Pomidorowe love z burratą i ziołami. Tu i teraz

 

Po wielu latach patrzenia w przeszłość i przyszłość wreszcie dostrzegam teraźniejszość.
Bo cóż może być ważniejszego niż TU i TERAZ.
Przeszłości nie da się już zmienić, naprawić, ani się w nią przenieść.
Przyszłość jest niewiadomą, powinniśmy o nią zadbać, ale nie powinna nas niepokoić.
Myśląc o tym co było i o tym co dopiero będzie tracimy to co właśnie jest.
A to co zwie się szczęściem to właśnie ta obecna chwila.
Ta emocja. Ten uśmiech. To lato. Ten obraz. Ta myśl. Ten owoc.
TU i TERAZ.

 

 

Własnie zaczął się czas pysznych pomidorów. Ciepłe i słoneczne lato bardzo im sprzyja. Potrzeba zaledwie kilka składników, aby skomponować wyjątkowy posiłek i cieszyć się nim w letnich okolicznościach przyrody.

Pomidorowe love z burratą i ziołami

2 pomidory Gargamele
2 pomidory ananasowe
garść pomidorów kokatajlowych
garść liści bazylii: czerwonej, greckiej i tajskiej
1 cebula dymka
włoski ocet balsamiczny jak najlepszej jakości – mój 15 letni
sól w płatkach i świeżo mielony pieprz
1 burrata
2 łyżki oliwy EV

Pomidory myjemy, osuszamy i kroimy na cienkie plastry. Układamy je od razu na talerzu. Liście bazylii i dymkę drobno kroimy i posypujemy pomidorowe plastry. Burratę wyjmujemy z opakowania i rozrywamy ją na pół. Układamy obok pomidorów. Wszystko polewamy octem balsamicznym i oliwą, posypujemy solą i pieprzem.

10 thoughts on “Pomidorowe love z burratą i ziołami. Tu i teraz

  1. Przeszłość powinna zostać tam gdzie jej miejsce – w przeszłości.
    Bardzo apetyczne to Twoje Pomidorowe Love 🙂

  2. Święte słowa! 🙂
    U nas pomidory dojrzewają baaardzo leniwie.
    Burraty zazdroszczę strasznie!
    Pycha!

    • Post Author Amber

      Magda,
      dziękuję.
      A u nas już przetwory z pomidorów na taśmie.
      Burrata jest dostępna bez ograniczeń. Wpadaj do mnie!

  3. Fajne danie. Zapraszam do dodania przepisu do mojej akcji Warzywa psiankowate 2017 🙂

  4. Kochana cudowne danie, wszystko co lubię 🙂

  5. Zazdroszczę dostępności burraty. U nas praktycznie nie do dostania;-(

    • Post Author Amber

      Marzena, ja kupuję we włoskim sklepie, ale nawet w markecie można ja bez problemu kupić.

Comments are closed.