Szparagi, kozi ser i parmezan. Kanapka na dziś…

 

Przyznaję się, że jestem szparagową sybarytką.
Uwielbiam je nie tylko za nieprzeciętny smak, ale także za niewielką kaloryczność i wszechstronność w kuchni. Szparagi pasują do wszystkiego i każdy posiłek z ich dodatkiem zyska na atrakcyjności. Byle nie za wiele dodatków, bo tego nawet szparagi nie zniosą…
Dzisiaj u mnie kanapka śniadaniowa ze szparagami i kozim twarogiem. Połączenie oczywiste i doskonałe, które zachwyca nutami smakowymi i nie pozwala tak łatwo przestać.
A gdybym podała ten fantastyczny zestaw smaków na lunch, to dodałabym do niego kieliszek schłodzonego Sauvignon Blanc. Uczta !

 

 

1/2 pęczka szparagów
100 g koziego twarożku
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1/2 szklanki drobno startego parmezanu
2 łyżki klarowanego masła
sól i pieprz
1 mała ciabatta

Szparagi odcinam 2 cm za główkami i gotuję je 3 minuty, a następnie zanurzam w zimnej wodzie i odcedzam na sicie. Kozi twaróg mieszam ze szczypiorkiem, dodaję sól i pieprz.
Bułkę kroję wzdłuż na pół. Na żeliwnej patelni rozpuszczam 1 łyżkę klarowanego masła i rumienię jedną połówkę ciabatty z obu stron, Zdejmuję na deskę i obficie posypuje parmezanem. Układam twarożek i szparagi. Teraz na drugiej łyżce masła rumienię druga połówkę bułki z obu stron i posypuję parmezanem. Przykrywam nią twarożek i szparagi i z wierzchu posypuję parmezanem. Od razu delektuję się doskonałą kanapką na śniadanie lub lunch.

Białe szparagi z masłem i wino. Miłość w kolorze white

 

Z rodzinnego domu wyniosłam, że szparagi muszą być białe. Mój wuj hodował je w Wielkopolsce, kiedy byłam dziewczęciem. W jego przydomowym ogrodzie znajdowały się rzędy kopczyków skrywające białe paluszki. Zawsze jedliśmy je tam na niemiecką nutę. To znaczy bezwstydnie nurzały się w maśle. Wujenka serwowała też inną odmianę szparagowych dań, mianowicie wyborną kremową zupę, w której pływały białe główki. Jak mawiał wuj – sam szczyt szparagowego wyrafinowania.  Teraz wiem, skąd u mnie nieustanny afekt do białych szparagów. Ziarno zostało zasiane już u zarania mojej szparagowej miłości.

Jakie więc wino jest godne tego wyrafinowanego smaku szparagowej bieli? Oczywiście riesling niemiecki, niezbyt owocowy i nie bardzo mocny, który zacnie tę ucztę rozpocznie i równie wspaniale ją zakończy.
Ale dobrą parą dla tej maślanej szparagowej uczty będzie też chablis, pinot blanc z gór, frankoński silvaner lub wytrawny muscat.

 

 

Białe szparagi ze stopionym masłem

1 pęczek młodych białych szparagów
2 łyżeczki masła
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1/2 szklanki mleka
kawałek cytrynowej skórki

1/2 kostki masła do polania szparagów

Szparagi łamiemy mniej więcej na pół ( same ‚powiedzą ‚ gdzie chcą się złamać) i obieramy delikatnie ze skórki do wysokości główek. Do garnka wlewamy 1 szklankę wody, mleko, dodajemy sól, masło i skórkę. Zagotowujemy i wkładamy szparagi. Gotujemy je 10 minut. W tym czasie na patelni topimy pół kostki masła. Szparagi odcedzamy, układamy na półmisku i polewamy masłem, posypujemy solą. Podajemy ze schłodzonym winem.