Lut 022014
 

pain_chocolat_raisins1
 

Drogie i Drodzy,
czy nie macie wrażenia,że piekliśmy razem już całe wieki temu?
Ja tak!
I mam niesamowitą ochotę na kolejne energetyczne spotkanie,rozmowy,wymianę myśli i dzielenie się watpliwościami i doświadczeniem przy wspólnym chlebie.
Tym razem zapraszam Was do pieczenia chleba razem z Beą –http://www.beawkuchni.com/!
To Bea zaproponowała ten ciekawy , a zarazem intrygujący chleb na nasze lutowe pieczenie.
Mało tego,namówiłyśmy się z Beą,że połączymy nasze wydarzenia w jedno.
Otóz nasz niezwykły chleb będziemy mogli umieścić też w Czekoladowym Tygodniu .
Bardzo Was do tego zachęcam,ponieważ będzie to wyjątkowo pyszne wydarzenie.
Upieczemy Chleb Czekoladowy na zawkasie lub na poolish.
Wybór należy do Was.
Może ktoś skusi się na obie wersje?
I tak sobie myślę,że ten chleb może być też pięknym podarunkiem.
A teraz słowo wstępu od Bei i przepisy.

Chleb z czekoladą i rodynkami, na zakwasie (przepis z książki Emmanuela Hadjiandreou ‘How to make bread’)
Pyszny, pachnący czekoladą chleb na zakwasie. W książce Emmanuela Hadjiandreou ‘How to make bread’ urzekło mnie jego zdjęcie – rustykalne piękno i głęboki, czekoladowy kolor. Czy można zatem wymarzyć sobie coś lepszego na zbliżający się Czekoladowy Tydzień? 🙂 A z myślą o tych, którzy nie dysponują zakwasem – poniżej również wersja drożdżowa tego chleba (‘przerobiłam’ przepis używając jako bazy przepisu autora na bagietki na drożdżowym poolish i eksperyment okazał się jak najbardziej godny polecenia :)).

Chleb z czekoladą i rodynkami, na zakwasie
Emmanuel Hadjiandreou ‘How to make bread’

170 g (2/3 szkl) aktywnego zakwasu pszennego* (u mnie żytni)
250 g (1 szkl) ciepłej wody
330 g (2 2/3 szkl) mąki chlebowej
200 g (1 1/3 szklanki) rodzynek koryntek
80 g (2/3 szkl) chipsów czekoladowych (w oryginale z mlecznej czekolady – pominęłam)
8 g (1 ½ łyżeczki) soli
20 g (2 ½ łyżki) gorzkiego kakao
* dokarmionego 12-24h wcześniej

1. Wymieszać rodzynki i chipsy czekoladowe.
2. W drugiej misce wymieszać mąkę, sól i kakao.
3. W dużej misce dokładnie wymieszać zakwas z wodą.
4. Do zakwasu dodać mąkę oraz rodzynki z czekoladą, wymieszaź do połączenia się składników.
5. Przykryć i odstawić na 10 min. (w oryginale – przykryć misą w której wymieszaliśmy mąkę).
6. Po 10 minutach – wyrabiamy ciasto : chwytamy porcję ciasta z brzegu, lekko naciągamy i przyciskamy w środek ciasta; lekko obracamy misę i powtarzamy tę czynność z kolejnym brzegiem ciasta. Powtarzamy składanie 8 razy, co powinno nam zająć ok. 10 sekund, po czym ciasto powinno zmienić strukturę – bardziej sprężyste, stawiające opór.
Ciasto możemy również wyrobić mikserem – najpierw 2-3 minuty na pierwszym biegu, a nastepnie ok. 4 minuty na drugim biegu
7. Przykryć misę i odstawić na 10 minut.
8. Powtórzyć etap 6 + 7 dwa razy, następnie ponownie etap 6. Przykryć misę i odstawić do wyrośnięcia na1 godzinę.
9. Gdy ciasto podwoiło objętość – odgazować je (uderzamy pięścią w jego środek).
10. Wyrośnięte ciasto umieścić na lekko umączonym blacie .
11. Podzielić ciasto na 2 równe części i uformować z nich kule.
12. Wysypać mąką podłużny koszyk do wyrastania chleba i umieścić w nim kulki ciasta, blisko siebie, tak by połączyły się podczas rośnięcia.
13. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – w zależności od tego, jak mocny jest nasz zakwas (oraz w zależności od temperatury) może to zająć od 3 do 6 godzin).
14. Ok. 20 minut przed planowanym pieczeniem, nagrzać piekarnik do 240st., na spodzie umieścić naczynie, do którego wlejemy wodę (przygotować szklankę wody).
15. Gdy ciasto podwoi już objętość, przekładamy je na łopatę lub na papier do pieczenia, posypujemy wierzch mąką i nacinamy.
16. Przekładamy na rozgrzaną blachę (lub kamień), wlewamy wodę do przygotowanego naczynia i obniżamy temperaturę do 220st.
17. Pieczemy ok. 30 minut, aż chleb będzie ładnie brązowy.
18. By sprawdzić, czy jest on odpowiednio upieczony, stukamy w spód chleba – ma on wydawać ‘głuchy’ odgłos.
Studzimy na kratce.

Uwagi :
– użyłam tutaj zakwasu żytniego, co absolutnie nie wpłynęło negatywnie na smak chleba, wręcz przeciwnie : mam wrażenie, że mąka żytnia idealnie pasuje do czekoladowego miękiszu
– nie dodawałam chipsów czekoladowych, jednak słodycz rodzynek zdecydowanie wystarczyła do zbalansowania wytrawnego smaku kakao
– jeśli pieczemy jeden większy bochenek, należy wydłużyć czas pieczenia o ok. 8 – 10 minut, polecam jednak ten formowany z dwóch kulek ciasta – szybciej się piecze / dopieka i zdecydowanie ładniej wygląda
– tym, którzy obawiają się tego typu metody ręcznego wyrabiania ciasta, polecam zerknąć np. na schematyczne rysunki tutaj – klik http://www.thefreshloaf.com/node/22990/illustration-stretch-and-fold-bowl , lub na krótkie filmy wideo np. tutaj – klik i tutaj – klik.

Chleb z czekoladą i rodzynkami, drożdżowy, na poolish
na poolish :
2 g świeżych (lub 1 g czyli ¼ łyżeczki suchych) drożdży
125 g / 125 ml ciepłej wody
125 g mąki pszennej (T55)

ciasto właściwe :
300 g mąki pszennej (T55)
5 g (1 łyżeczka) soli
2 g świeżych (lub 1 g czyli ¼ łyżeczki suchych) drożdży
ok. 220 – 240 ml ciepłej wody
80 g (2/3 szkl) chipsów czekoladowych (pół słodkich)
200 g (1 1/3 szklanki) rodzynek koryntek
20 g (2 ½ łyżki) gorzkiego kakao

