Kurki w roli głównej.Risotto.

Kurki nazywam ,słonecznymi ‚ grzybami.Bo takie żółte, piękne w kształcie i takie dobre.
Postanowiłam,że będzie risotto.Bardzo lubię to danie z różnymi dodatkami.Wydaje mi się takie oszczędne w ilości składników, a jednocześnie eleganckie w swojej prostocie.A najważniejsze,że pyszne!

Risotto z kurkami
20dkg ryżu na risotto /używam Arborio/
około litra rosołu,ciepłego

szklanka białego wina /wytrawne lub półwytrawne/,ciepłego
2 młode cebulki
2 ząbki czosnku
tarty parmezan
kurki
masło klarowane
natka pietruszki
sól,pieprz

Na dużej patelni rozpuszczam masło,wrzucam ryż i mieszam aż będzie szklisty.Dolewam szklankę ciepłego rosołu.Mieszam aż ryż wciągnie cały rosół.Czynność powtarzam aż do wyczerpania całego płynu.Potem dolewam wino,mieszam cały czas.W międzyczasie szklę cebule i czosnek.Dodaję do ryżu i zostawiam na małym ogniu.Oczyszczone  kurki wrzucam na osobną patelnię z rozgrzanym masłem na dużym ogniu.Podsmażam.Dokładam do ryżu. Mieszam, solę,dosypuję parmezan.Mieszam razem. Wykładam na talerz, posypuję świeżo mielonym pieprzem i natką pietruszki.Natychmiast jem!
Zalecane popijanie białym winem.Absolutnie!

6 thoughts on “Kurki w roli głównej.Risotto.

  1. Risotto uwielbiam, a z kurkami jak najbardziej 😉

  2. nie pamiętam już kiedy ostatnio jadłam kurki. można zatęsknic za tym smakiem.

  3. Amber, strasznie mnie kusisz tymi kurkami! Czemu u Ciebie są, a u mnie wciąż nie! To niesprawiedliwe!

  4. Panna Malwinna, ja też jestem miłośniczką risotto.

    Asieja, tęsknota naprawdę jest uzasadniona…

    Anno, to baaaaardzo niesprawiedliwe!

    Pozdrowienia.

  5. Ale mi smaka narobilas na kurki! Nie pamietam kiedy ostatnio jadlam.

  6. Musisz koniecznie nadrobić to niedopatrzenie.Kurki są pyszne!
    Pozdrawiam.

Comments are closed.