Chutney jabłkowy z rodzynkami

 

Koniecznie przygotuj  ten sos jabłkowy z rodzynkami, który pysznie smakuje z mięsem i stanowi fantastyczną przystawkę w połączeniu z  serem, krakersami, figami i orzechami.

Jabłkowy chutney to pikantny sos z jabłek, brązowego cukru, octu oraz ziół i przypraw. Jego słodkie i pikantne smaki doskonale uzupełniają dania mięsne, takie jak kurczak, kotlet schabowy i szynka.  Zawsze kiedy podaję te mięsa z chutneyem z jabłek, zachwytów nie ma końca. Ale dla mnie jest pyszny szczególnie z kozim lub owczym serem i dojrzałą holenderską goudą.

 

 

1 kg jabłek  – u mnie Grójeckie, obrane i drobno pokrojone

1 butelka soku jabłkowego z certyfikowanych jabłek Grójeckich

2/3 szklanki ciemnego muscovado

1/3 szklanki octu jabłkowego

1/4 szklanki octu z czerwonego wina

szklanka rodzynek sułtanek

1 /3 szklanki drobno posiekanego imbiru

łyżki  soku z cytryny

łyżeczka wędzonej słodkiej papryki w proszku

3/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej

3/4 łyżeczki soli morskiej

1/2 łyżeczki mielonych goździków

1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

1/2 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu

2-3 ząbki czosnku , posiekane

średnia żółta cebula , drobno posiekana

laski cynamonu

Wszystkie składniki wymieszaj w dużym  rondlu i zagotuj. Zmniejsz ogień do małego i
gotuj, mieszając od czasu do czasu, aż chutney zgęstnieje – ok. 2 godziny – warto czekać !. Im dłużej gotujesz ten sos, tym jest bardziej aromatyczny i pyszny. Kiedy jest gotowy, wyjmij laski cynamonu i przełóż chutney do słoików. Aby przechować go na dłużej zapasteryzuj w wyparzonych wcześniej słoikach.
Podawaj na ciepło z ulubionym  mięsem  lub na zimno z pikantnym kozim lub owczym serem, krakersami, daktylami, orzechami.

Parampampoli. Zimowy napój z północnych Włoch

 

Ten gorący i regenerujący napój jest typowym trunkiem wszystkich świątecznych jarmarków i górskich tawern w północnych Włoszech, a szczególnie w Trydencie i Veneto. Parampampoli wywodzi się z trydenckiego słowa pàmpel czyli głupiec. Warzy się go z kawy, grappy, wina, miodu i przypraw. Jest bardzo aromatyczny i rozgrzewający – nawet w największy mróz. Oryginalny przepis na Parampampoli jest pilne strzeżoną tajemnicą, ale jego ludowa wersja krąży na północy Włoch. Napój powstał w latach 50. XX wieku w górskiej tawernie Rifugio Crucolo, położonej w pobliżu Valsugana w gminie Scurelle, a za jego ‘ojca’ uważa się Giordano Purino. Podaje się go w filiżankach z grubej ceramiki.
Prawdziwa produkcja i sprzedaż butelek Parampampoli rozpoczęła się w 1985 roku.
W moim domu Parampampoli podaję po świątecznym zimowym spacerze , w Sylwestra i Nowy Rok. Jeżeli jeszcze coś zostanie,  raczymy się nim w ciągu całej zimy. Salute!

 

 

Parampampoli

100 ml grappy ( włoski napój alkoholowy, destylat z przefermentowanych wytłoków i pestek winogron oraz odpadów z procesu produkcji wina. Kupisz w dobrym sklepie z alkoholem lub we włoskich delikatesach)
100 ml koniaku lub brandy
250 ml dobrej mocnej kawy (najlepiej parzonej w kafeterce)
250 ml czerwonego wytrawnego wina
2 łyżki miodu
2 łyżki cukru – nierafinowany trzcinowy
4 jagody jałowca
4 goździki
szczypta cynamonu

Kawę ostudź. Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj i przelej do szklanej butelki, którą trzymaj przez 15 dni w ciemnym i chłodnym miejscu pamiętając, aby od czasu do czasu nią wstrząsnąć.

Parampampoli można podawać na zimno, ale najbardziej tradycyjnym i spektakularnym podaniem go jest flambé. Napój najpierw podgrzewa się w rondlu – tylko do zagotowania, a następnie podpala się go zapałką energicznie mieszając. Po paru minutach trzeba przykryć rondel pokrywką, aby zgasić płomień. Dzięki flambé napój nabierze cudownych karmelowych nut. Parampampoli tradycyjne serwuje się w ceramicznych filiżankach do kawy.