W przeddzień pieczenia przygotować poolish (wieczorem, na poranne pieczenie, lub rano – na pieczenie popołudniowe) :
1. W misie dokładnie wymieszać drożdże z wodą (125 ml); dodać mąkę (125 g) i ponownie dokładnie wymieszać. Przykryć i pozostawić na noc w temperaturze pokojowej.
2. Następnego dnia wymieszać rodzynki i chipsy czekoladowe. W drugiej misce wymieszać mąkę, sól i kakao.
3. Wymieszać drożdże z wodą.
4. Dodać rozmieszane drożdże do zaczynu (poolish), następnie dodać suche składniki i dobrze wymieszać.
5. Przykryć i odstawić na 10 min.
6. Po 10 minutach – wyrabiamy ciasto : chwytamy porcję ciasta z brzegu, lekko naciągamy i przyciskamy w środek ciasta; lekko obracamy misę i powtarzamy tę czynność z kolejnym brzegiem ciasta. Powtarzamy składanie 8 razy, co powinno nam zająć ok. 10 sekund, po czym ciasto powinno zmienić strukturę – bardziej sprężyste, stawiające opór.
Ciasto możemy również wyrobić mikserem – najpierw 2-3 minuty na pierwszym biegu, a nastepnie ok. 4 minuty na drugim biegu
7. Przykryć misę i odstawić na 10 minut.
8. Powtórzyć etap 6 + 7 dwa razy, następnie ponownie etap 6. Przykryć misę i odstawić do wyrośnięcia na1 godzinę.
9. Gdy ciasto podwoiło objętość – odgazować je (uderzamy pięścią w jego środek).
10. Wyrośnięte ciasto umieścić na lekko umączonym blacie .
11. Podzielić ciasto na 2 równe części i uformować z nich kule.
12. Wysypać mąką podłużny koszyk do wyrastania chleba i umieścić w nim kulki ciasta, blisko siebie, tak by połączyły się podczas rośnięcia.
13. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość – w zależności od tego, jak mocny jest nasz zakwas (oraz w zależności od temperatury) może to zająć od 3 do 6 godzin).
14. Ok. 20 minut przed planowanym pieczeniem, nagrzać piekarnik do 240st., na spodzie umieścić naczynie, do którego wlejemy wodę (przygotować szklankę wody).
15. Gdy ciasto podwoi już objętość, przekładamy je na łopatę lub na papier do pieczenia, posypujemy wierzch mąką i nacinamy.
16. Przekładamy na rozgrzaną blachę (lub kamień), wlewamy wodę do przygotowanego naczynia i obniżamy temperaturę do 220st.
17. Pieczemy ok. 30 minut, aż chleb będzie ładnie brązowy.
18. By sprawdzić, czy jest on odpowiednio upieczony, stukamy w spód chleba – ma on wydawać ‘głuchy’ odgłos.
Studzimy na kratce.
Uwagi :
– zacytuję tu również ważną uwagę dotyczącą dojrzałości zaczynu typu poolish (źródło – Jeffrey Hamelman ‘Chleb’, str. 89) : ‘’Zaczyn jest dojrzały, gdy jego powierzchnia pokryje się małymi bąbelkami – bąbelki gazu wychodzące na powierzchnię to dowód aktywności drożdży. W pełni dojrzały poolish ma też niewielkie spękania i zmarszczki na powierzchni. Gdy zaczyn urośnie, a później opadnie (co wskazuje pas ciasta pozostały na brzegach naczynia), oznacza to, że jest przejrzały.’’ Pamiętajmy też, że im mniejsza ilość drożdży, tym dłuższy czas dojrzewania zaczynu (to samo dotyczy temperatury – im niższa temperatura, tym dłuższy czas dojrzewania)
– ilość wody należy dostosować do typu użytej mąki; moja mąka chlebowa (T820 ) wchłania zazwyczaj dosyć dużo płynu, warto więc dodawać wodę partiami, by móc regulować konsystencję ciasta (staramy się jednak nie dodawać więcej mąki, by ciasto nie było później zbyt twarde)

Kiedy pieczemy?
W weekend 7,8,9 luty.
Kiedy publikujemy?
15 lutego w sobotę o 20.00.

Pod tym postem proszę wpisujcie Wasze zgłoszenia do udziału,pytania,porady i dobre myśli chlebowe.
A po publikacji linki do blogów,na których opublikowaliście wpis z tym chlebem.
Zbiorę wszystkie linki i zamieszczę listę piekących.
Wtedy będzie można pobrać tę listę i zamieścić na swoim blogu.

Oto baner do Czekoladowego Tygodnia Bei.
Jeżeli zechcecie zamieścić swój czekoladowy chleb róznież u Bei,opatrzcie swój post tym banerem.

 

baner_czeko_tydzien

Niech nam się upiecze!

Zdjęcie czekoladowego chleba jest własnością Bei.Umieściłam je za Jej zgodą.

 Posted by at 12:00

  176 komentarzy to “Lutowa Piekarnia. Zaproszenie!”

  1. […] zaproszeniu u Amber – klik dowiecie się o szczegółach naszej lutowej Piekarni. Tym razem upieczemy […]

     
  2. Wygląda trochę jak chleb litewski 😀 ciekawy przepis 🙂

     
    • Kulinarne Inspiracje,
      trochę tak…
      Ale to jest zupełnie inny chleb.
      No i litewski jest bez czekolady.

