszoną bryndzą i zalewamy kwaśną śmietaną. Całość posypujemy posiekaną natką pietruszki i pieprzem.

* Maria Iwaszkiewicz – Kuchnia Iwaszkiewiczów