Letni klasyk.Ogrodowe kolaże.

 Botwinka to letni klasyk.Wiadomo,że prędzej czy później pojawi się na naszym stole.I kiedy na targu coraz więcej wiosenno-letnich warzyw, wszyscy wyczekują, kiedy wreszcie.

Trzeba ją obowiązkowo wykonać, zanim młode buraczki zamienią się w dorodne buraki.
Kupiłam ładny pęczek na targu. Ugotowałam botwinkę.

Botwinka
pęczek ze sporymi buraczkami /nie lubię takich wczesnych anemicznych/
ząbek czosnku
młoda cebulka
kilka młodych marchewek
zielenina: szczypiorek, natka pietruszki, koperek
pół litra rosołu 
kubek śmietany do zupy
masło klarowane
dwa plasterki cytryny
łyżeczka cukru
sól,pieprz
jajka przepiórcze ugotowane -3 min.! i obrane


Buraczki płuczę, obieram ze skórki i kroję w półplasterki. Ładne liście z łodyżkami kroję na kawałki.Marchewki skrobię i kroję w plasterki.
W garnku rozpuszczam masło,wrzucam pokrojony czosnek i cebulkę i szklę na wolnym ogniu.Dorzucam marchewkę i buraczki. Podduszam. Potem liście i łodyżki. Razem duszę kilka minut.
Zalewam rosołem, dodaję cukier i plasterki cytryny. Gotuję na wolnym ogniu aż warzywa będą prawie miękkie. Dosmaczam solą i pieprzem.
Hartuję śmietanę i wlewam do garnka, razem podgrzewam.Jeżeli potrzeba jeszcze doprawić – dosypuję soli morskiej i świeżego pieprzu.
Wlewam zupę do miseczek, posypuję zieleniną, układam jajka.Gotowe!
Botwinka powinna być gęsta.

W ogrodzie kwitną kwiaty.Zapowiadają lato. Piwonie i róże.Wygrzewają się w słońcu. Pachną. Cieszą swoją urodą.

7 thoughts on “Letni klasyk.Ogrodowe kolaże.

  1. uwielbiam ten botwinkowy klasyk 🙂

  2. a ja uwielbiam piwonie i ich piękny zapach;)

  3. Nigdy nie jadłem botwinki z jajkami. U mnie zawsze jest z fasolką szparagową 🙂 A Twoja wygląda przepysznie 🙂 Taka czerwona 🙂

  4. Asieja,ja też!

    Filozofia,piwonie to takie secesyjne,aromatyczne kwiaty.Cuda.

    Mężczyzno,który gotuje,witaj w mojej kuchni!
    Koniecznie wypróbuj ten wariant botwinki, na pewno włączysz go do swojego stałego menu.

    Serdeczności!

  5. Tez uwielbiam piwonie. Czytalam ostatnio, ze z platkow piwonii podobnie jak z platkow rozy tez mozna robic rozne smaczne rzeczy 😉

  6. Aniu! Tak czekałam na ten chłodnik, a teraz przychodzę spóźniona. Gdyby nie to, że czeka na mnie w lodówce mój, wprosiłabym się ponownie do Ciebie:)
    Całusy!

  7. Miss C., niestety nie zrobiłam jeszcze nic z kwiatów piwonii…Może zdążę,bo już kończą kwitnienie.

    Aniu,moja zupa była na ciepło.Nie był to chłodnik.Ale możesz się wprosić.Zapraszam!

    Pozdrowienia.

Comments are closed.