Sum pieczony z jabłkami. Duet wielce wyborny!

 

Tę pieczoną rybę z jabłkami podaję na obiad lub jako ciepłą przystawkę na większe okazje.To jedno z moich ulubionych dań z rybą w roli głównej. Delikatne i soczyste mięso suma w połączeniu ze słodyczą jabłek daje niesamowicie pyszny efekt. Charakteru dodaje mu spora ilość pieprzu, a masło aksamitności. Mogłabym jeść i jeść!
Poza tym ten pyszny duet ryby z jabłkiem można zapakować do pojemnika i zabrać ze sobą do biura lub na wyjazd. Na zimno smakuje równie wybornie. Delektujcie się!

 

 

Sum pieczony z jabłkami
1 kg filetów z suma
2 łyżki mąki orkiszowej
2 łyżki masła klarowanego + 2 do zapiekania
sól i pieprz
2 jabłka Grójeckie
1 łyżka masła klarowanego

Filet z suma myjemy i kroimy na porcje. Osuszamy papierowym ręcznikiem, posypujemy sola i pieprzem i obtaczamy w mące. Na dużej patelni rozgrzewamy masło klarowane i smażymy rybę z obu stron. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C.
Rybę przekładamy do naczynia do zapiekania. Na tej samej patelni obsmażamy na rumiano jabłka pokrojone na plastry – ze skórką, bez gniazd nasiennych. Przekładamy nimi porcje ryby. Posypujemy solą i pieprzem i dodajemy masło – układamy na rybie . Zapiekamy 20 minut. Podajemy ze świeżą bagietką lub z warzywami.

 

Boczniaki, warzywa i krem truflowy. ‚Gulasz’ dla Niej i dla Niego

 

Grzybowy ‚gulasz’ to pyszna odmiana od dań z udziałem mięsa, czy nawet ryb. To przejście do innych smaków i pochwała zdrowotnych zalet grzybów. W tym daniu prawie wszystkie składniki są ekologiczne, ale każdy kto zechce zrobić je u siebie ma oczywiście wybór. Zwracam też uwagę na dodatek kremu z trufli, który podnosi ten prosty posiłek do rangi wykwintnego dania. Jeżeli nie lubicie trufli, można zamienić je suszonymi lub mrożonymi leśnymi grzybami. Też będzie pysznie i z charakterem. Delektujmy się!

 

 

‚Gulasz’ z boczniaków i warzyw z kremem truflowym
dla Niej i dla Niego

500 g boczniaków eko
500 ml domowego bulionu z warzyw
1 marchew eko
1 pietruszka eko
2 łodygi selera naciowego
2 szalotki
2 ząbki czosnku
1/2 łyżki kremu z trufli
sól i pieprz do smaku
natka do podania
2 łyżki masła klarowanego

Najpierw gotujemy bulion warzywny. U mnie zawsze jest przygotowany dzień wcześniej. Boczniaki czyścimy i kroimy na paski. Warzywa obieramy i też kroimy w cienkie paski. Obrane szalotki kroimy w piórka, czosnek w kostkę.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła klarowanego, dodajemy szalotki i czosnek, szklimy i odkładamy do miski zostawiając na patelni tłuszcz. Na patelnię wkładamy pokrojone boczniaki – smażymy na złoto na dość wysokim ogniu. Przekładamy do miski. Na patelnię kładziemy drugą łyżkę masła i wkładamy warzywa. Smażymy na średnim ogniu przez 10 minut.
Do szerokiego rondla wlewamy bulion warzywny. Doprowadzamy do zagotowania, zmniejszamy ogień i gotujemy 10 minut. Dodajemy boczniaki, warzywa, szalotki i czosnek i gotujemy na małym ogniu jeszcze 5 minut – jeżeli gulasz jest zbyt gęsty, dolewamy gorącą wodę, doprawiamy solą i pieprzem, zagotowujemy i na koniec dodajemy krem z trufli. Mieszamy, przykrywamy garnek pokrywką i zostawiamy na 5 minut, aby smaki się połączyły. Rozkładamy do przygotowanych talerzy, dekorujemy natką i podajemy.