Kawa z chili, cynamonem i kolendrą. Napój do zadań specjalnych!

 

Kawa ma wiele dobrych właściwości – pobudza, poprawia koncentarcję, działa antyoksydacyjnie. Ostanie badania wykazują, że zmniejsza insulinoodporność, zapobiega nowotworom jelita grubego, chorobom serca i chorobie alzheimera.
Kofeina zawarta w kawie stymuluje organizm do wytwarzania ciepła, które jest konieczne do utrzymywania stałej temperatury ciała. Zwiększa przy tym ilość spalanych kalorii, wspomagajac odchudzanie.
W połaczeniu z chili jest naprawdę silnym przeciwnikiem zbędnych kilogramów. Kapsaicyna zawarta w chili zwiększa spalanie tłuszczu i zwiększa metabolizm. Kawa w połączeniu z ostrymi przyprawami dobrze wpływa na odporność, rozgrzewa i zmniejsza apetyt.
Pamiętać należy o tym, aby stopniowo dodawać ostre przyprawy do porcji ulubionej kawy, żeby nie podrażniły żołądka, ani nie wywołały reakcji alergicznej. Stopniowo też zwiększamy ich ilość w kawie. No i przygotowujemy kawę z chili regularnie.
Zapraszam na napój do zadań specjalnych!

 

dwie porcje espresso
1/3 łyżeczki do kawy chili w proszku
1/3 łyżeczki do kawy mielonej kolendry
1/2 łyżeczki do kawy cynamonu

Do kubka wsyp chili, kolendrę i cynamon. Zaparz tradycyjne espresso – w kawiarce lub zrób je w ekspresie. Wlej kawę do kubka z przyprawami i wymieszaj.

Ten przepis można wzbogacać dodatkiem kakao, gorzkiej czekolady, mleka.

Skórka gorzkiej pomarańczy smażona w cukrze z goździkami

 

Gorzkie pomarańcze jeszcze do niedawna były w Polsce nieosiągalne. Potem można było je sprowadzać z Hiszpanii lub Włoch, i stało się u mnie tradycją coroczne gotowanie konfitur z gorzkich pomarańczy. Własnie teraz jest na nie sezon.
Jak wiadomo, świeżo zerwane z drzewa nie nadają się do jedzenia z powodu gorzkiego smaku, ale przetwory z nich robią prawdziwą furorę. Począwszy od marmolad i konfitur, aż po alkohole – z owoców gorzkiej pomarańczy robi się słynny niebieski likier Curaçao. Poza tym obsmażone w cukrze skórki owoców wykorzystywane są do ozdabiania ciast, a otrzymywany z nich olejek pomarańczowy używany jest jako esencja do ciast i słodkich potraw. Suszona skórka gorzkiej pomarańczy stosowana jest w tradycyjnej medycynie chińskiej do stymulowania apetytu oraz w leczeniu niestrawności. Poza tym znajduje ona zastosowanie w suplementach diety wspomagających odchudzanie. A dzieje się tak dzięki synefrynie – alkaloidowi, który stanowi około 6% ekstraktu z owoców gorzkiej pomarańczy.
Tutaj znajduje się mój przepis na konfiturę – Klik! Uwaga, to jest wpis z 2013 roku!

 

Smażona skórka gorzkiej pomarańczy

6 gorzkich pomarańczy bio
1,5 szklanki cukru trzcinowego bio
1/2 szklanki wody
1-2 goździki (opcjonalnie)

Pomarańcze układam w szerokim durszlaku i przelewam wrzątkiem. Każdą pomarańczę kroję na ćwiartki i odkrawam skórki. Nie pozbawiam ich albedo, bowiem gorzkie pomarańcze mają właściwości zdrowotne – o czym wspomniałam wyżej. Skórki umieszczam w garnku, zalewam zimną wodą i zostawiam na całą noc.
Na drugi dzień wylewam wodę, zalewam skorki wrzątkiem, gotuję je 5-6 minut i odcedzam na sitku. Kiedy przestygną,
kroję je najczęściej w kostkę.

Teraz do garnka wsypuję cukier i dodaję pokrojone skórki, wlewam wodę i dodaję goździki (można pominąć). Gotuję wszystko na małym ogniu, aż cukier się rozpuści. Trwa to około 40 minut. Często mieszam, aby nie przywarły do dna. Kiedy skórki staną się lekko przezroczyste i miękkie, są gotowe. Przekładam je do słoika, zalewam pozostałym gorącym syropem, zakręcam pokrywki i zostawiam do ostygnięcia. Po otwarciu słoik ze skórkami przechowuję w lodówce. Są idealne do pączków polanych lukrem, bo przełamują jego słodycz. Syrop pozostały po wykorzystaniu skórek dodaję do koktajli, ciast i deserów.