Falafel, Pita i Harrisa. Arabska kanapka numer dwa!

>
 

Falafel Pita Sandwich z harrisą to moja kanapka w stylu arabskim numer dwa. Pierwsza z sosem tahini jest tutaj – klik!

Harrisa jest stosowana w kuchni marokańskiej, algierskiej i tunezyjskiej, a właściwie kuchnia całego świata arabskiego nie może obyć się bez harrisy. Ta ostra mieszanka przypraw na bazie papryki chilli, czosnku, kolendry, kuminu i kminku, może także zawierać pomidory. Sprzedawana jest w tubkach, puszkach –  w formie pasty oraz w torebkach i młynkach w postaci proszku.
Warto wiedzieć, że ostrość harissy maleje wraz z ilością oliwy, którą się do niej doda. W ten sposób Arabowie regulują ostrość przyrządzanych przez siebie potraw. Jest to związane z faktem, że odpowiadająca za ostrość papryczek chilli kapsaicyna jest rozpuszczalna w tłuszczach i alkoholu.

Harissa jest  dodawana do purée ze świeżych pomidorów i jest podawana jako dip do kebabów lub przekąsek. Po połączeniu z jogurtem naturalnym, harissa jest doskonałą marynatą do mięsa wieprzowego i drobiu. Serwowana jest też jako przystawka, w której zanurza się kawałki mięsa z grilla, można też dodawać ją do zup i gulaszów lub stosować jako dodatek do kuskusu. Pasuje do każdego rodzaju ryb – smażonych, pieczonych, jak i grillowanych oraz do makaronów, kanapek i jajek w przeróżnej postaci.

 

 

W zależności od regionu, a nawet domu, harrisa przygotowywana jest z różnymi dodatkami.
Przepis podstawowy:
10 – 12 suszonych papryczek chilli
1 łyżeczka nasion kolendry
2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego (kuminu)
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki soli
4 do 6 łyżek oliwy z oliwek
opcjonalnie 2 łyżki czerwonej, zmielonej słodkiej papryki

Usuwamy szypułki oraz nadmiar nasion z papryczek i moczymy je w ciepłej wodzie ok. 30 minut, aż zmiękną. Prażymy na patelni przez kilka minut nasiona kolendry i kuminu, aby wydobyć smak, następnie rozcieramy je w moździerzu na proszek. Rozgniatamy czosnek z solą, dodajemy chilli i rozcieramy mieszankę, aż będzie gładka – używam blendera.
Dodajemy resztę przypraw i stopniowo mieszamy z oliwą, aż będzie miała konsystencję jogurtu. Przekładamy do wyparzonego słoika. Można zalać powierzchnię harissy odrobiną oliwy z oliwek, aby mieszanka była bardziej szczelna.
Używamy po godzinie od przygotowania. Przechowujemy w lodówce do 3 tygodni. Możemy zamrozić harrisę w woreczku i przechować ją 2 miesiące.

Ponadto możemy dodać: miód, grillowaną czerwoną paprykę, świeżą miętę, limonkę, czerwone wytrawne wino…

 

 

Falafel
1 szklanka suchej ciecierzycy
1 łyżka mąki z ciecierzycy
2 łyżki sezamu
2 łyżki wody
1 żółta cebula pokrojona w kostkę
3 ząbki czosnku
1/2 pęczka świeżej pietruszki, drobno posiekanej
1 łyżeczka kminu w proszku
½ łyżeczki kardamonu w proszku
½ łyżeczki sody oczyszczonej
½ łyżeczki soli
olej do smażenia o wysokich właściwościach dymienia – z nasion winogron lub ryżowy

Ciecierzycę namocz na noc w wodzie – powinna podwoić swoją objętość. (Uwaga ! – ciecierzyca z puszki nie jest dobrym wyjściem, bo falafele nie będą tak smaczne). Odcedź i opłucz ciecierzycę, a następnie dodaj do kielicha blendera razem z cebulą, sezamem, czosnkiem i pietruszką. Miksuj do gładkości wszystkich składników, ale nie powinna to być miazga. Dodaj przyprawy, sodę oczyszczoną, sól, mąkę i wodę. Wymieszaj i przenieś do miski, przykryj i wstaw do lodówki na 1 godzinę. Kształtuj masę na małe kotleciki dłońmi zmoczonymi w wodzie i układaj na blacie (lub formuj je za pomocą gałkownicy do lodów). Rozgrzej olej na żeliwnej patelni i smaż falafele przez 5 minut z każdej strony. Odkładaj na ręcznik kuchenny do odsączenia tłuszczu.

