Szparagi, kozi ser i parmezan. Kanapka na dziś…

 

Przyznaję się, że jestem szparagową sybarytką.
Uwielbiam je nie tylko za nieprzeciętny smak, ale także za niewielką kaloryczność i wszechstronność w kuchni. Szparagi pasują do wszystkiego i każdy posiłek z ich dodatkiem zyska na atrakcyjności. Byle nie za wiele dodatków, bo tego nawet szparagi nie zniosą…
Dzisiaj u mnie kanapka śniadaniowa ze szparagami i kozim twarogiem. Połączenie oczywiste i doskonałe, które zachwyca nutami smakowymi i nie pozwala tak łatwo przestać.
A gdybym podała ten fantastyczny zestaw smaków na lunch, to dodałabym do niego kieliszek schłodzonego Sauvignon Blanc. Uczta !

 

 

1/2 pęczka szparagów
100 g koziego twarożku
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1/2 szklanki drobno startego parmezanu
2 łyżki klarowanego masła
sól i pieprz
1 mała ciabatta

Szparagi odcinam 2 cm za główkami i gotuję je 3 minuty, a następnie zanurzam w zimnej wodzie i odcedzam na sicie. Kozi twaróg mieszam ze szczypiorkiem, dodaję sól i pieprz.
Bułkę kroję wzdłuż na pół. Na żeliwnej patelni rozpuszczam 1 łyżkę klarowanego masła i rumienię jedną połówkę ciabatty z obu stron, Zdejmuję na deskę i obficie posypuje parmezanem. Układam twarożek i szparagi. Teraz na drugiej łyżce masła rumienię druga połówkę bułki z obu stron i posypuję parmezanem. Przykrywam nią twarożek i szparagi i z wierzchu posypuję parmezanem. Od razu delektuję się doskonałą kanapką na śniadanie lub lunch.

Brukselki zapiekane z boczkiem, czosnkiem i parmezanem. Sezonowo od A do M

 

Na brukselkę już najwyższy czas. Dzięki ostatniej pogodzie już się nieco przemroziła i gotowa jest do wskoczenia na nasze talerze. Mała kapustka pełna dobroci na pewno smakuje wielu z Was. Wiem, że albo się ją kocha, albo nienawidzi…Szczęśliwie należę do grona wielbicielek i nie wyobrażam sobie sezonu bez brukselki.  Pamiętajcie, że nie należy jej zbytnio męczyć obróbką, bo wtedy będzie niesmaczna. Wystarczy krótkie pieczenie lub smażenie, aby była chrupka i dała nam z siebie wszystko co najlepsze.

 


***

 

300 g brukselki
2 plastry wędzonego boczku
2 łyżki masła
sól i pieprz do smaku
3 ząbki czosnku
1 szklanka gęstej śmietany
1/2 szklanki świeżo startego parmezanu

Piekarnik rozgrzej do 190 st. C. Brukselki obierz z brzydkich liści, opłucz na sicie. Boczek pokrój w kostkę. Posiekaj czosnek i zetrzyj parmezan.  Na patelni smaż boczek na chrupko i zdejmij do miseczki. Na tej samej patelni połóż masło i dodaj brukselki. Dopraw je solą i pieprzem i smaż aż się zrumienią. Dodaj czosnek i smaż, aż zacznie pachnieć. Dodaj boczek i wlej śmietanę. Posyp parmezanem i wstaw do piekarnika. Piecz, aż ser na wierzchu się zezłoci – ok. 20 minut.

Podawaj od razu jako samodzielne danie lub dodatek do obiadu. Brukselki można posypać dodatkowo pieprzem, tymiankiem lub natką pietruszki.

To spotkanie z Konwaliami w kuchni  ma tytuł  kapuścianego.  Chyba całkiem niechcący kapusta stała się motywem przewodnim na moim blogu w listopadzie, bo sporo jej w tym miesiącu już zjadłam. No zdrowa jest!