Pieczona brukselka z pomarańczami. Szafran, mięta i kardamon. Zioła i przyprawy w kuchni

 

Szafran, mięta i kardamon to książka, która pachnie ziołami i wschodnimi przyprawami od pierwszej do ostatniej strony! Samar Khanafer pokazuje, jak odkryć nowe połączenia i smaki w nieskomplikowany sposób. Łączy zioła i przyprawy, a także róże w niezwykłe dania i pysznie prowadzi przez znane mi potrawy, ale dodając szczyptę smaku i barw Bliskiego Wschodu. Kulinarna wyobraźnia wędruje z każdą stroną książki poprzez tradycję i korytarze odległych krain, nie zapominając, że zioła i przyprawy grają tu pierwsze skrzypce i to one nadają potrawom aromat i charakter. Książka okraszona pysznymi zdjęciami Moniki Waleckiej tworzy niezwykłą całość i zachęca do sięgania po nią każdego dnia!

 

 

Brukselka to skrzyżowanie jarmużu z kapustą. Jest wyrazista w smaku, ma intensywny zapach i wygląda jak urocza miniatura kapuścianej głowy. Nie każdy wie, że można ją upiec, a dodatek cynamonu sprawia, że brukselka traci nieprzyjemny, specyficzny zapach.
Samar Khanafer

Pieczona brukselka z pomarańczami
400 g brukselki
pół małej czerwonej cebuli
2 pomarańcze eko
1/2 szklanki płatków migdałowych
1 łyżeczka suszonej kolendry
1/2 pęczka świeżej kolendry
szczypta cynamonu
sól i pieprz do smaku
2 łyżki oliwy

Skórkę otartą z jednej pomarańczy i sok wyciśnięty z połówki mieszamy z oliwą i przyprawami – suszona kolendra i cynamon. Brukselki czyścimy, przekrawamy na połówki ( dałam całe główki), wykładamy na blaszkę lub do naczynia żaroodpornego i polewamy pomarańczowym dressingiem i pieczemy 5 minut w 200 stopniach C. Po tym czasie posypujemy płatkami migdałowymi i cebula pokrojona w piórka ( posypałam też solą i pieprzem), mieszamy i pieczemy przez 5 minut ( piekłam 10 minut).
Resztę pomarańczy filetujemy, kolendrę siekamy. Łączymy z ciepła brukselką. Podajemy na gorąco lub w temperaturze pokojowej.

Szafran, mięta i kardamon. Zioła i przyprawy w kuchni
Samar Khanafer
Wydawnictwo Buchmann 2018

Ciasto dyniowe z wanilią, imbirem i pomarańczą. Na jesienne zawieruchy…

 

Jesień pokazuje swoje najgorsze oblicze…Wieje, pada, niesie chłodem.
Zamoczyło wszystkie kolorowe liście, zamiotło je hen daleko, wygoniło ptaki z ogrodu.
York kuli się i zakopuje w koc, wiatr wdziera się siłą w każdą szczelinę. Skarpetki na nogach cieszą się, że wreszcie wyjęłam je z garderoby. Czarne chmury przychodzą i odchodzą…
W kuchni pachnie pieczoną dynią, imbirem i pomarańczą. Rozgrzewające jesienne klimaty.
J. przyniósł garść kolorowych liści. Na stole imbryk korzennej herbaty. Na talerzykach porcje dyniowego ciasta.
Na jesienne zawieruchy…

 

 

Ciasto dyniowe z wanilią, imbirem i pomarańczą
250 g puree z pieczonej dyni
225 g mąki pszennej
200 g masła
100 g drobnego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 wiejskie jaja
2 laski wanilii z Madagaskaru *
skórka starta z pomarańczy eko
1 łyżka startego imbiru

polewa
4 łyżki masy dyniowej
2 łyżki dżemu z pomarańczy

Spód tortownicy o średnicy 17 cm wykładamy papierem do wypieków, boki smarujemy masłem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia, sodę i mieszamy.
Do garnka wkładamy masło, topimy je na małym ogniu, odstawiamy z ognia, dodajemy cukier i ziarenka z lasek wanilii, mieszamy. Dodajemy mus z dyni, imbir, skórkę z pomarańczy i mieszamy. Odkładamy 4 łyżki masy na polewę. Do reszty dodajemy jajka i mieszamy. Składniki mokre dodajemy do suchych i mieszamy łyżką do połączenia.
Masę przekładamy do tortownicy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 40 – 45 minut – do suchego patyczka. Wyjmujemy z piekarnika i kiedy ciasto przestygnie, smarujemy je polewą – łączymy jej składniki łyżką i układamy na cieście.

* Najlepsza na świecie wanilia rośnie na Madagaskarze. Ma niepowtarzalny aromat. Kupuję ją w sklepie Kuchnie świata.

A może dyniowe trufle z marcepanem? – klik!