       
  3. Obecna!! 😉

     
  4. Dziekuje Ci serdecznie za to piekne zaproszenie! Mam nadzieje, ze chleb przypadnie piekacym do gustu 🙂 Jest naprawde intrygujacy w smaku, zdecydowanie warto wiec go sprobowac 🙂

    Milej niedzieli Anno!

     
  5. I ja zgłaszam chęć wzięcia udziału:-) Czy będziemy piec od 15 czy wcześniej? Od tego zależy wszystko, bo 8 jedziemy na urlop i wracamy 14.

     
  6. To chyba coś w sam raz dla mnie 😀

     
  7. Wchodzę w to! 🙂

     
  8. Takiego chleba jeszcze nie piekłam..więc spróbuję.

     
  9. Witam Cię Aniu i wszystkich włączających się do wspólnego pieczenia.
    Wchodzę w „TO” w ciemno, dziękuję za zaproszenie i podoba mi się połączenie dwóch wydarzeń- Czekoladowego Tygodnia i Lutowej Piekarni.
    Pozdrawiam.

     
  10. Mam nadzieję, że dam radę bo podoba mi się taki czekoladowy chlebek:)

     
  11. Aniu, ja oczywiście piekę – tylko 15-tego będę już na feriach i linku do wpisu nie podam. Pozdrawiam i już cieszę się na ten czekoladowy chlebek:)

     
  12. Bardzo chętnie wezmę udział 🙂

     
  13. Aniu, oczywiście piekę 🙂

     
  14. Może i mi dię uda. Bardzo bardzo bym chciała.

     
  15. Jak tylko nie wygnają mnie w sobotę do pracy to piekę 🙂

     
  16. Wspaniały! Niestety nie mam koszyczka do wyrastania chleba:( Czy uda się, jeśli zostawię do wyrastania i upiekę w keksówce?

     
    • Arniko, moze byc jakis koszyczek (podluzny) w ktorym serwujesz chleb, wylozony sciereczka; oczywiscie ewentualnie moze byc keksowka, choc ksztalt bedzie troche inny, ale to nic nie szkodzi.

       
    • Arniko,
      można w foremce,można w durszlaku, można na blasze.
      Koszyczek nie jest konieczny.

       
    • Bea, Amber, dziękuję Wam bardzo za podpowiedzi! W takim razie z radością zgłaszam chęć udziału we wspólnym lutowym pieczeniu:)

       
      • Arniko,
        świetnie!
        Masz tutaj wszystkie terminy.
        Jka upieczesz przyślij mi link do wpisu.
        Powodzenia!

         
  17. oooo tak 🙂 tez mam wlasnie wrazenie, ze wieki uplynely od ostatniego pieczenia 🙂 chetnie sie podlacze 🙂

    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    P.S. czy dobrze rozumiem, ze po opublikowaniu i podsumowaniu, kazdy z bioracych udzial w pieczeniu publikuje liste uczestnikow na swoim blogu???

     
    • Gosiu,
      świetnie,że dołączasz.
      Dokładnie tak. Każdy publikuje,jezeli ma ochotę.
      Lista piekących będzie u mnie.

       
  18. Aniu, Beatko postaram się upiec … nie bądźcie jednak zle gdyby mi nie wyszło. 9 lutego mamy impezę roczkową Lili, a 12 lutego operację Olka … więc troszkę napakowany ten środek lutego … ale postaram się może jutro upiec ….. buziaki

     
    • Jolu, kciuki za Olka… I najlepsze zyczenia dla Lili 🙂 A chleb upieczesz, kiedy bedziesz miala czas (i ochote).

      Pozdrawiam!

       
    • Jolu, tyle będzie się u Ciebie działo…
      Trzymam kciuki!
      I będzie nam bardzo miło,jeżeli mimo takich wydarzeń będziesz z nami.

       
  19. Piękny chleb, dwie superowe akcje, tylko ja się zaczynam zastanawiać jak upiec chleb z rodzynkami, ale bez rodzynek 😉

     
  20. Jak mialabym nie dolaczyc to takiej doborowej bandy piekarek? 🙂

    Ale spamu ci tu nawkladali, Amber!
    Sciskam 🙂

     
  21. Witajcie Piekarki i Piekarze.
    Ja tym razem będę po stronie kibicujących i trzymających kciuki za Wasze czekoladowe wypieki.
    Serdecznie Was pozdrawiam.
    Gosia.