2 chlebki pita – z arabskiego baru lub z tego przepisu – klik!

Falafel Pita Sandwich z harrisą
Podgrzane pity posmaruj harrisą i układaj na nich:
pociętą sałatę
kawałki słodkiej świeżej papryki
pokrojone awokado
świeżą kolendrę
falafele
porcję jogurtu greckiego
posyp za’atarem

Kiszona kapusta pak choy, marynowane tofu i pikle z czerwonej cebuli. Zdrowo zakiszone Sezonowo od A do M

 

Kiszonki na przednówku to bardzo dobra alternatywa dla kuszących oczy i podniebienia świeżych rzodkiewek, szparagów, truskawek i zielonych ogórków…Wszystko to moszczone całą zimę pod foliami, w sztucznym oświetleniu i sztucznie dokarmiane z pewnością nie pójdzie nam na zdrowie, nie wspominając o smaku. Jedzmy świadomie i odpowiedzialnie, nie maszerujmy przez życie na skróty i kochajmy siebie. Róbmy kiszonki, czerpmy z nich naturalne probiotyki i witaminy. I cieszmy się prawdziwym smakiem.
W dzisiejszym Sezonowo od A do M właśnie kiszonki królują! Poniżej znajdziecie dwa moje przepisy – na kiszoną chińską kapustę i czerwoną cebulę. A co zakisiła Konwaliowa kuchnia?

Kiszone kapusty bok choy

2 kapusty pak choy (bok choy) bio
3 ząbki czosnku bio
dodatki: liście laurowe, pieprz, suszona papryczka chili, świeża kolendra
1 litr wody
25 g soli morskiej
50 ml octu jabłkowego

Kapusty kroję wzdłuż na połowę. Wodę zagotowuję razem z solą i papryczką, na koniec wlewam ocet jabłkowy. Studzę. Do wyparzonego słoja ( powinien być takiej wielkości, aby zmieściła się w nim kapusta i solanka) wkładam połówki pak choy, czosnek i świeżą kolendrę – zalewam solanką. Przykrywam czystą serwetką i odstawiam w przewiewne miejsce – na szafkę kuchenną.
Jest gotowa po 2-3 dniach.

 

 

Pikle z czerwonej cebuli

500 g czerwonej cebuli bio
2 szklanki octu z czerwonego wina
250 g cukru trzcinowego bio
2-3 liście laurowe
3 ziarna angielskiego ziela
1/2 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu

Cebulę obieram z łupin i kroję w plastry, po czym rozdzielam je na ,piórka’ .
Do garnka wlewam ocet winny, dodaję cukier i wszystkie przyprawy. Stawiam garnek na średnim ogniu i doprowadzam do wrzenia, co jakiś czas mieszając – cukier musi się rozpuścić. Gotuję ok. 3 minuty od zagotowania, zdejmuję zalewę z ognia i studzę. Wyjmuję przyprawy i stawiam garnek ponownie na dużym ogniu. Kiedy zalewa się zagotuje, wrzucam piórka cebuli. Przekładam cebulę do wyparzonych słoiczków, zalewam gorącą zalewą i zakręcam.
Kiedy wystygnie, przechowuję cebulowe pikle w chłodnym miejscu. Są gotowe do użycia.
Cebulowe pikle są świetnym dodatkiem do sałatek, serów, domowych fast foodów.

 

 

Marynowane tofu
150 g świeżego tofu ( najlepiej z azjatyckiego sklepu)
1 łyżka ziaren sezamu
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki miodu akacjowego
2 łyżki oleju z awokado
½ łyżeczki startego drobno imbiru

W naczyniu łączę sos sojowy, miód, olej z awokado, ziarna sezamu i imbir. Tofu kroję w kostkę i wkładam do marynaty. Odstawiam do lodówki na całą noc. Tak przygotowane tofu można wykorzystać do sałatki, jako dodatek do azjatyckiego dania, można usmażyć i zjeść na śniadanie…

Smażone tofu

Na patelni rozgrzewam 1 łyżkę oleju słonecznikowego i podsmażam tofu ze wszystkich stron. Dodaję marynatę i smażę jeszcze chwilę. Zdejmuję z ognia – tofu jest gotowe.

Na talerzu komponuję danie z kiszoną pak choy, marynowaną cebulą i tofu. Polewam sosem z patelni, na której smażyłam tofu.