Fasolka zapiekana z parmezanem. Letnie dzieło sztuki!

 

Ten przepis kuchni włoskiej jest parafrazą pysznego dania – cukinii zapiekanej z boskim Parmezanem!
Uwielbiam tę recepturę – niezwykle prostą w wykonaniu, jak i łatwą w zdobyciu składników.
Letniej cukinii i fasolki mamy w bród, a dobry Parmezan można kupić w tej chwili w naszych sklepach wszędzie!
Bo Parmezan do tego dania musi być dobry. Bez podrabiania innym mniej szlachetnym serem, który nie uczyni naszej potrawy doskonale pyszną. Nie używajcie więc Parmezanu młodszego niż 12 miesięcy. Za to przed zrobieniem tej zacnej zapiekanki koniecznie wstawcie białe dobre wino do schłodzenia. Będzie idealnym dopełnieniem szlachetności potrawy.
A potem zasiądźcie do stołu we dwoje lub w większym gronie i delektujcie się cudowną kulinarną sztuką!

 

 

Fasolka zapiekana z parmezanem

500 g zielonej fasolki typu francuskiego
1 filiżanka tartego parmezanu
1 łyżeczka chili w płatkach
1 łyżeczka soli
oliwa EV

W misce łączymy parmezan z chili i solą. Piekarnik nagrzewamy do 190 st. C. Fasolkę płuczemy na sicie. Odkrawamy końcówki od strony łodyżek. W dużym garnku zagotowujemy wodę z solą i wrzucamy fasolkę na 5-7 minut (jeżeli jest młoda). Wylewamy z garnka na sito. Formę do zapiekania polewamy oliwą, układamy fasolkę, polewamy oliwą i posypujemy parmezanem. Zapiekamy do zrumienienia sera. Od razu podajemy.

 

 

 

 

Pierogi z bobem, bekonem i szałwiowym masłem. Fragment…

 

(…)Przez ciemne mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy w rynku przechodziło co dzień na wskroś całe wielkie lato: cisza drgających słojów powietrznych, kwadraty blasku, śniące żarliwy swój sen na podłodze; melodia katarynki, dobyta z najgłębszej złotej żyły dnia; dwa, trzy takty refrenu, granego gdzieś na fortepianie wciąż na nowo, mdlejące w słońcu na białych trotuarach, zagubione w ogniu dnia głębokiego. Po sprzątaniu Adela zapuszczała cień na pokoje, zasuwając płócienne story. Wtedy barwy schodziły o oktawę głębiej, pokój napełniał się cieniem, jakby pogrążony w światło głębi morskiej, jeszcze mętniej odbity w zielonych zwierciadłach, a cały upał dnia oddychał na storach, lekko falujących od marzeń południowej godziny. (…)

Bruno Schulz – Sklepy cynamonowe

 

 

Pierogi z bobem, bekonem i szałwiowym masłem

ciasto
300 g mąki pszennej bio
125 ml gorącego mleka
25 g masła
szczypta soli

farsz
500 g ugotowanego i obranego bobu
150 g  bekonu
2 łyżki ziół: mięty i szałwii
1 ząbek czosnku
sól i pieprz do smaku

do podania
50 g masła
2 łyżki liści szałwii

Mąkę przesiewam do miski i dodaję sól. Do gorącego mleka wkładam masło i kiedy się roztopi, stopniowo wlewam do mąki, mieszając wszystko łyżką. Kiedy wszystkie składniki się połączą, ciasto wykładam na posypany mąką blat i zagniatam gładkie ciasto. Zawijam je w folię i zostawiam na ok. pół godziny.
W tym czasie przygotowuję farsz.

Obrany bób rozgniatam widelcem. Czosnek i zioła siekam i dodaję do bobu. Bekon kroję w kostkę i podsmażam na suchej patelni – dodaję do bobu razem z sokiem, który się wysmażył. Mieszam wszystkie składniki i doprawiam farsz solą i pieprzem.

Ciasto dzielę na 4 części i kolejno wałkuję cienkie placki, delikatnie podsypując blat mąką.
Małą szklanką wycinam koła, rozciągam je i na środek nakładam po jednej czubatej łyżeczce farszu. Składam na pół i zlepiam dokładnie brzegi. Pierogi układam na ściereczce podsypanej mąką.
W dużym garnku gotuję osoloną wodę i wkładam partiami pierogi. Zmniejszam nieco ogień i gotuję pierogi ok. 2 minuty po wypłynięciu ich na powierzchnię wody. Wyjmuję łyżką cedzakową na talerze.

Na patelnię wkładam masło i dodaje liście szałwii. Podsmażam, aż liście będą chrupkie, a masło ciągle w kremowym kolorze. Polewam pierogi i podaję.