     
  22. Czekoladowa rozpusta – pewnie, że tak 🙂 Pozdrawiam

     
  23. Witam
    Zgłaszam swój udział. Jestem początkującym blogerem więc mam nadzieję że uda mi się wszystko dobrze zamieścić.
    pozdrawiam

     
  24. Zawsze chciałem ten chleb upiec tylko brakowało mi towarzystwa…i się doczekałem.

     
  25. Co prawda tak jak Bea pominę czekoladę ale planuję chleb upiec. Zapowiada się interesująco i inspirująco.

     
    • Basiu,
      nie ma problemu z czekoladą.
      Można i bez niej.
      Mozliwości jest wiele.
      Zapraszam!

       
  26. Kurczee, fajny wpis. Napracowałaś się . Ja Ci dziękuję:)

     
  27. Wygląda obłędnie ten chleb! Mniam 🙂

     
  28. Ja piekę regularnie, czyli średnio co 3 dni 🙂 Ale zawsze chciałam dołączyć do Waszego pieczenia, więc zrobię to tym razem. Chleb z czekoladą brzmi intrygująco.

    Pozdrawiam.

     
    • Phalange,
      skoro chciałaś,to jest okazja.
      CHleb intrygujacy i warto taki upiec.
      Poza tym pieczemy co miesiąc.
      Zapraszam serdecznie.

       
  29. Jejku,jaki wspaniały ten chlebek! Musi być pyszny!
    Nie wiem, kiedy mi się uda do Was dołączyć, eh.
    Pozdrawiam cieplutko

     
  30. Wow! Ten chlebek z czekoladą naprawdę do mnie przemawia… 🙂

     
  31. Byłabym zachwycona, mogąc skorzystać z zaproszenia 🙂

     
  32. Wprawdzie ostatnio było u mnie słabo z czasem, ale mam nadzieję, że dzięki temu, że się zadeklaruje, to nie będzie zmiłuj ;). Tak więc zgłaszam się!

     
    • Marysiu,
      cudownie!
      Tak,deklaracja zobowiązuje.
      W takim razie pieczemy razem!
      Pozdrowienia!

       
  33. oooo jaaa!! Chyba w końcu trafiłam we właściwy moment i po raz pierwszy upiekę z Wami coś 😀 Wiedziałam że kiedyś mi się uda haaa

     
  34. Masz rację Amber, też mam wrażenie, że wieki nie piekliśmy wspólnie! 🙂
    Oczywiście piekę w weekend. :)))
    Jeszcze nie wiem czy będzie z czekoladą czy bez… A może potraktuję go jako ciasto… 🙂

    Pozdrawiam ciepło!

     
    • Alutko,
      ogromnie się cieszę,że chcesz z nami piec!
      Masz rację, mozliwości jest kilka i nawet Ci,którzy nie lubią czekolady,mogą upiec ten chleb.
      Pozdrowienia słoneczne!

       
  35. Pomysł rewelacja, tylko nie radzę sobie z zakwasem… Jestem nie systematyczna by go mieć… a szkoda, bo codziennie oglądam domowe wypieki a ślinka aż cieknie 🙂

     
  36. Witam serdecznie Amber. Ja niestety tym razem chyba się wyłamię. Skręciłam stopę, mam usztywnioną w bucie z ortezą ( udało się uniknąć gipsu) i nie chcę za dużo chodzić. Mam zaległe potrawy, więc na bloga mogę wstawiać, a poza tym jest u mnie córka do połowy lutego więc mnie wyręcza w gotowaniu. W pieczeniu chleba niestety nie poradzi sobie, a ja przez ból nie mam cierpliwości jej tłumaczyć. Bardzo mi przykro, ale wybaczcie- czasami nie wszystko jest od nas zależne. Jeżeli się polepszy to może upiekę przed 15 lutym , ale na dzień dzisiejszy tego nie wiem.
    Pozdrawiam 🙂

     
    • Danusiu, najważniejsze,żebyś się wyleczyła i była w dobrej kondycji.
      Upieczesz z nami następnym razem.
      Trzymam kciuki za stopę!

