Fasolka szparagowa z pomidorami w sosie z harrisą. Sezonowo od A do M

 

Fasolka szparagowa – moje ulubione letnie warzywo. W dzieciństwie nie mogłam się doczekać, kiedy będzie ugotowana. Zawsze mi się wydawało, że gotuje się za długo…Jadam pasjami. Od pierwszego zjedzenia łączyło nas o wiele więcej, niż tylko zwykła sezonowość. Uwielbiam ją zrywać, układać w koszu, czuć jej zapach, a potem myśleć, jak ją przygotować.
I choć znam sporo ciekawych receptur, to klasyczna z masłem, pietruszką lub zrumienioną bułką to moje fasolkowe top smaki. Proste i doskonałe na każdą okazję.
Fasolkowe gotowanie z Konwaliową Magdą wymaga jednak wzniesienia się na wyższy stopień i przygotowania nowej odsłony fasolowych strączków. Też prostej i sezonowej, z ostro słodką nutą i orzeźwiającą miętą. Wyborna wersja na letnią przystawkę bądź cały lekki obiad.

 

 

Fasolka szparagowa z pomidorami w  sosie z harrisą

sos
1 łyżeczka harissy w proszku (można użyć pasty)
2 łyżki miodu akacjowego
sok z 1/2 limonki
2 łyżki oleju z pestek winogron
szczypta soli morskiej

500 g fasolki szparagowej
200 g pomidorów koktajlowych
1 łyżka oleju z pestek winogron
1 łyżka masła
2 łyżki posiekanej mięty
sól morska do posypania

Przytnij końcówki fasoli i opłucz ją na sicie. W naczyniu połącz harissę, miód i sok z limonki. Mieszaj, aż się połączą i dopraw do smaku solą. Odstaw.
Na dużej patelni żeliwnej podgrzej 2 łyżki oleju – na średnim ogniu. Dodaj fasolę i smaż, aż fasolka zacznie zmieniać kolor. Smaż ją do momentu, aż będzie prawie gotowa i pokryje się pęcherzykami – około 5 – 6 minut. Dopraw solą i przełóż fasolę do miski.
Podgrzej na tej samej patelni 1 łyżkę oleju. Dodaj pomidory i smaż je, aż zaczną się rumienić – około 2 minuty. Często mieszaj pomidory, aż zaczną pękać. Posyp je solą. Zdejmij patelnię z ognia i dodaj fasolę. Następnie dodaj sos i masło – podrzucaj wszystko na patelni, aż warzywa i sos się połączą, a masło się rozpuści. Dodaj połowę mięty i ponownie wymieszaj. Przełóż wszystko na talerz i posyp świeżą miętą. Posyp solą.

Karmelizowany rabarbar i pudding ryżowy na mleku kokosowym. Deser elfów w Sezonowo od A do M

 

Konwalie już ostatnie…Odchodzą, przekwitają…Trzeba będzie czekać kolejny rok na białe dzwonki zawieszone na delikatnej łodydze…Dla mnie kwiaty czyste, doskonałe, niepowtarzalne w swojej prostocie.
J. mieszka teraz hen za oceanem, ale jako małe dziewczynki wypuszczałyśmy się na leśną polanę i wiłyśmy konwaliowe wianki. Wracałyśmy do domu w konwaliowym kwieciu i zapachu, który zawracał nam w małych głowach.
Babcia wkładała nasze wianki do miski z wodą, aby żyły jeszcze kilka dni. Biegałyśmy w nich po łąkach udając leśne elfy…
Obie lubiłyśmy też ryżowe puddingi z owocami z ogrodu. Mogłyśmy jeść je codziennie o każdej porze dnia.
Deser elfów – tak mawiałyśmy, wyjadając kolejną miseczkę…

 

 

Pudding ryżowy na mleku kokosowym z karmelizowanym rabarbarem – deser elfów

karmelizowany rabarbar
2 łodygi rabarbaru
2 łyżki miodu akacjowego
sok z połowy cytryny
2 łyżki jasnego kremu balsamicznego
1 laska cynamonu

Rabarbar myjemy i kroimy go na 2 cm kawałki. Na patelnię wykładamy miód i podgrzewamy. Dodajemy kawałki rabarbaru, cynamon i wolno smażymy. Dolewamy sok z cytryny i krem balsamiczny i zwiększamy nieco grzanie. Kiedy płyn zgęstnieje, wyłączamy płytę.

pudding
100 g ryżu krótko ziarnistego – u mnie Arborio
2 puszki mleka kokosowego bio 22% tłuszczu
50 g cukru trzcinowego bio
1 kawałek cynamonu
100 ml bitej śmietany (opcjonalnie)

Do garnka wsypujemy ryż, cukier, wlewamy mleko i wkładamy cynamon. Gotujemy na średnim ogniu ok.40 minut często mieszając, aby ryż się nie przypalił. Ryż powinien wchłonąć mleko. Masa powinna być gęsta. Zdejmujemy ryż z ognia i wyjmujemy cynamon. Garnek z ryżem przykrywamy folią spożywczą i zostawiamy ryż do wystudzenia – folia zapobiegnie powstaniu nieprzyjemnego kożucha. Ubijamy śmietanę i mieszamy ją z masą ryżową. Wykładamy na miskę, zawijamy folią i dobrze schładzamy – najlepiej w lodówce. Podajemy z karmelizowanym rabarbarem i sosem, który powstał podczas jego karmelizowania.

Co z rabarbaru wyczarowała Konwaliowa kuchnia?  – klik! Zajrzyjcie tam koniecznie!