Drugie życie szklanej butelki po winie. Warsztaty upcyklingowe z Cono Sur

 

 Upcykling. Recykling.
Co o nich warto wiedzieć i jakie jest ich znaczenie dla ochrony środowiska?

Koncepcja upcyklingu pochodzi z 1999 roku, kiedy to pojawiła się w publikacji Riemanna Verlaga. Recykling zakłada, że można przedłużyć życie materiałów poprzez ich wykorzystanie jako surowce wtórne. Główne założenie upcyklingu głosi, że dając nowe życie przedmiotom, czynimy je jeszcze bardziej atrakcyjnymi niż podczas ich pierwotnego użycia – na przykład zwiększając ich funkcjonalność czy nadając wartość estetyczną. Można powiedzieć, że recykling to domena techniki, zaś upcykling – psychiki.

Recykling łatwiej powiązać ze skalą przemysłową – gdzie stosowane są różnego rodzaju technologie masowego odzyskiwania i powtórnego wykorzystania materiałów. Jest to wyraźnie widoczne na przykład w zakładach metalurgicznych, chemicznych, papierniczych czy elektronicznych. Powszechnie znane są przykłady pozyskiwania gumy z rozdrobnionych opon, przetapiania metali szlachetnych zawartych w zużytej elektronice czy powtórnego wykorzystania makulatury lub szkła.

Upcykling to inna perspektywa postawy proekologicznej. Mówi się o nim jako recyklingu 2.0, choć też niekiedy żartobliwie wskazuje się, że największymi upcyklerkami są nasze babcie, które wykorzystywały prawie wszystko i dawały rzeczom już używanym drugie życie. W upcyklingu duże znaczenie ma aspekt wewnętrznej postawy – i tego jak człowiek postrzega atrakcyjność produktu czy przedmiotu. Za przykład upcyklingu może posłużyć technika tworzenia kolaży, rzeźb czy pomysły związane z kulturą streetartu. Upcykling w bardziej praktycznym wydaniu jest szeroko rozpowszechniony w krajach trzeciego świata. To, co można by uznać za odpadki, jest wykorzystywane do konstrukcji domów, zabawek, odzieży czy narzędzi. Na przykład stare opony bywają wykorzystywane do wytwarzania obuwia lub ogrodzeń.
Upcycling to sposób na wyzwolenie kreatywności przy jednoczesnym dbaniu o środowisko. Oprócz materialnych zysków z odzyskanych przedmiotów dużą wartość ma też wpływ na postawę i świadomość ekologiczną, jaka towarzyszy osobom praktykującym i promującym takie działania. Warto spojrzeć na wszechobecne przedmioty, które gromadzą się wszędzie wokół z nowej perspektywy. Może to być źródłem ogromnej satysfakcji, a przy tym w szczególny sposób przyczynia się do walki o czystość środowiska.

 

 

Wspólnie z firmą  Interseroh, która zajmuje się ochroną środowiska i recyklingiem, firma Cono Sur zorganizowała warsztaty upcyklingowe po hasłem ‚Jeśli nie do kosza, to gdzie, czyli co można zrobić z pustej butelki po winie?’
Spotkanie 10 blogerek prowadziła Julia Wiznowska z Na nowo śmieci w magicznej pracowni Cztery Razy Trzy.

 

 

Co można zrobić z pustej butelki po winie?
Okazuje się, że butelki po winie mogą mieć wiele zastosowań. Przede wszystkim mogą służyć do przechowywania przetworów na zimę – i tak z wielkim powodzeniem wykorzystywały je moje babcie, ciocie, rodzice. Zauważyliście, że kiedyś szklanych butelek ani słoików się nie wyrzucało, tylko wykorzystywało wiele razy?
Można je też zamienić na modne projekty DIY. Niezależnie jednak od tego co z nimi zrobimy, nasze działania wpłyną na zmniejszenie szklanych odpadów, a przez to mniej ich trafi na wysypiska. Kreatywność w wykorzystaniu szklanych butelek to dobry pomysł na rozwijanie kreatywności i pomaganie naszemu środowisku.
I tak właśnie działałyśmy podczas naszych warsztatów DIY. Julia Wiznowska opracowała projekt na wykorzystanie butelek po winie tak, aby mogły one służyć nam dłużej. Pod Jej okiem zamieniałyśmy je w klimatyczne lampy.

 

 

Cono Sur to ceniony chilijski producent wina. Prowadzi organiczną uprawę winogron – Eco-friendly i Carbon Neutral®. Dlatego pracownicy poruszają się po winnicy rowerami i ręcznie zbierają owoce. Stąd na butelkach i na etykietach jest rower. Czyż to nie cudowny emblemat i symbol powrotu do naturalnej uprawy?!

 

 

Pieczemy świąteczny chleb! Zaproszenie do grudniowej Piekarni

 

Moi Drodzy,
czas na wybór świątecznego chleba! A chleb ten nie byle jaki, bo bożonarodzeniowy.
Zbliżamy się do magicznego czasu kolęd, rodzinnych spotkań i celebrowania świątecznego stołu.
Chleb pojawić się musi. Myślałam nad wyborem i znalazłam przepis na świąteczny chleb z kawą i migdałami. Receptura pochodzi z magazynu KUKBUK.  Autorką przepisu jest Monika Walecka. I tak, jak napisano w 12 numerze pisma –
Pięknie pachnie i dyskretnie chrupie. Ciężko się od niego oderwać, ale jeśli wam się to uda, połóżcie na nim plastry pieczonego mięsa.
Zatem kto chce popróbować tego znakomitego chleba, zapraszam do wspólnego pieczenia!

Kiedy pieczemy?
W weekend 14,15 i 16 grudnia.
Kiedy publikujemy?
W poniedziałek 17 grudnia o 20.00.

Niech nam się upiecze!

Chleb z kawą i migdałami
1 szklanka – 250 ml

rozczyn
1 łyżka zakwasu
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki wody

ciasto właściwe
500 g mąki pszennej ( można zamienić na orkiszową)
cały zaczyn
1 łyżka soli
300 g wody
1 kopiasta łyżka kawy
1/2 szklanki migdałów

Wszystkie składniki rozczynu mieszamy na gładką pastę i pozostawiamy do przefermentowania na przynajmniej osiem godzin, a najlepiej na całą noc. Migdały siekamy i prażymy.

Zaczyn, mąkę i wodę miksujemy w misce na wolnych obrotach do momentu, kiedy składniki się połączą, i odstawiamy. Po półgodzinie dodajemy sól i przez kilka minut wyrabiamy ciasto, aż uzyska gładką konsystencję. Pod koniec wsypujemy kawę i migdały. Pozostawiamy ciasto do wrośnięcia na trzy godziny, przy czym co godzinę wykładamy je na lekko umączony blat, rozciągamy i składamy jak list na trzy, przekręcamy o 90 stopni i ponownie składamy na trzy.

Ciasto formujemy w okrągły bochenek, przekładamy do miski wyłożonej ściereczką lub do koszyka do wyrastania chleba i pozostawiamy na około 3-4 godziny w temperaturze pokojowej lub na 12 godzin wstawiamy do lodówki. Pieczemy w 220 stopniach C na rozgrzanej blasze lub kamieniu do pieczenia pizzy przez 40 minut.

* zdjęcie chleba KUKBUK