       
  37. Piekę i ja. Tym razem na polish 🙂

     
  38. Oczywiście zapisuję się i ja, czekoladowego chleba jeszcze u mnie nie było:)

     
  39. Już się nie mogę doczekać…. :)!

     
  40. ostatnio sie nie przyłączyłam, może tym razem mi sie uda 🙂 przepis zachęcający zdecydowanie !

     
  41. Nigdy nie przypuszczałam, że wezmę udział w czekoladowym tygodniu:)
    Piekę z Wami!
    Ciekawa jestem co mi z tego wyjdzie;)

     
  42. Z niecierpliwością przeglądałam pocztę – jest zaproszenie ! Super.
    Piekę i ja rzecz jasna !

     
  43. Musze upiec bo nie byłabym sobą jak bym nie upiekła.
    Pytanie moje brzmi. Jak napisze post to mam podać link tu pod tym postem?
    I będzie to dopiero po publikacji czyli w sobotę 15 lutego? Bo ostatnio coś pomieszałam i nie zostałam uwzględniona w pierwszej fazie.

     
    • Dorota,
      bardzo się cieszę,że pieczesz!
      Wszystkie posty pubilkujemy 15-go o 20.00.
      Po publikacji podaj mi link do swojego wpisu pod tym postem.

       
  44. Bardzo orygianlny chleb, mam na niego ogromną ochotę, no i nigdy nie brałam udział w takiej akcji!:)
    Czy mogłabym dołączyć?

     
    • Zufiku,
      oczywiście!
      Kazdy może dołączyć.
      Zapamiętaj tylko daty pieczenia i publikacji.
      A po publikacji podajesz tutaj swój link do wpisu z chlebem.

       
      • Jestem po pierwszym wyrabianiu (wersja na poolish) 🙂 za 10 minut znowu! piękny kolor i zapach cudowny 🙂

         
        • Zufiku,
          jakże pysznie o tym piszesz!
          Wszystkiego smacznego!

           
          • Pyszny pyszny pyszny! już prawie nie ma. Polecam z konfiturą dyniową+pomarańcza. Rozumiem że widzimy sie 15ego na blogach tak? czy coś muszę jeszcze poczynić w tej sprawie dodatkowo? 😉
            Wybacz pytania ale to moja pierwsza taka akcja na taka skalę 🙂 wielkie dzięki za tę akcję! pozdrawiam wszystkich piekarzy!

             
          • Zufiku,
            huraa!
            Mój się piecze i roznoszą się czekoladowe aromaty po całym domu.
            Tak,15-go o 20.00 publikujemy posty, a po publikacji podajemy pod tym wpisem linki.
            Ja to zbieram i zamieszczam listę Piekących z linkami do Ich wpisów.
            Pozdrowienia!

             
  45. Uwaga kobietki! Rozgrzewam piekarnik!

     
  46. Melduje, ze upieklam wczesniej. W weekend bede mocno zajeta i stad wczesniejsze pieczenie. Zrobilam go tym razem na poolish i wyszedl pyszny. Jedno ale: zrobilam dwie kulki wedlug przepisu i nie do konca sie zlaly w jedna. Chlebek po wyrosnieciu wygladal jak dupcia mulatki…stwierdzenie meza 🙂 W trakcie pieczenia srodek „dupci” rozlazl sie i chlebek niemalze rozsypal sie na pol. Nastepnym razem zrobie po prostu jedna kulke ciasta i juz. Pyszy z maslem cytrynowym (lemon curd) wlasnej roboty i z innymi slodkimi smarowidlami typu dzemy. Moi panowie pochloneli chlebek natychmiast, ledwo zdazylam trzasnac zdjecia. Czekam z niecierpliwoscia na wszystkie publikacje. Do 15 lutego 🙂 Sciskam z lekko zasniezonego Dallas

     
    • Reniu,
      fajnie,ze już upiekłaś.
      Ja dopiero jutro się zabieram za chlebek.
      Tak sobie od początku wyobrażałam,że musi z czymś słodkim cudnie smakować.
      Uściski z Warszawy!

