Wielkanocny włoski chleb z jajkami. Pane di Pasqua

 

Najbardziej znanym wielkanocnym ciastem we Włoszech jest Colomba, ukształtowana na kształt gołębicy. Inną popularną formą jest pleciony pierścień lub bochenek z kolorowymi surowymi jajkami, które ‚gotują się’ podczas pieczenia ciasta w piekarniku – Pane di Pasqua. Z tego miękkiego ciasta brioszkowego włoskie mammy  tworzą także figurki lalek zwanych Le Pupazze i obdarowują nimi swoje dzieci w postaci wielkanocnych przysmaków.

Pane di Pasqua związany jest oczywiście z religijną symboliką wielkanocną. Okrągłe warkocze ciasta mają oznaczać koronę cierniową, którą nosił Jezus, a jaja – odrodzenie.

Ten tradycyjny chleb wielkanocny jest wyrabiany z ciasta wzbogaconego, które  rośnie powoli, bowiem powinno urosnąć przed pieczeniem trzy razy.  Planując więc pieczenie Pane di Pasqua, należy wziąć to pod uwagę.

Pane di Pasqua to wypiek wyjątkowy, mięciutki i bardzo smaczny, a przy tym nie jest przesadnie słodki ani kaloryczny. Podawany na śniadanie w czasie Wielkanocy i maczany w kawie lub mleku świetnie smakuje i jest traktowany jako przysmak. Jajka natomiast smakują tak jak ugotowane.  Buona Pasqua!

 

 

Pane di Pasqua

składniki na 4 wieńce
1 3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej ( u mnie orkiszowa T550)
szczypta soli
skórka otarta z cytryny
2 1/2 łyżki cukru pudru
1/4 szklanki letniego mleka
1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
2 jajka
1/2 szklanki masła
4 surowe jajka

dodatkowo: 1 jajko do posmarowania ciasta i kolorowy cukier do posypania – u mnie pistacje

W misie miksera wymieszaj mąkę, sól, skórkę i cukier. Zrób w środku dołek, wlej mleko i wsyp drożdże, wymieszaj widelcem. Następnie dodaj roztrzepane widelcem jajka. Za pomocą nasadki do ciasta ugniataj przez około 1 minutę, aż składniki się połączą. Przykryj miskę folią i pozostaw do wyrośnięcia na 2 godziny, co 30 minut złóż oba końce ciasta do środka (powtórz to 4 razy).
Po dwóch godzinach dodawaj do ciasta masło po kawałku, miksując na średnich obrotach za pomocą haka do ciasta. Miksuj tylko do połączenia całego masła z ciastem, a następnie odstaw ciasto na 10 minut. Zagniataj je ponownie przez 5-6 minut, aż będzie gładkie i będzie odchodzić od ścianek misy. Ciasto przełóż do lekko natłuszczonej miski, przykryj folią i wstaw do lodówki na 2 godziny (moje spędziło w lodówce całą noc).
Ciasto przełóż na blat lekko posypany mąką i podziel je na 4 części. Z każdej części ukształtuj dwa wałki po ok. 25-30 cm, połącz je u góry i skręć je aby utworzyć wieniec, powtórz to z pozostałymi kawałkami ciasta. Umieść wieńce na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj i pozostaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1-2 godziny, aż ciasto podwoi objętość.
15 minut przed końcem wyrastania rozgrzej piekarnik do 180 st. C i włóż surowe jajko do każdego wieńca, a następnie posmaruj je rozkłóconym jajkiem i posyp posypką. Piecz przez około 20 minut lub do zrumienienia ciasta. Upieczone bułeczki przenieś na kratkę, aby ostygły. Ostudź przed podaniem.

Bułki na poolish J. Hamelmana w styczniowej Piekarni

 

Własne bułki na weekendowe śniadanie to jest prawdziwa przyjemność. Po domu jeszcze rozchodzi się zapach z piekarnika, a my siadamy do stołu, gdzie w centralnym punkcie stoi koszyk z dopiero co upieczonymi bułkami. Jesteśmy w niebie! Przyjemność dodatkowo podkręca fakt, że za oknem świat w bieli i mrozie. A my w cieple zjadamy cudowne bułeczki z domowego piekarnika.

 

 

Co napisać o smaku tych bułek ? Są przepyszne! Ale nie mogę pominąć uwag do ich przygotowania. Zacznę od ciasta, które u mnie było tak luźne, że z trudnością udało mi się podzielić je na porcje i potem przenieść na blachę. Bułki mają być rustykalne, bez konkretnego kształtu i to całe szczęście, bo u mnie nie trzymały żadnej formy. Poza tym ciasto rosło o wiele dłużej, niż zwykle, a i tak bułki popękały podczas pieczenia. ..Jeden większy kawałek ciasta postanowiłam włożyć do foremki i przetrzymać go dotakowo przez noc  w lodówce. Powstała mała bułka – chlebek z foremki.  I to była lepsza opcja. Kolejna sprawa to skórka. Po 15 minutach umieściłam blachę z bułkami na samej górze piekarnika, aby się przypiekły. Inaczej byłyby tylko lekko zrumienione. Przepis wymaga u mnie dopracowania i poćwiczenia…

Bułki na poolish J. Hamelmana

zaczyn poolish

345 g mąki chlebowej typ 750 bio
345 g wody
1/8 łyżeczki drożdży instant bio

Drożdże łączymy z wodą, dodajemy mąkę i mieszamy do osiągnięcia gładkiego ciasta. Miskę przykrywamy folią i odstawiamy w temp. pokojowej na 10-12 godz.

ciasto właściwe

355 g mąki chlebowej typ 750 bio
zaczyn poolish – całość
135 g wody
15 g soli
4 g drożdży instant bio

Podczas wyrabiania stosujemy technikę autolizy. Do misy miksera wkładamy wszystkie składniki na ciasto właściwe oprócz soli i drożdży. Mieszamy na pierwszej prędkości miksera tylko do połączenia się składników. Przykrywamy miskę folią i odstawiamy na 20-30 minut. Po tym czasie dodajemy drożdże i sól i powtórnie mieszamy na drugiej prędkości około 6-8 minut. Ciasto powinno być elastyczne i niezbyt luźne.

Podczas wstępnej fermentacji, składamy* ciasto dwukrotnie. Pierwszy raz po 25 minutach od rozpoczęcia fermentacji i ponownie po 50 minutach.

* Ciasto składamy nie wyjmując go z miski. Zwilżonymi dłońmi naciągamy każdy bok ciasta do góry i nakładamy na środek jak kopertę, przykrywamy folią.

Wyrośnięte ciasto delikatnie przekładamy na blat obficie posypany mąką. Formujemy prostokąt, który dzielimy na mniejsze prostokąty, kwadraty lub trójkąty. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 20-25 minut. Z ciastem obchodzimy się ostrożnie aby nie zniszczyć pęcherzyków powietrza znajdujących się w środku.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 220ºC (z blaszką w środku) i zaparowujemy go. Wyrośnięte bułeczki ostrożnie przenosimy na blaszkę znajdującą się w piekarniku i pieczemy około 15 min. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Rustykalne bułki na blogach:
Akacjowy blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moja Akademia Smaku
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Takie tam moje pomysły
Weekendy w domu i ogrodzie
Zacisze kuchenne