Tarta z karmelizowaną botwiną. Warzywo z przyszłością

Zastanawiałam się niedawno, jak żyć się by dało bez buraków?
Czy wyeliminowanie ich z diety odczułabym znacznie, czy dałabym radę…
Otóż nie bardzo, bo buraki są bardzo istotnym warzywem w mojej kuchni.
Obejść się bez botwinowych zup, chłodników, ukraińskiego barszczu i innych buraczanych potraw niełatwo by było.
Poza tym buraki są bardzo ekonomiczne, bo zjada się każdą ich część. Od liścia po korzeń.
I pysznie się odnajdują w wielu wersjach – gotowane, pieczone i surowe.
Te rozważania snułam wybierając wiosenne warzywa na bazarku.
Piękne pęczki młodej botwinki przyjemnie umościły się w moim koszyku.
Znalazły wygodne miejsce obok szparagów, cebulki i koperku.
Pomyślałam, że zrobię z botwinki całkiem inne danie, na zupy i chłodniki przyjdzie jeszcze czas.
Sprawdziła się przepysznie już w wielu intrygujących wariantach i nadałam jej miano warzywa z przyszłością!

 

Tarta z karmelizowaną botwiną
ciasto
250 g mąki krupczatki
150 g zimnego masła pokrojonego na kawałki
1 łyżka zimnej wody
1 jajko + żółtko
1 łyżeczka soli

masa serowa
250 g ricotty
200 g koziego twarogu
2 jajka
sól i pieprz do smaku

karmelizowana botwina
1 pęczek młodej botwinki
2 dymki
1 łyżka klarowanego masła
1 łyżka miodu

Mąkę wysypujemy na blat, dodajemy kostki masła i siekamy, aż powstanie kruszonka. Dodajemy jajko i żółtko, wodę i sól. Sprawnie zagniatamy ciasto, owijamy je w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na minimum 30 minut.

Botwinkę i dymki dokładnie płuczemy i osuszamy na ręczniku kuchennym. Kroimy drobno razem z liśćmi. Na patelnię wykładamy masło i dodajemy cebulę i botwinkę. Smażymy chwilę i dodajemy miód. Mieszamy i podsmażamy, aż płyn wyparuje. Zdejmujemy z płyty.

W sporej misce umieszczamy sery, dodajemy jajka i mieszamy na jednolitą masę. Doprawiamy solą i pieprzem.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Formę do tarty smarujemy masłem. Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy je. Wykładamy ciastem formę i spód nakłuwamy widelcem. Kładziemy pergamin i obciążamy na przykład fasolą. Pieczemy ok. 15 minut.
Wyjmujemy ciasto z piekarnika, zdejmujemy papier i zostawiamy je do przestudzenia. Masę serową wykładamy na ciasto, na wierzchu układamy botwinkę i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 30-40 minut. Doskonale smakuje ciepła lub zimna. Tartę można podać na obiad w ogrodzie lub zabrać ze sobą na majowy piknik.

Szparagi, szparagi! Białe z przepiórczym jajem, szczypiorkiem i parmezanem

 

Byłam w dużym sklepie E. Największym w Warszawie. Nie żebym robiła z tego sensację, bo sklep E. mam zaraz koło domu prawie, mniejszy. Ale do tego dużego weszłam przy okazji pojawienia się w centrum miasta.
Po obejrzeniu kilku stoisk obficie zastawionych książkami z cyklu TOP 10, natrafiłam na stoisko z przeceną 30%. Królowały tam polskie książki kulinarne plus jedna J. O. o sprytnym gotowaniu…
Za następnym zakrętem weszłam prosto na stoisko z książkami kulinarnymi nie przecenionymi.
I z przykrością zanotowałam myśl, że nic, ale to nic mnie nie zachwyciło, nie porwało, nie rzuciło na podłogę sklepu E. Ot zbiór książek dużych i małych. W twardych bądź miękkich okładkach. Ze zdjęciami autorskimi po mniej lub bardziej profesjonalne. Przejrzałam jedną, drugą i piątą w poszukiwaniu czegoś ‚wow’. Niekoniecznie spektakularnego, ale chociażby doskonałego w swojej prostocie. Niestety wszystko już było…
Każda z nich zawiera wariacje ‚na temat’i nie wiem po co wydawać kolejną książkę, skoro ta sama sałatka była już w kilku wcześniejszych i różni się jednym składnikiem? Albo owsianka, co zawiera kilka mrożonych malin więcej?
No jasne, mamy przecież czasy, kiedy każdy może wydać co chce i okrzyknąć się AUTOREM lub AUTORKĄ. Ale czy naprawdę o to chodzi?
Swoją drogą to zastanawiam się nad tym, czy książki z regału 30% mniej ktoś wykupi? Bo tych z ceną 100% jak za wydanie zachodnie na pewno nie. Czyli przyjdzie dostawić kolejny regał na kolejne przecenione kulinarne dzieła…
Pozdrawiam Autorów i Czytelników!

 

Białe szparagi w maśle z przepiórczym jajem, szczypiorem i parmezanem

1 pęczek młodych szparagów
1 łyżka solonego masła
1 łyżeczka cukru

3 jajka przepiórcze
1 łyżka klarowanego masła
1/2 pęczka posiekanego szczypiorku
50 g startego parmezanu
wędzona sól Maldon i świeżo mielony pieprz

Szparagi delikatnie obieram obieraczką do warzyw. Związuję je sznurkiem i wstawiam do wysokiego garnka – główkami do góry, z wrzącą wodą z dodatkiem masła solonego i cukru. Gotuję 5 minut. Wyłączam grzanie, wylewam wodę i zostawiam szparagi w ciepłym garnku. Na patelnię wkładam klarowane masło i smażę jajka przepiórki – krótko, aby żółtko zostało płynne, a białko było ścięte. Szparagi układam na półmisku (wyrzucam sznurek), układam na nich jajka i polewam masłem z patelni, posypuję szczypiorkiem, parmezanem, solą i pieprzem.