       
  47. Upieczone i prawie 1/2 zjedzone, pyszny jest

     
  48. Aniu tym razem nie upiekę z Wami tego cudnego chlebka, będę podziwiać każdy jeden wypiek i obiecuję, że postaram się nie ominąć marcowej piekarni:-)!

     
  49. Mój właśnie wyrabiam… zobaczymy co mi wyjdzie ? 🙂

     
  50. Właśnie zrobiłam ciasto, leżakuje:) Cieszę się, że mogę wziąć udział w akcji.

     
  51. Upiekłam na drożdżach , bez czekolady jak Bea i wyszedl znakomicie.
    jak wyrastał to P powiedział że to „brazylijskie pośladki”, takie jędrne kuleczki rosły.
    Dzięki 🙂

     
  52. Upiekłam i ja ten chlebek….trochę „z przygodami”..ale upiekłam..

     
  53. Mój prawie cały już zjedzony :). Jest rewelacyjny z masełkiem ! Piekłam na drożdżach i jak to u mnie przy chlebach wyrastających w koszyku, wyszedł lekki beret… Nie wiem co robię źle… ? Przy przekładaniu z koszyka na blachę się spłaszcza, a przy nacinaniu jeszcze bardziej…, a później w piekarniku nie chce współpracować, czyli ładnie rosnąć…

     
  54. Amber, znów trochę zaszalałam 🙂
    Mój egzemplarz dopiero czeka na pieczenie, póki co rośnie grzecznie i wygląda obiecująco. Zobaczymy co się wydarzy, zawsze niecierpliwie czekam na moment, w którym ciasto podnosi się w piekarniku – patrzenie na takie cuda to niewymowna przyjemność!

     
    • Aga,
      szaleństwo jest wskazane w kuchni!
      To podglądanie jak tworzy się chleb jest jak magia.

       
  55. Jest! Pięknie wyrośnięty, choć ilości drożdży nie zwiększyłam. Jutro odbędzie się oficjalna inauguracja przy okazji śniadania. Strach się bać co będzie w środku… z zewnątrz jest prawie idealny – element ‚prawie’ rozwinę we wpisie, liczę, że będzie pysznie 🙂

     
  56. Ale ze mnie gapa, dopiero teraz zauważyłam, że trzeba podzielić ciasto na 2 kule i ułożyć je obok siebie w koszyku. Ups, szkoda, może bochenki wyszłyby zgrabniejsze:P.

     
  57. Proszę o dopisanie na listę piekących akacjowyblog 🙂 Pieczenie z Wami to wielka przyjemność. Pozdrawiam serdecznie :))))))))))))))))))))))

     
  58. Zrobiony…i prawie zjedzony… 🙂 Po prostu Marghe/Sempliczemente Marghe zglasza sie !!! 😉

     
  59. Amber, chyba mój poprzedni komentarz się nie wysłał, więc piszę jeszcze raz.
    Dzisiaj się zabieram za pieczenie, trochę z opóźnieniem, ale najważniejsze, że na jutro wpis będzie gotowy 🙂
    Będę musiała wprowadzić modyfikację i zamienić rodzynki na żurawinę. Inaczej nie przełknęłabym nawet kromki tego cudownego chleba!
    Pozdrawiam.

     
  60. Amber ! I wszystkie Piekarki ! Bardzo przepraszam, ale wczoraj miałam awarię i nie dałam rady opublikować wpisu. Dopiero dziś. Przyjmiecie?!

    http://magnolia-rozmaryn.blogspot.com/2014/02/lutowa-piekarnia-chleb-z-czekolada-i.html

     
    • Aniu W,
      posty publikujemy dzisiaj o 20.00-tej!!!!

       
      • Ja to zawsze muszę coś namieszać…. ufff… to dobrze:-)
        Chlebek jest świetny : zapach i smak , kolor oraz skórka – wyszły mi jednak dwa berety…

         
        • Aniu W,
          wszystkie informacje podaję w poście.
          Wystarczy przeczytać , a jak się zapomni przeczytać znowu…

           
  61. Aniu, podaję mój link do chleba, wyjeżdżam, mam nadzieję,że opublikuje się post prawidłowo.
    Za „całokształt” wstępnie bardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam.
    To mój link do chleba

     
    • Bożenko,
      dziękuję za wiadomość i też mam nadzieję,że się opublikuje.
      Pozdrowienia!

