Gru 052016
 

 

dsc_0654-001
 

Ledwie zaczął sie grudzień, a mój doradca finansowy przysłał mi wiadomość, żebym wzięła kredyt na święta. Zapewnia, że ‚jest to tak proste jak jazda na sankach’.
Nie szkodzi, że odpisuję mu, że nie potrzebuję kredytu na święta. Pisze, żebym się jeszcze zastanowiła…
W skrzynce pocztowej mam kilka ulotek z ofertą ‚świątecznej chwilówki’!
Wszystkie sklepy w mojej okolicy atakują hasłami ‚zapraszamy na świąteczne zapisy’.
Bo dzisiaj kupić na świąteczny stół można wszystko!
Zastanawiam się, czy nikt już nie gotuje i nie piecze w domu?
Nie moczy śledzi, ani suszonych grzybów?  Nie miele maku, nie lepi pierogów…
Nawet moja kooperatywa spożywcza robi ankietę na świąteczne zapotrzebowanie członków i na liście widnieje nawet kapusta z grzybami!
Tak, wiem, że dzisiaj na nic już nie ma czasu, ale kapusta z grzybami na przykład gotuje się sama!
Zapomnieliśmy własnych rodzinnych smaków?  Czyli bierzemy kredyt i ruszamy na zakupy?!
Idea dla mnie absolutnie obca. Nawet bez kredytu.. .Czas świątecznych przygotowań to też czas na bliskość, na odkopanie z lamusa przepisu babci lub mamy.
Na wspomnienia podczas gotowania kapusty z grzybami, na przedświąteczne uśmiechy i wspólne zakupy…
Wiem, że są osoby zmęczone pracą i codziennością…Może chociaż kapustę z grzybami ugotują w domu?
Tymczasem ekspedientka w moim ulubionym sklepie powitała mnie zawodowym uśmiechem – czy zamówiła już pani nasze świąteczne ciasta?

 

dsc_0653
 

Korzenno herbaciane ciasto z gruszkami

150 ml mocnego naparu z herbaty Erl Grey
2 szklanki mąki
80 g masła
3 duże jajka
1/2 szklanki brązowego cukru
1,5 łyżeczki sody
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
korzenie – po 1 łyżeczce: mielonego cynamonu, mielonego imbiru, mielonego kardamonu, mielonej gałki muszkatołowej, mielonych goździków
3 gruszki lukasówki
1 laska cynamonu
1 gwiazdka anyżu
1 łyżka rumu

masło do wysmarowania formy
cukier puder do posypania ciasta

Gruszki obieramy ze skórki i od spodu wycinamy gniazda nasienne. W garnku zagotowujemy 2 szklanki wody z dodatkiem laski cynamonu, anyżu i rumu. Wkładamy gruszki i gotujemy 5 minut. Wyłączamy grzanie i odstawiamy gruszki do ostygnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.
Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy masło i razem ucieramy.
Mąkę mieszamy z sodą. Wsypujemy do miski z jajkami i stopniowo dolewając jeszcze letnią herbatę i dodając korzenie, mieszamy do idealnego połączenia składników. Ciasto powinno być dość płynne.
Formę do pieczenia smarujemy masłem i oprószamy maką. Wylewamy ciasto i wkładamy osączone gruszki. Pieczemy ok. 40 minut. Sprawdzamy drewnianym patyczkiem – powinien być suchy.
Ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Z przyjemnością dodaję ten przepis do akcji Korzenny tydzień 2016

 

korzenny

 Posted by at 09:00
Gru 042016
 

finski-chleb-swiateczny
 

Drodzy, czy wiecie, że pieczemy wspólnie już czwarty rok?!
Każdy miesiąc przynosi nowy przepis, nowy wypiek, nowe doświadczenie.
Wszystko pysznie układa się we wspólną celebrację domowej piekarni.
W wolnej chwili mam zamiar policzyć ile upiekliśmy bułek, ile chlebów na zakwasie, a ile na drożdżach…
Tymczasem razem z Guciem, autorem bloga Kuchnia Gucia, chcę zaprosić Was do grudniowej Piekarni!
Propozycja Gucia bardzo mnie ucieszyła i ufam, że Wy tak samo z checią zabierzecie się za ten wspaniały chleb z wyjątkową skórką!

Kiedy pieczemy?
W weekend 9, 10, 11 grudnia.
Kiedy publikujemy?
W poniedziałek 12 grudnia o 20.00.

