Tatar z wędzonego łososia z ryżem i awokado. Małe co nieco

 

 

Kiedy mamy ochotę na małe co nieco…kupujemy pysznego łososia ze Szkocji i parę innych dodatków. Powstaje małe i pyszne danie, które dopieszczam ze szczegółami. Lubimy różne azjatyckie oleje, sosy i ziarna sezamu. To mam zawsze pod ręką. Wystarczy pokroić, wymieszac i posypać.
Takie danie można zabrać ze sobą do pracy lub na piknik. Łosoś jest wędzony, awokado pokroimy na miejscu i dodamy sosy. Nic się nie ‚zmęczy’ przez drogę. A będzie szybko i pysznie!

 

 

Tatar z wędzonego łososia z ryżem i awokado
dwie porcje
200 g wędzonego szkockiego łososia
1/2 łyżki soku z limonki
1 łyżka oleju sezamowego
2 łyżki japońskiego sosu sojowego
1 łyżeczka sosu ostrygowego
1/3 łyżeczki chili w proszku
1/2 łyżeczki startego imbiru
1 łyżeczka mielonej kolendry
sól i pieprz

do podania: awokado Hass bio, ryż jaśminowy, marynowany imbir, sos sojowy i sezam

Rybę kroimy na paski, a następnie jak najdrobniej na malutkie kawałeczki. Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i mieszamy. Przykrywamy szczelnie i wstawiamy do lodówki na 30 minut.
W tym czasie gotujemy ryż. Awokado obieramy i kroimy w cieniutkie plasterki. Tatar wyjmujemy z lodówki na talerz, obok układamy awokado i marynowany imbir. Posypujemy solą, pieprzem i sezamem. W miseczkach podajemy ryż i sos sojowy.

A może macie ochotę na tatar z tuńczyka ?  – klik

Produkty potrzebne do przygotowania tego dania:
* olej sezamowy
* japoński sos sojowy
* sos ostrygowy
* chili w proszku
pochodzą ze sklepu Kuchnie Świata.

Tatar z tuńczyka. Orientalny domowy piknik

 

Upalny maj zamienił się w maj deszczowy.
Skreślił moje plany piknikowe, wytrącił mnie z rytmu, zalał wodą nadzieje…
Przenieśliśmy do domu nasze piknikowe spotkanie i podziwialiśmy naturę przez okno.
Fakt, że przez deszcz zieleń nabrała jeszcze bardziej intensywnych barw i odcieni. Aż dziw, że zieleń tyle ich ma!
Zredukowałam też kulinarne plany, bo nie wszystko co na trawę, można postawić na stole.
W sumie dlaczego nie? – skwitował J.
Pogoda przyczyniła się znacznie do tego, że nasz domowy piknik nabrał orientalnych smaków. Między innymi podałam tatar z tuńczyka. Przepis odtworzyłam z organoleptycznych doświadczeń z sushi barów. Udał się wyjątkowo, a niektórzy nawet nie zauważyli, że to z ryby…Bardzo polecam. Warunek jest jeden – tuńczyk musi być najlepszego gatunku i najlepszej świeżości. Inaczej nie ma co się za to danie zabierać.
Udanego domowego pikniku!

 

 

Tatar z tuńczyka
dla 4 osób
400 g najświeższej polędwicy z tuńczyka z certyfikatem MSC
2 żółtka szczęśliwych jaj
3 łyżki japońskiego sosu sojowego
1/3 łyżeczki chili w proszku
1/2 łyżeczki startego imbiru
1 łyżeczka sosu ostrygowego
kawałek pora – dolna część ok. 5-6 cm

sos sojowy i sezam do podania

Rybę kroimy na paski, a następnie jak najdrobniej na malutkie kawałeczki. Przekładamy do miski. Por dokładnie czyścimy, myjemy, osuszamy i drobno kroimy. Dodajemy do tuńczyka, odkładając nieco do sosu. Dodajemy żółtka, sosy – sojowy i ostrygowy, chili i imbir. Mieszamy, przykrywamy szczelnie i wstawiamy do lodówki na 30 minut. W tym czasie do miseczki wlewamy sos sojowy, wrzucamy trochę pokrojonego pora i posypujemy sezamem. Tatar wyjmujemy z lodówki – można posypać go sezamem, podajemy.

* dębowa miska od Wooden Stuff – klik!