Kalafior pieczony, podany z burratą i ziołowym sosem. Sezonowo od A do M

 

Kalafior, kwiat lata, który zawsze ma swoje miejsce w kuchni. Niezależnie od czasu i mody kulinarnej. Lubiany i kochany lub obojętny, bo po prostu jest. Może być zwyczajny i wręcz nudny lub grać główną rolę na talerzu. Wszystko zależy od roli, jaką mu przypiszemy.
U mnie występuje na pierwszym planie. Jaką kreację otrzymał w Konwaliowej kuchni?

1/2 dużego kalafiora lub jeden średni
1 łyżka oliwy EV
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki w proszku
2 łyżeczki sproszkowanej chili
1 łyżeczka czosnku w proszku
2 łyżeczki suszonej cebuli
1 łyżeczka kolendry w proszku
1 łyżeczka curry w proszku
po 1 łyżeczce soli i pieprzu
1 cytryna bio

1 burrata
1 łyżka orzeszków piniowych
oliwa EV

sos ziołowy
garść świeżych ziół: tymianek, szałwia, kolendra, natka pietruszki, koper
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka octu winnego
sól i pieprz
1/2 szklanki oliwy EV

 

 

Rozgrzej piekarnik do 200 ºC i wyłóż blachę do pieczenia pergaminem.
Usuń zewnętrzne liście kalafiora, podziel go lub pokrój na małe różyczki i dokładnie umyj.
Połącz wszystkie przyprawy w misce. Rozłóż kalafior na papierze i posmaruj mieszanką przypraw z oliwą. Pokrój cytrynę na kawałki i połóż obok kalafiora. Włóż blachę do piekarnika i piecz przez 20-30 minut.

 

 

W międzyczasie przygotuj sos ziołowy. Obierz ząbek czosnku, umyj zioła, wytrzyj do sucha i zerwij liście z gałązek. Przełóż je do kielicha blendera i dodaj resztę składników. Zmiksuj i zostaw.
Ułóż upieczony kalafior na talerzu do serwowania. Przełam burratę nad kalafiorem. Całość posyp piniami, polej zielonym sosem i oliwą EV.

Chleb orkiszowy na zakwasie z siemieniem lnianym, nasionami konopii i kaszą jaglaną. Październikowa Piekarnia

 

Intuicja mówiła mi, że ten chleb to będzie to! Podobał mi się od pierwszego spojrzenia, kiedy weszłam na blog Gucia. Jest w nim wszystko co lubię, a chleb jest nieskomplikowany i na pewno każdemu się uda. Praca z ciastem to przyjemność, a jego pyszny smak prosi o kolejne pieczenie. U mnie oczywiście z mojej ulubionej mąki orkiszowej bio. Chleb zjedliśmy nie wiadomo kiedy umilając sobie nim weekend.  Dziękuję Guciu!

 

 

Chleb orkiszowy na zakwasie z siemieniem lnianym, nasionami konopii i kaszą jaglaną

oryginalny przepis- klik!  z moimi zmianami
upiekłam w jednej dużej i w jednej małej keksówce

Ziarna
45g siemienia lnianego
45g kaszy jaglanej bio
90g wody
Ziarna zmieszać, zalać wodą i pozostawić pod przykryciem na noc.

Zakwas
50g zakwasu ( może być z lodówki)
100g mąki orkiszowej 550 bio
100g mąki orkiszowej 650 bio
200g wody
Wymieszać i pozostawić na noc w temperaturze pokojowej.

Ciasto
400g zakwasu
300g mąki orkiszowej typ 650
500g mąki orkiszowej typ 2000
1,5 łyżki soli morskiej
1 łyżka miodu
1 łyżka łuskanych ziaren konopii siewnej
350-400g wody (sprawdzamy konsystencję ciasta – powinno być dosyć luźne ale nie lejące)

oliwa do posmarowania chleba
ziarna siemienia lnianego i konopii siewnej do posypania chleba
papier kuchenny do wyłożenia formy

W misie robota mieszamy wodę i zakwas a następnie dodajemy sól i miód. Mieszamy
Dodajemy mąki i wyrabiamy na pierwszej prędkości ok. 5-8 minut a następnie na drugiej prędkości ok. 2 minuty i dodajemy ziarna i kaszę.
Po zakończeniu wyrabiania przekładamy ciasto do foremek wysmarowanych olejem.
Ciasto smarujemy także oliwą, posypujemy ziarnami i przykrywamy folią spożywczą.
Czas rośnięcia ok. 2-3 godziny – ciasto rośnie stosunkowo wolno i trzeba odczekać do pełnego wyrośnięcia . Mój chleb wyrastał dwie godziny w piekarniku nagrzanym do 30 st. C.
Chleby wkładamy do zimnego piekarnika (jeżeli mocno podrosną możemy włożyć do nagrzanego) nastawionego na 210 st. C i pieczemy 40 minut.
Po pierwszych 15-20 minutach chleby spryskujemy wodą – będą miały ładny kolor i błyszczącą skórkę.

Dodatkowe uwagi:
Ilość wody można zwiększyć aby konsystencja ciasta pozwalała na przekładanie łyżką ale nie była lejąca.
Nasiona można urozmaicić o pestki dyni, słonecznika i np. kminek lub czarnuszkę.

Chleb na blogach:
Akacjowy blog
Kuchnia Alicji
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne