Chleb mieszany na zakwasie z burakiem. World Bread Day 2018!

 

Już 13! raz Zorra zaprasza do udziału w Światowym Dniu Chleba. Każdego roku dokładnie 16 października dzieje się niesamowity chlebowy festiwal na całym świecie.
Domowy chleb to najzdrowsze i najlepsze jedzenie. Światowy Dzień Chleba to doskonała okazja, aby pokazać wszystkim, jak łatwo wypieka się chleb od podstaw i ile daje przyjemności! Wypiekanie chleba w domu to coś więcej niż tylko zwykłe kuchenne czynności. Budzi w nas świadomość, że chleb to podstawowy produkt w życiu i uczy szacunku dla każdej kromki.
Ósmy raz uczestniczę w tym magicznym święcie i świadomość, że w tym samym czasie piecze chleb tysiąc innych osób na całym globie daje mi poczucie szczęścia i ogromnej satysfakcji z bycia w tak wyjątkowej wspólnocie.
Każdy taki bochenek smakuje magicznie! Częstujcie się wirtualnie moim chlebem i pamiętajcie o tym niezwykłym dniu za rok.

 

 

 

Chleb mieszany na zakwasie z burakiem
Zaczyn:
100 g aktywnego zakwasu żytniego
50 ml wody
80 g mąki pszennej

Ciasto:
Zaczyn
300 g mąki pszennej typ 750 bio
200 g mąki żytniej typ 720 bio
300 ml wody
1 średni burak eko – ok. 100 g po starciu na tarce
10 g soli morskiej

Do zakwasu dodajemy wodę i mąkę, mieszamy, przykrywamy i zostawiamy w temperaturze pokojowej na noc.
Burak obieramy ze skórki i trzemy na tarce. Przekładamy na sito i zostawiamy do chwili zagniatania ciasta. Do misy robota wsypujemy obie mąki, dodajemy zaczyn. W reszcie wody rozpuszczamy sól i dodajemy do mąki. Wyrabiamy ciasto 8-10 minut. Przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia.
Moje ciasto wyrastało 4 godziny. Wstawiłam je do wyłączonego piekarnika z włączoną żarówką.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę, dodajemy buraki i zagniatamy, a następnie formujemy bochenek.
Posypujemy go mąką i wkładamy do koszyka złożeniem do góry. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. U mnie chleb wyrastał 3,5 godziny. Piekarnik nagrzewamy do temp. 240 st. C. Na dnie stawiamy naczynie z parującą wodą.
Chleb przekładamy z koszyka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ostrym nożem lub żyletką robimy nacięcia. Pieczemy 10 minut z parą i w temperaturze zmniejszonej do 200 stopni C, i kolejne 40 minut bez pary w temp. 220 stopni C. Stukamy w dno i sprawdzamy czy wydaje głuchy dźwięk. Studzimy na kratce.
Uwaga! Czas wyrastania ciasta i pieczenia podaję według swoich warunków. Należy kontrolować te parametry w swojej kuchni. Czas wyrastania i pieczenia może być u każdego różny.

Tarte flambée. Alzacki podpłomyk w sierpniowej Piekarni

 

 

 Tarte flambée – pyszny podpłomyk, nazywany często francuską pizzą. Cieniutki, o chrupiącym spodzie, obłożony krążkami cebuli, z kawałkami  bekonu  – po francusku lardons, créme fraîche, a często jeszcze serem – wtedy to  tarte flambée gratinée, lub grzybami  – tarte flambée forestière.  Albo w wersji na słodko –  z jabłkami i brązowym cukrem, skropionymi calvadosem. Znam wszystkie te odmiany i uwielbiam każdą !  Ale najlepiej smakuje mi klasyczna tarte flambée zapiekana z serem Münster , który jest alzacką specjalnością. To ser z   crôute lavée, czyli  mytą lub płukaną skórką, zwykle w charakterystycznym pomarańczowym kolorze. Środek sera Münster jest miękki, kremowy, o ostrym smaku i intensywnym zapachu. Należy do rodziny serów rzemieślniczych, chronionych oznaczeniem AOC – Appellation d’origine contrôlée. W Alzacji Münster występuje też w wersji z kminkiem. Tarte flambée gratinée można przygotować również z innymi dobrze topliwymi serami –  gruyere lub tomme.
W sierpniowej Piekarni pieczemy Flàmmeküeche w wersji klasycznej, ale sięgnijcie po jej wersje z grzybami lub na słodko. Na pewno pokochacie ją jeszcze bardziej!

 

 

Tarte Flambée (Flàmmeküeche)
porcja na dwa placki

Ciasto
200 ml letniej wody ( lub nieco więcej w zależności od chłonności mąki)
300 g mąki typ 750
1/3 łyżeczki soli
5 g świeżych drożdży ( 2 łyżeczki suchych drożdży)

Nadzienie
3 – 4 średnie cebule, pokrojone w krążki
2 łyżki masła
150 g wędzonego bekonu pokrojonego w cienkie paski
200 ml gęstego créme fraîche 30% tłuszczu ( lub gęstej kwaśnej śmietany wymieszanej z białym serkiem)
1/3 łyżeczki świeżo utartej gałki muszkatołowej
sól i pieprz do smaku
200 g tartego  sera do zapiekania – u mnie Gruyere

Drożdże rozpuszczamy w wodzie i wlewamy do misy miksera. Dodajemy pozostałe składniki  i wyrabiamy ciasto przez 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Zostawiamy na 5 minut, żeby odpoczęło i wyrabiamy potem jeszcze przez 5 minut. Wkładamy do wysmarowanej oliwą dużej miski i zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie przykrywamy ciasto i wstawiamy do lodówki na całą noc  (maksymalnie na 48 godzin). Wyjmujemy ciasto z lodówki na 1 i 1/2 do 2 godzin przed pieczeniem.

Na maśle szklimy cebulę – musi zmięknąć, dodajemy bekon i chwilę smażymy. Śmietanę mieszamy z solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Na godzinę przed pieczeniem do piekarnika wkładamy kamień do pizzy ( lub blachę wyłożoną papierem) i nagrzewamy go do maksymalnej temperatury (u mnie 280ºC).

Ciasto dzielimy na 2 części. Wałkujemy na blacie lub stolnicy podsypując mąką na bardzo cienkie i niezbyt foremne prostokąty lub owalne kształty.

Smarujemy placki créme fraîche doprawionym solą, pieprzem i gałką muszkatołową, zostawiając wolne 2 cm ciasta od brzegu. Nakładamy cebulę, bekon i posypujemy startym serem.

Pieczemy aż brzegi się mocno zrumienią (6 -12 min w zależności od temperatury).

Tarte Flambée na blogach:
Akacjowy blog – klik!
Am.art kolor i smak – klik!
Codziennik kuchenny – klik!
Kuchnia Gucia – klik!
Kuchennymi drzwiami – klik!
Moje małe czarowanie – klik!
Weekendy w domu i ogrodzie – klik!
Ogrody Babilonu – klik!
W poszukiwaniu slow life – klik!
Zacisze kuchenne – klik!