Caprese. Pomidory w roli głównej. Sezonowo od A do M

 

Pomidory są dla mnie symbolami pięknego słonecznego lata. Kwintesencją letnich smaków i kolorów. Bo kolorów tych cudownych owoców jest wiele. Czerwień ma tyle odcieni, tak samo żółty i zielony. Niezliczone wariacje barw.
Sałatka Caprese, którą przygotowałam to klasyka lata. Dojrzewające w słońcu pomidory, kremowa świeża mozzarella i aromatyczna bazylia to doskonali kompani, aby spotkać się na jednym talerzu. Caprese jest idealną przystawką i daniem na lato. Podana z chrupiącym chlebem, stanowi letnią ucztę w najlepszym wydaniu. To moja ulubiona sałatka w sezonie dojrzałych w słońcu pomidorów. Mogę ją jeść codziennie – na śniadanie lub obiad. Ta prosta sałatka zachwyca smakami i aromatami lata. Dlatego używam najlepszych składników. Smak wynagradza wszystko!

 

 

Caprese
500 g  pomidorów cherry, gruszkowych i bawolich serc
2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
2 łyżki octu balsamicznego
sól i pieprz do smaku

sos bazyliowy

1 pęczek świeżych liści bazylii
ząbek czosnku
2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
1-2 łyżki świeżego soku z cytryny
sól i pieprz

dodatkowo
Mozzarella di Bufala
świeże liście bazylii

Bawole serca pokrój w plastry, a mini pomidorki przekrój na pół. Pokrop oliwą i octem balsamicznym, posyp solą i pieprzem.
Do kielicha blendera włóż wszystkie składniki sosu i krótko je zmiksuj. Możesz wszystko bardzo drobno posiekać nożem i utrzeć w moździerzu.
Rozerwij mozzarellę i ułóż obok pomidorów. Polej sałatkę sosem bazyliowym i dodaj świeże liście bazylii. Od razu podawaj z chrupiącymi grzankami.

Po pomidorową inspirację koniecznie zajrzyj do Konwaliowej kuchni!

Kalarepa kiszona w soku z ogórków małosolnych. Sezonowo od A do M

 

 

Kiedy u mojego ulubionego sprzedawcy warzyw i owoców pojawia się sezonowa kalarepa, kupuję ją bardzo często, wybierając jak najmłodsze sztuki. Od zawsze lubię je chrupać na surowo, dodawać do surówek lub letnich warzywnych zup. I zawsze pamiętam wakacyjny czas, kiedy to zajadałam się kalarepami prosto z grządki. Delikatne i pokrojone w słupki kalarepy znajdowałam też wśród warzywnych pyszności w mojej rodzinnej kuchni. A popisowym kalarepowym daniem były kalarepy nadziewane delikatnym mięsem.
Dzisiaj w mojej kuchni sezonowa młoda kalarepa zakiszona w soku z ogórków małosolnych. Można tak zgrabnie połączyć te dwa sezonowe składniki w jedną pyszną całość. Nie pozbywam się nigdy soku po ogórkach, bo jego właściwości i możliwości są nieocenione. Można go pić, dodawać do zup i kiszonek. Kiszona kalarepa w soku z ogórków nabiera nowego charakteru i jest dobra do jedzenia już po trzech dniach – zachowuje wtedy jeszcze swoją chrupkość i nabiera cech zdrowej i pysznej kiszonki.

 

 

Kalarepa kiszona w soku z ogórków małosolnych

1 – 2 młode kalarepy z liśćmi ( w zależności od wielkości i pojemności słoja)
gałązki kopru
2 liście laurowe
1 łyżka nasion gorczycy
1 łyżeczka nasion kolendry
1 łyżeczka czarnego pieprzu
3 ziarna ziela angielskiego
3 ząbki czosnku
1 plasterek korzenia imbiru
sok z ogórków małosolnych

Kalarepę oczyść, usuń stare liście, ale zostaw młode i dokładnie umyj. Słój do kiszenia wyparz wrzątkiem. Kalarepę przekrój na cztery części – wzdłuż i razem z liśćmi ułóż w słoju. Wsyp przyprawy, dodaj koper i zmiażdżone ząbki czosnku z łupinami. Zalej sokiem z ogórków małosolnych, przykryj serwetką lub pokrywką i odstaw na dwa -trzy dni. Jedz samą, jako dodatek do sałatki lub przystawkę. Ciesz się zdrową kiszonką!

A po sezonowe danie z kalarepy koniecznie zajrzyj do Konwaliowej kuchni!