       
  62. Drogie Piekarki i Piekarze,
    po publikacji o 20.00, czekam na podanie linków do Wszych postów.
    Proszę cierpliwie czekać na pełną listę,zanim zamieścicie ją na swoich blogach.
    Zwykle wszystkie informacje o publikacjach spływają przez dwa dni.
    Ponieważ komentarze na moim blogu są moderowane,zaraz po ich zamieszczeniu tutaj mogą być dla Was niewidoczne.
    Czasami jakiś trafia do spamu.
    Postaram się sprawie je zebrać.

     
  63.  
  64.  
  65.  
  66.  
  67. Zrobione 🙂 Dziękuję za wspólne pieczenie :)! Pozdrawiam wszystkie Piekarki :)!
    http://ugotujmyto.pl/chleb-czekoladowy-z-orzechami-i-rodzynkami/

     
  68. To mój chleb:)
    http://eksplozjasmaku.blox.pl/2014/02/Chleb-czekoladowy-z-zurawina.html
    Pozdrawiam i dziękuję za wspaniały przepis oraz wspólne pieczenie:)

     
  69. Oto mój link: http://smakowitychleb.pl/chleb-z-czekolada-zurawina-na-zakwasie/
    Chlebek ma inny kształt (ze względu na mój koszyk) i żurawinę, bo nie lubię rodzynek. Cieszę się, że go upiekłam, bo jest przepyszny!

     
  70.  
  71. Czekoladowych tygodni żądam więcej !!! Chlebek upieczony i już zjedzony Abmer i Bea dziękuję za inspiracje.

     
  72.  
  73.  
  74. Upiekłam! Świetny chleb. Dziękuję za fajną zabawę. http://ruskieraz.blogspot.com/2014/02/akcja-lutowa-piekarnia-pieczemy-chleb.html?m=1

     
  75. Aniu, tu sie zgłaszamy do listy piekących?
    Mój wpis jest tutaj http://tiny.pl/qj1cm

     
  76. Trochę przysnęłam ale mam nadzieję że się jeszcze załapałam

     
  77. Później, ale opublikowane :
    http://magnolia-rozmaryn.blogspot.com/2014/02/czekoladowy-chleb-z-rodzynkami-na.html
    Pozdrawiam wszystkie Piekarki !

     
  78.  
  79.  
  80. Aniu, oto link do wpisu : http://www.beawkuchni.com/2014/02/chleb-z-czekolada-i-rodzynkami.html

    Raz jeszcze dziekuje i pozdrawiam 🙂

     
  81.  
  82. Aniu, mój link: http://kulinarneprzygodygatity.blogspot.com/2014/02/drozdzowy-chleb-na-polish-z-czekolada-i.html
    Jeszcze raz dziękuję za wspólny czas 🙂

     
  83. Drodzy,
    zamieściłam listę piekących,uffff…
    Szkoda,że nie wszyscy podają linki do swoich wpisów…
    Jeżeli kogoś pominęłam,proszę o przysłanie linku do wpisu.

     
  84. Gdzie znajde linki, Aniu? bylam na twoim blogu, ale nie moglam znalezc wszystkich blogow bez znajomosci linku. Oczywiscie pewnie znowu przespalam sprawe. Pozdrawiam serdecznie 😉

     
  85. Renato,
    wszystkie linki są na moim blogu.
    W poście z chlebem.
    Pozdrowienia!

     
    • Tak zrobilam i zauwazylam, ze linki dwoch blogow u ciebie nie dzialaja. Joli, Smak Mojego Domu i Zanety Poradniczanka. Mysle, ze moze byc wiecej nie dzialajacych linkow u innych osob. Sprawdz, kochana 🙂

       
      • Reniu,
        u mnie nie działał tylko link Żanety.
        Poprawiłam i dodałam jeszcze link do wpisu Agi,który pojawił się wczoraj.
        Pozdrawiam!

         

Sorry, the comment form is closed at this time.