I niech nam się upiecze!

Ruiskuorinen olutlimppu – fiński chleb świąteczny
podaję za Guciem – klik!
(2 chlebki)
Poszukując przepisu na Joululimppu – Fiński Chleb na Boże Narodzenie znalazłem ten przepis.  Niestety ilości podaję w ml bo w oryginale były w dl
1dl = 100 ml

Starter:
około 1 g świeżych drożdży
75 ml zimnej wody
150ml/90g mąki pszennej (dałem typ650)
1/2 łyżeczka soli

Ciasto:
125 ml wody (temperatura pokojowa)
125 ml ciemnego piwa (dałem Koźlaka)
ok. 25 g świeżych drożdży lub 8g suszonych
100ml/60g mąki żytniej razowej
75ml/50g mąki graham (lub orkiszowej)
2 łyżeczki kopru włoskiego
1 łyżeczka suszonej gorzkiej skórki z pomarańczy (w większości różnych fińskich przepisów pojawia się gorzka skórka z pomarańczy ale nie kandyzowana dałem świeżą startą z 2 pomarańczy)
1 łyżeczka mielonego imbiru
½ łyżeczki goździków
50ml/90g melasy
25 ml roztopionego masła
1 łyżeczka soli
około 650ml/400g mąki pszennej o dużej zawartości białka (ok.12,5g)

Skórka piwna (kruszonka ):
około 2,5 g świeżych drożdży (czyli połowa z 5g – może będzie łatwiej odmierzyć)
100 ml ciemnego piwa
100ml/60g mąki żytniej razowej
1/4 łyżeczki soli
Mąka do obsypania skórki:
około 25ml/15g mąki żytniej razowej
Starter
Rozpuścić drożdże w wodzie, dodać mąkę i wyrobić przez około dziesięć minut. Dodać sól i wymieszać (mi wyszła raczej płynna konsystencja w oryginale pisze coś o zagniataniu i zmiękczaniu w lodówce i tak powinno być). Przykryć folią spożywczą i umieścić w lodówce na kilka godzin lub na noc.
Ciasto
Wymieszać w dużej misce wodę, piwo, drożdże, melasę i sól. Dodać starter. Dodawać, mąki żytnią i graham, przyprawy (dałem 2,5 łyżeczki przyprawy do pierników). Wymieszać i dodawać pozostałą mąkę (konsystencja dość luźna ale pozwalająca na ręczne wyrabianie). Wyrabiać dalej dodając roztopione letnie masło. Wyrabiać ok. 10 minut aż ciasto będzie elastyczne i gładkie (podsypywałem mąkę ale wszystko zależy od konsystencji ciasta). Miskę wysmarować masłem lub oliwą i przełożyć do niej ciasto. Przykryć folią i pozostawić na 30 min. Odgazować i pozostawić na kolejne 30 minut.
Skórka piwna
Rozpuścić drożdże w piwie. Dodać sól i mąkę i szybko wymieszać. Pozostawić przykryte folią na 30 minut.
Wykończenie
Ciasto podzielić na dwie części i uformować okrągłe bochenki (składałem jak chleb w celu napięcia wierzchniej skórki). Każdą kulę ciasta przełożyć na papier do pieczenia (łatwiej będzie przenosić do pieca) i obłożyć skórką piwną i grubo obsypać mąką żytnią razową (dodatkowa). Pozostawić pod przykryciem na 45 -60 minut w celu wyrośnięcia. Piekłem na kamieniu (i chyba to jest istotne bo bochenki wyrastają w górę) wygrzanym ok. 25 minut w temperaturze 250. Na dno piekarnika umieścić blaszkę z gorącą wodą. Chlebki przełożyć na kamień (moje 2 zmieściły się na 1 kamieniu) i piec przez 5 minut w temp. 250 stopni. Następnie zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec około 45 minut (do uzyskania głuchego odgłosu przy stukaniu w spód chlebka). Podczas pieczenia dobrze jest otworzyć kilka razy piekarnik w celu uzyskania większej chrupkości skórki.
Po upieczeniu umieścić na kratce do przestudzenia.
Piękny wygląd (rustykalny jak sama nazwa wskazuje :-)), korzenny zapach i smak a skórka wspaniale chrupiąca.

* zdjęcie pochodzi z bloga Kuchnia Gucia i zamieszczam je za zgodą Autora

 Posted by at 08:17