Sty 232017
 

 

Dobrze jest zostawić za drzwiami domu hałas i pęd. Smog i korki wielkiego miasta.
Dobrze jest ogrzać duszę światłem świecy i otulić ją aksamitnym dźwiękiem.
Dobrze jest pomyśleć o swoim ‚tu i teraz’. I o ‚potem’.
Dobrze jest wypić kieliszek wina we własnym towarzystwie.
Dobrze jest lubić siebie.
Dobrze jest mieć przy sobie bliskich.
Dobrze jest robić im przyjemnośći i niespodzianki.
Dobrze jest usiąść z nimi do stołu i zjeść wyjątkowe ravioli.
Pić dobre wino i cieszyć się, że jest dobrze.

 

 

Ravioli z tego przepisu są wyjątkowo pyszne, lekkie i aromatyczne. Doskonale skomponowane. Wszystkie składniki kupiłam we włoskich delikatesach.

Ravioli z karczochami, ricottą i bufalą
na podstawie przepisu z mojego ulubionego włoskiego bloga – klik!

ciasto
300 g mąki typ 00
4 jajka 0
szczypta soli

Mąkę wysypujemy na blat tworząc z niej ‚krater’. We wgłębienie wsypujemy sól i wlewamy jaja. Widelcem zarabiamy jajka z mąką. Kiedy mąka i jajka się połączą, zagniatamy ciasto dłonią, aż stanie się elastyczne. Tworzymy z niego kulę, owijamy folią spożywczą i zostawiamy na 30 minut ( można włożyc je do lodówki).

nadzienie

200 g serc karczochów w oliwie
100 g wędzonej bufali
150 g świeżej ricotty
8 owoców kumkwatu
sól i biały pieprz do smaku
masło klarowane i suszona szałwia na sos

Karczochy drobno kroimy na desce. Odkładamy kilka do podania. Bufalę kroimy na małe kawałki. Do miski wkładamy ricottę, dodajemy bufalę i mieszamy na jednolitą masę. Dodajemy karczochy, sok wyciśnięty z kumkwatów i drobno posiekaną skórkę. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy.

Ciasto odkrawamy po kawału i wałkujemy bardzo cienko. Wykrawamy radełkiem kwadraty i na każdym kładziemy porcję nadzienia. Zlepiamy formując ravioli i układamy je na ściereczce. Kiedy ulepimy wszystkie pierożki, gotujemy je 2-3 minuty w osolonym wrzątku.
W międzyczasie na patelni rozpuszcazmy masło, dodajemy liście szałwii i podsmażamy je, dodajemy odłożone karczochy. Ugotowane ravoli przekładamy z garnka na patelnię i chwilę podgrzewamy z masłem, szałwią i karczochami.
Od razu podajemy.

Jakie wino do ravioli? Sylwia zaproponowała wino z regionu Marche, 100 % verdicchio.
Verdicchio dei Castelli di Jesi.
Classico 2014. W Polsce kupiłam w Marks&Spencer.
Wino z fantastycznym ‚nosem”, zrównoważone, o aromacie białych kwiatów. Kolor
słomiano-żółty, w smaku świeże, aromatyczne, z wyczuwalnym „ogonem”.

Koniecznie zajrzyjcie do Sylwii na blog Wino i oliwa, aby poczęstować się Jej pierożkami. Sylwia jest tysiące kilometrów stąd, ale świat jest na szczęście tak dobrze urządzony, że mogłyśmy razem przygotować te pyszne ravioli i pić to samo wino.

 Posted by at 09:59
Sty 202017
 

 

 

Brukselka jest dobra na wszystko!
Na styczniową pogodę zimową i niezimową…
Na poszukiwanie nowych smaków…
Na rozmowy o dziś i jutro…
Na spotkanie przy stole z Przyjaciółmi…
Na chwilowy spadek entuzjazmu i dekadencki dzień…
Na  kolację we dwoje przy łagodnych muzycznych dźwiękach…
Na oczekiwanie wiosny…
Na kulinarną terapię …

 

 

Brukselka, warzywo uwielbiane lub nienawidzone. Jak z miłością…
Dla mnie jest zawsze zimowym hitem. Budzi mój zachwyt swoimi możliwościami wykorzystania.
Uwielbiam!

Brukselka z patelni z ziołami

500 g brukselki (najlepiej przemrożonej)
50 g klarowanego masła
1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 mała doniczka natki pietruzski
1 mała doniczka mięty
1 mała doniczka koperku
sól wędzona i pieprz do smaku
3/4 łyżki soli i 3/4 łyżki cukru do gotowania

Brukselkę obieramy z zewnętrznych liści, odkrawamy twarde końcówki główek. Większe główki przekrawamy na pół.
Zagotowujemy 3/4 l wody z solą i cukrem i wrzucamy brukselki. Gotujemy 4-5 minut. Wylewamy na sito i od razu przelewamy bardzo zimną wodą. Zostawiamy do odsączenia.
Szalotkę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Na patelnię z grubym dnem wykładamy masło, dodajemy szalotkę i czosnek i szklimy. Dokładamy odsączoną brukselkę i smażymy na sporym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Jeżeli potrzeba, dodajemy masło. Koper, miętę i natkę kroimy.
Kiedy brukselka jest gotowa, posypujemy ją wędzoną solą , pieprzem i mieszamy. Na końcu dodajemy zioła.
Tak przygotowana brukselka może być dodatkiem do praktycznie każdego dania lub samodzielnym posiłkiem.

Brukselka z przyjemnością dołącza do akcji Błyskawiczny piątek!

 Posted by at 12:44